BM. Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Kilka dni temu zaadoptowałam dorosłego psiaka ze schroniska. Jest sredniej wielkości, był podwórkowy ale w domu radzi sobie nieźle. Bardzo ciekawią go zwierzaki w klatce. Oczywiscie jak podchodzi mówię mu "nie wolno" zazwyczaj odchodzi i próbuje znowu podejść. Więc znowu mówię "nie wolno" i w końcu, w połowie przypadków, daje spokój. Jednak często zdarza mu się drapać w klatki jak zwierze się poruszy. No ale wtedy jak nie reaguje na same słowa to odciągam go za obrożę i lekko przytrzymuje ręką jak chce podejśc, jak już nie prze do przodu to puszczam. Czasami aż wyprowadzam go z pokoju i potem przyjdzie i wciska głowę mi pod rękę, więc tak jakby przepraszał. Mój problem polega na tym, że nie wiem kiedy go chwalić. Jak mówię mu że "nie wolno" i odchodzi to ja go ignoruję, bo jakbym od razu pochwaliła to by się nauczył ze podchodzi, drapie w klatkę i wtedy to jest ok. Jak w końcu wciska mi głowę pod rękę, to ja go pogłaszczę, ale jak prze do zwierzaków to znowu jest "nie wolno". Może mam go pochwalić jak np. będę karmić je i on ani razu nie podejdzie do klatki (pies chodzi za mną krok w krok po domu, więc przy karmieniu zwierzaków też jest)? Dodam, ze to pies lękliwy, ale bardzo szukajacy kontaktu z człowiekiem. Był kradziony od właścicieli, chodził z pijakami. Mnie nie odstępuje na krok. Jak ktoś chce z nim wyjść to się boi, chyba tego zeby nikt go nie zabrał ode mnie. Wtedy ja musze go zapiąć i zaprowadzić do drzwi. A jaka radość jak wróci ze spaceru, od razu szuka mnie i wita się jakby mnie nie było. Jednak mimo lęków co poniektórych to muszę go od początku przyzwyczajać co wolno a co nie. Quote
zmierzchnica Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 Naucz go "siad" i "waruj" i wymagaj wykonywania tych komend (i pozostawania w tej pozycji), kiedy robisz coś przy zwierzakach. Nagradzaj za spokój, a za nadmierne pobudzenie na widok zwierzątek mów "nie wolno" i wyprowadź go z pokoju, spokojnie i łagodnie, lecz konsekwentnie. Ja tak robiłam ze swoimi psiakami i teraz spokojnie reagują na świnkę, nawet jak chodzi sobie po pokoju (ale nigdy nie zostawiam ich samych! Pod tym względem ufam tylko starszej suczce, która przyszła do domu wtedy kiedy świnior i praktycznie oboje się razem wychowywali. Ale jej też raczej nie zostawiam ze świnką, nie ma co kusić losu...). Mój "najnowszy" psiak do świnki "dobierał" się przez pierwszy tydzień, potem odpuścił i już w ogóle nie zwraca na nią uwagi ;) Quote
BM. Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Dzisiaj on poczuł się jeszcze pewniej. Po raz pierwszy zaczął szczekać, a wydawało nam się, ze on tylko popiskuje. Może też po kastracji minie zapał do tych zwierząt. Bo jak na razie to dzisiaj próbuje gwałcić plecaki, torby itd. i ogólniej ejst bardziej pobudzony i niegrzeczny. Od jutra zabiorę się za podstawowe komendy, może to rzeczywiście poskutkuje :) Dzięki Quote
zmierzchnica Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Nie wiem czy kastracja pomoże akurat na "myśliwskie" pobudzenie wobec zwierząt (czyli "ofiar" :diabloti:). Mój Frotek też był jednak taki pobudzony (to, co on wyprawiał w głowie się nie mieści - klatka ze świnką stoi na 1,2 m szafce... a pies do niej skakał tak wysoko, że pysk miał na poziomie tej klatki :roll::razz:), ale po pewnym czasie zwyczajnie się znudził. Nigdy świnki nie dorwał, przy niej miał tylko siedzieć i się nudzić... I teraz zupełnie nie zwraca uwagi, bo uważa, że nic ciekawego się z tym zwierzakiem nie dzieje :lol: Powodzenia :p Quote
BM. Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Kastracje przełożyliśmy na wrzesień, bo ponoć lepiej kastrować jak bedzie chłodniej. Myślę, ze są postępy, bo jak przechodzi to czesto omija klatki, czasami się zapatrzy, bądź łapką próbuje coś tam zrobić. Nauczyłam go wczoraj "siad", dzisiaj jest gorąco to mu się nie chce nic robić to może wieczorem jeszcze poćwiczę z nim siadanie. Następne w kolejności będzie "zostań" i wtedy, dzięki Tobie :razz:, może szybciej zrozumie, że tych zwierzaków nie wolno ruszać. Jeszcze taka moja wątpliwość. Jak on stoi przed klatka i się wpatruje w nią, próbuje powąchać zwierzątko, ale nic nie kombinuje łapkami (tzn. stoi i intensywnie się patrzy) to chyba mam nie reagować prawda? Dopiero jak zacznie łapami się dobierać to wtedy odganiać? Bo w sumie jak patrzy to niby nic złego nie robi. Quote
yuki Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Ja mam w klatce myszkę, a właściwie to Pana Mysza :) Wzięłam sukę 5 miesięcy temu ze schronu, mysz był u mnie dużo wcześniej. Miga jest bardzo myszem zaineteresowana do tej pory, nic łapką nie kombinuje, ale dużo wącha przez klatkę, pozwalam pownieważ myszka bierze w tym czynny udział , w ogóle się nie boi, również jest zaineterosawana. I tak się tymi nosami: jeden ogromny , drugi mikroskopijny, dotykają, taka trudna miłość ;). Dodam , że Pan Mysz zwiał mi trzy razy pod moją nieobecność i biegał po mieszkaniu, trudności z odnalezieniem go nie miałam żadnych, natomiast jestem przekonana, że moja suka doskonale wiedziała co się dzieje, ale krzywdy nie zrobiła. Czasem otwieram klatkę i sucz kinola tam wciska i merda ogonem i doopinką zaciesza, a mysz zero stresu :) generalnie pies się chce z Myszem bawić, tylko gabaryty nie te :p Więc uważam , że i Twój pies może gapić się do woli ! Quote
zmierzchnica Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Ja na spokojny kontakt pozwalam, o ile nie stresuje to świnki (moja wychowała się z Luką, więc psów się nie boi :razz:). Wąchanie, patrzenie - ok. Kłapanie, szczekanie, pacanie łapką - piesek wychodzi z pokoju. Komendy zawsze są przydatne, łatwiej nad psiakiem panować, a i pies wie, za co jest nagradzany i czego pańcia wymaga :p Moje cały czas robią "siad", nawet nieproszone. Wiedzą, że zwykle za to są pieszczoty/nagroda :cool3: Ja też mojego Frotka we wrześniu kastruję... jedna moja suczka też nie jest wycięta, więc im wcześniej to zrobię, tym lepiej :razz: yuki - moje suki są u mnie od mniej więcej szczeniaka (jedna trafiła do mne jak miała 5 miesięcy, druga jak 3 miesiące) i obie od początku świnkę zaczepiały do zabawy, tak jak Twoja :loveu: Ale Frotek przybył już jako młody, ale dorosły psiak i świnkę próbował dorwać w nieco innych celach... Ale teraz już wszystkie psiaki na świnkę nie zwracają uwagi, i tak w sumie jest najlepiej, bo mi prosięcia nie stresują :razz: Quote
yuki Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Zmierzchnica - moja suka trafiła do mnie jak miała 2,5 roku i od razu się z mychą bawić chciała ;) , ona ma już chyba taki charakter, wszystkich kocha, spokojna i ma masę cierpliwości :) Quote
BM. Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Świnia moja ma to w tyle. Ona w ogóle jest urocza, bo generalnie wszytsko ma w tyle :loveu: Śpi sobie, je, a że coś jej się tam patrzy czy łapą tyka to nawet uwagi nie zwróci. Ale psa naprostować trzeba, zeby nie zaczepiał jej jak znajdą się sam na sam w domu. Świnia jest jeszcze bardziej urocza, bo to prawdziwa, flegmatyczna swinka. Ktoś przejdzie obok niej, to głowę podniesie, ale nawet się nie ruszy, chyba że mowa o kimś z jedzniem to jest pisk na cąły dom. A jak się odkurza koło niej i powietrze wylatuje tam z boku opdkurzacza, to ona podnosi głowkę jakby ją ktoś wahlował :loveu: Z królikiem gorzej, bo jest płochliwa, ale pazurki potrafi pokazać, bo już kilka razy psa ofukneła. Ale on nie rozumie, że to znaczy "odejdź", tylko jeszcze bardziej się do niej garnie. Z tym, ze królica jest bardziej żywiołowa to budzi zainteresowanie. Sprawa stoi tak. Są dwa rodzaje patrzenia. Patrzenie z ciekawości z merdaniem, które się przeradza w takie intensywne wgapianie. Wtedy przestaje merdać i doslownie hipnotyzuje spojrzeniem. Niby nic nie robi, ale jednak chyba już nie jest to "dobre" patrzenie. Wtedy odganiać i mówić "nie wolno"? Quote
zmierzchnica Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 yuki - to super ma sunia charakter :loveu: BM. - mój świń sobie Lukę ustawił jak chciał. Podchodził i próbował obgryzać jej pazurki, ale jak chciała go polizać po uchu to dostawała po nosie :diabloti: W ogóle to było słodkie - świnka kwicząca jak tylko słyszała, że po schodach idzie pies itd :cool3: Teraz już im zażyłość minęła, świnka na psy nie reaguje, dopóki nie są nachalne. No, to typowe wgapianie się w zwierzaki jak w ofiary jest niefajne :diabloti: Ja bym wtedy interweniowała - właśnie spokojnie i stanowczo. Możesz odgonić albo wydać komendę i nagrodzić wykonanie, jeśli pies nie jest zbyt pobudzony. Byle pies wiedział, że nawet przy fajnych zwierzętach pańcia jest bardziej interesująca i trzeba jej słuchać :razz: Quote
BM. Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Ja robię tak: podchodzi i merda ogonem, wącha zaciekawiony- jest OK nagle zaczyna się wgapiać to jest "nie wolno", jak odchodzi, ale w inny bok klatki to znowu ta komenda. Póki nie odejdzie. Jeżeli to nie skutkuje, to go odpycham od klatki, a dokładniej biorę i przesuwam bo on po prostu stoi w miejscu i łapię z nim kontakt wzrokowy mówię już nieco bardziej podnisesionym głosem "nie wolno", bądź "poszedł" (tego drugiego chyba nie jarzy, ale wie, ze to chyba nic dobrego) i zazwyczaj wtedy jak podchodzi do klatki i móię "nie wolno" to już odpuszcza. Popełniam jakiś błąd? Quote
zmierzchnica Posted July 14, 2009 Posted July 14, 2009 Ja bym tylko po "nie wolno" wprowadziła jakąś inną komendę i nagrodziła jej wykonanie - żeby pies wiedział, jakie zachowanie jest nagradzane w tej sytuacji. "Nie wolno" przerywa złe zachowanie, ale dobrze by było pokazać psu, co w takim razie wolno..;) Quote
BM. Posted July 15, 2009 Author Posted July 15, 2009 No właśnie też myślę, ze trzeba go jakoś pochwalić jak odejdzie, ale boję się, że jak po tym go pochwale to nie będzie jarzył o co chodzi. To co mam zrobić? Np. jak odejdzie to komenda siad i jak usiądzie to nagroda cyz nie o to chodzi? :oops: Quote
zmierzchnica Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 A gdzie odchodzi? ;) Można mu smakołyk rzucić. Albo chociaż słownie - "dobry piesek", jeśli kojarzy to z czymś przyjemnym (tylko kwestią jest to, czy nie wróci, skoro pańcia tak miło się odzywa :cool3:). Wiesz - ja robię tak: jestem przy śwince, głaszczę ją czy karmię. Podchodzi podekscytowany pies, łapą trąca klatkę itd. Mówię: 'nie rób, siad', zajmuję się chwilę świnką dalej, jak pies jest spokojny i nie wyłamie komendy to nagroda. Zwykle pies znudzony po dostaniu nagrody odchodzi. Jeśli naprawdę nachalnie dobiera się do świnki i na 'siad' siada, ale wstaje zaraz i znowu szaleje, to mówię "nie rób" i wyprowadzam spokojnie psa z pokoju. Ale wtedy już bez nagrody. U mnie to pomogło... Quote
kajkoowa Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 Wydaj mu komendę siad niedaleko klatki, i nagradzaj za spokojne zachowanie. Jeżeli będzie już spokojnie siedzial możesz np, otwierać klatke przy czym ma siedziec spokojnie. Będzie wiedział, że dobrze robi siedząc i patrząc na świnkę niż drapiąc w klatkę ;) Jezeli pies przy komendzie siad usiądzie a po chwili wstanie i podejdzie wyprowadx go z pokoju :) Quote
BM. Posted July 17, 2009 Author Posted July 17, 2009 odchodzi kilka kroków. A jakieś postępy są, bo na swinkę, któa jest spokojniejsza już prawie nie reaguje. Czasami zdarzy mu się podchodzić, ale generalnie ją olewa. Może serio uznał ze jest nudna ;) Tylko ewentualnie przy karmieniu coś tam próbuje drapać. Królik go bardziej pasjonuje, ale chyba też powoli odpuszcza. Co do siad, to Bazyl siada przed klatką na komendę, z moją pomocą jak bez smakołyka (bo po co się wtedy wysilać, nie? :) ) i generalnie siedzi (przy śwince, nie króliku), a jak jeszcze mam w ręce smakołyk to juz w ogóle, jedną ręką mogę spokojnie karmić świnkę a wzrok skupiony jest na mojej drugiej ręce. Z zostawaniem gorzej na razie, bo jeszcze nie wie o co chodzi do końca. Przy czyszczeniu klatki mama mi trochę pomogła, trzymała go w bezpiecznej odległości na smyczy, tak zeby widział co robie, ale do klatki się nie zbliżał. ... i siedział spokojnie nawet :) Quote
zmierzchnica Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Róbcie tak dalej, a się nauczy ;) Moje psy też reagują czasem, jak świnka bardziej się rusza albo ja ją wyciągam, ale wtedy wystarczy jedno słowo i odpuszczają. Pies się przyzwyczaja do zwierzątka, szczególnie jeśli z udziałem królika/świnki nie wydarzyło się nigdy nic ciekawego - ot, nudne zwierzaki w klatkach, a pańcia lepsza, bo ma smakołyk i w ogóle...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.