Jump to content
Dogomania

ostryga_

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

ostryga_'s Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dzisiaj byłam u czarnulka, został nakarmiony i odrobaczony i odpchlony. Jeżdzę tam codziennie. Już umówiłam się z tym "właścicielem" że w sobotę robimy kojec. Ja wiem,że pechowiec ale jak Go ukradnę bo dobrowolnie nie da rady "właściciel" się zaciął i tyle to weźmie następnego. Boję się,że trafi wtedy na sunie i ta znowu się oszczeni i tak w kółko:( Nie mogę przecież brać ich wszystkich bo nie dam rady:(Zdaję sobie sprawę z beznadziejności sytuacji i z tego,że każda podróż do piesia będzie mi przypominała,że nie miał tyle szczęscia, ale postaram się żeby miał tam lepsze warunki i nigdy nie był na łańcuchu...:(
  2. Witam!Piszę dopiero teraz bo z taka gromadka niełatwo mieć choć chwilkę...Wczoraj wykupiłam jeszcze sunię. Od razu byliśmy z nią u weta maluchy mają koło 7-8 tygodni.Maluchy są zdrowe jak na takie warunki:) Został chłopak, ale jego juz nie chce oddać bo on"właściciel" chce miec towarzystwo:( Ponieważ mieszkamy niedaleko poprostu zrobimy mu kojec i bedziemy doakrmiać. Już został odrobaczony i odpchlony. Nie mogę iśc z nim na "udry" ani Go strazyć policją bo wtedy albo zrobi krzywdę psu albo napuści na mnie jakiś koleżków od flaszki. Póki co podeszłam go w ten sposób,że pomogę i jemu i psu. Zapowiedziałam mu wczoraj,że zrobimy kojec dla psiaka, zabiorę łańcuch i bedziemy dokarmiać a facetowi obecnie szukam drzwi wejsciowych do tej jego szopy bo te jego sie rozlatuja:) ps. Wiem,że tu psiaków jest od groma i ciut ciut, ale jakbyście słyszeli,że ktoś zaufany chcę pieska to dajcie znak. Póki co Fundacja Kocia Mama pomaga mi zaszczepić maluchy i szukac im domu:) pozdrawiam
  3. Witam! Piszę tutaj bo mam problem z PW. Napisałam już tam dzisiaj maila bo dodzwonić się nie mogłam.Napisałam gdzie mogłam na forach.Szczenięta wezmę do siebie, wzięłam specjalnie urlop a potem poszukam im domu bo mam swoich 6 i tak już na mnie "Violetta" wołają...Ważne żeby je temu dziadowi odebrać. Dzisiaj tam pojadę i będe próbowała wykupić tylko jak się dziadzisko sponorowi to weźmie następnego bo łatwy zarobek...Dramat Dziękuję za odpowiedź, będę próbować dzwonić do Straży pozdrawiam imienniczkę:) Mam zdjęcia Misi i malucha reszcie zrobię jak pojade do dziada
  4. Zabrałam sunię i jednego szczeniaka a właściwie to kupiłam od menela z mojego osiedla. Osoba ta mieszka w szopie na nieogrodzonej działce blisko ruchliwej ulicy.Trzymał sunię na pół metrowym łańcuchu, do picia nie dosięgała, chociaż w tym garnku oprócz padłych much i innych robali było błoto.Odkryłam ten koszmar bo wczoraj zauważyłam bawiące się przy drodze szczeniaki. Zagadnęłam tego "człowieka" o maluchy a on, ze to jego a tam za szopą jest matka,ale sunia już się znudziła właścicielowi bo podobno szczekała w nocy i już umówił się ze znajomym który psa odstrzeli. Sunię zabrałam natychmiast i osoba ta zgodziła się żebym wzięła jednego szczeniaka.Psy zostały wykąpane, odpchlone i odrobaczone i oczywiście napojone i nakarmione. Przebywają teraz u mnie razem z 6 moich własnymi i jeżem na kwarantannie:) I tu zaczyna się problem bo ten "człowiek" nie chce mi oddać tych dwóch pozostałych mimo iż tłumaczyłam grzecznie, że nie stać go na utrzymanie szczeniaków. Sam mieszka w szopie i pewnie nie dojada przepijąc rencinę. Proszę o radę ponieważ Wam pewnie takie sytuacje nie są obce co mam zrobić? Chcę wykupić szczeniaki, ale boję się, że weźmie kolejne a zachęcony pieniędzmi tym bardziej. Jak mam to rozegrac jak go przekonać,że nie stać go na psy i że pies powinien mieć wybieg a nie byc uwiązany na łańcuchu i stać we własnych odchodach...Wiem,że straszeniem, groźbami nic nie zdziałam dlatego mimo tego horroru staram się byc miła. Nie mogę też ukraść tych szczeniaków bo będzie wiedział,że to ja a nawet jeśli to weźmie następne. p.s. Sunia Misia i szczeniak Marley jak tylko odzyskają siły będą czekały na adopcję...
×
×
  • Create New...