ostryga_ Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Zabrałam sunię i jednego szczeniaka a właściwie to kupiłam od menela z mojego osiedla. Osoba ta mieszka w szopie na nieogrodzonej działce blisko ruchliwej ulicy.Trzymał sunię na pół metrowym łańcuchu, do picia nie dosięgała, chociaż w tym garnku oprócz padłych much i innych robali było błoto.Odkryłam ten koszmar bo wczoraj zauważyłam bawiące się przy drodze szczeniaki. Zagadnęłam tego "człowieka" o maluchy a on, ze to jego a tam za szopą jest matka,ale sunia już się znudziła właścicielowi bo podobno szczekała w nocy i już umówił się ze znajomym który psa odstrzeli. Sunię zabrałam natychmiast i osoba ta zgodziła się żebym wzięła jednego szczeniaka.Psy zostały wykąpane, odpchlone i odrobaczone i oczywiście napojone i nakarmione. Przebywają teraz u mnie razem z 6 moich własnymi i jeżem na kwarantannie:) I tu zaczyna się problem bo ten "człowiek" nie chce mi oddać tych dwóch pozostałych mimo iż tłumaczyłam grzecznie, że nie stać go na utrzymanie szczeniaków. Sam mieszka w szopie i pewnie nie dojada przepijąc rencinę. Proszę o radę ponieważ Wam pewnie takie sytuacje nie są obce co mam zrobić? Chcę wykupić szczeniaki, ale boję się, że weźmie kolejne a zachęcony pieniędzmi tym bardziej. Jak mam to rozegrac jak go przekonać,że nie stać go na psy i że pies powinien mieć wybieg a nie byc uwiązany na łańcuchu i stać we własnych odchodach...Wiem,że straszeniem, groźbami nic nie zdziałam dlatego mimo tego horroru staram się byc miła. Nie mogę też ukraść tych szczeniaków bo będzie wiedział,że to ja a nawet jeśli to weźmie następne. p.s. Sunia Misia i szczeniak Marley jak tylko odzyskają siły będą czekały na adopcję... Quote
majqa Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Katastrofa. :-( Odbierz PW. Wielkie ukłony, że pomogłaś już 2ce z tych biedaków. Jakie masz plany co do suni i 1 szczeniaka? Czy jesteś w stanie zrobić Twoim podopiecznym i reszcie małych bid zdjęcia? Quote
ostryga_ Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Witam! Piszę tutaj bo mam problem z PW. Napisałam już tam dzisiaj maila bo dodzwonić się nie mogłam.Napisałam gdzie mogłam na forach.Szczenięta wezmę do siebie, wzięłam specjalnie urlop a potem poszukam im domu bo mam swoich 6 i tak już na mnie "Violetta" wołają...Ważne żeby je temu dziadowi odebrać. Dzisiaj tam pojadę i będe próbowała wykupić tylko jak się dziadzisko sponorowi to weźmie następnego bo łatwy zarobek...Dramat Dziękuję za odpowiedź, będę próbować dzwonić do Straży pozdrawiam imienniczkę:) Mam zdjęcia Misi i malucha reszcie zrobię jak pojade do dziada Quote
majqa Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Ha, ha..Imienniczko :lol: (pozdrawiam), kręć do skutku. Ta pani odbiera ale bywa też mocno zajęta sprawami zwierzaków więc próbuj. Quote
nika28 Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Ostryga_ super że odebrałaś mamę i szczeniaka :loveu:. Przynajmniej nie będzie się już więcej rozmnażała. Trzeba jakoś te dwa pozostałe szczeniaki odebrać :-( Quote
majqa Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Ostrygo, widzę, że zalożyłaś wątek na forum fundacji FNiZ, jeśli tylko możesz, odpowiedz tam na zadane pytanie o miejsce pobytu psiaków. Quote
ostryga_ Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Witam!Piszę dopiero teraz bo z taka gromadka niełatwo mieć choć chwilkę...Wczoraj wykupiłam jeszcze sunię. Od razu byliśmy z nią u weta maluchy mają koło 7-8 tygodni.Maluchy są zdrowe jak na takie warunki:) Został chłopak, ale jego juz nie chce oddać bo on"właściciel" chce miec towarzystwo:( Ponieważ mieszkamy niedaleko poprostu zrobimy mu kojec i bedziemy doakrmiać. Już został odrobaczony i odpchlony. Nie mogę iśc z nim na "udry" ani Go strazyć policją bo wtedy albo zrobi krzywdę psu albo napuści na mnie jakiś koleżków od flaszki. Póki co podeszłam go w ten sposób,że pomogę i jemu i psu. Zapowiedziałam mu wczoraj,że zrobimy kojec dla psiaka, zabiorę łańcuch i bedziemy dokarmiać a facetowi obecnie szukam drzwi wejsciowych do tej jego szopy bo te jego sie rozlatuja:) ps. Wiem,że tu psiaków jest od groma i ciut ciut, ale jakbyście słyszeli,że ktoś zaufany chcę pieska to dajcie znak. Póki co Fundacja Kocia Mama pomaga mi zaszczepić maluchy i szukac im domu:) pozdrawiam Quote
ostryga_ Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Dzisiaj byłam u czarnulka, został nakarmiony i odrobaczony i odpchlony. Jeżdzę tam codziennie. Już umówiłam się z tym "właścicielem" że w sobotę robimy kojec. Ja wiem,że pechowiec ale jak Go ukradnę bo dobrowolnie nie da rady "właściciel" się zaciął i tyle to weźmie następnego. Boję się,że trafi wtedy na sunie i ta znowu się oszczeni i tak w kółko:( Nie mogę przecież brać ich wszystkich bo nie dam rady:(Zdaję sobie sprawę z beznadziejności sytuacji i z tego,że każda podróż do piesia będzie mi przypominała,że nie miał tyle szczęscia, ale postaram się żeby miał tam lepsze warunki i nigdy nie był na łańcuchu...:( Quote
majqa Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 ostryga_ napisał(a):(...) Nie mogę przecież brać ich wszystkich bo nie dam rady:( (...) postaram się żeby miał tam lepsze warunki i nigdy nie był na łańcuchu...:( Oczywiście, że nie dasz rady zabierać każdego psiaka, jaki trafi do tego człowieka. Dziękuję za chęć pomocy temu maleństwu, które zostało. Quote
nika28 Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 A tutaj są chyba zdjęcia - klik Ostryga_, powiedz w jakiej okolicy mieszka ten facet który miał psy ? Bo też ostatnio miałam podobne zgłoszenie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.