Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolejna kocia bieda. :(

Patrycja z miau pisze:

[quote name='"Boo77"']Kochani, to jest Pysieńka:



Pysieńka trafiła do nas półtorej tygodnia temu. Pysia do tej pory wiodła szczęśliwe życie. Była rozpieszczoną jedynaczką, której nie brakowało niczego (oprócz sterylki ofkors :?). Niestety jakiś miesiąc temu, Pysi opiekunka umarła

  • . Pysia została sama na świecie, sama i niechciana :( Syn zmarłej pani mieszka za granicą i nie może wziąć Pysi do siebie. Osoba, która wynajęła mieszkanie w tej chwili je remontuje i pozostawienie tam Pysi byłoby dla niej niebezpieczne. I tak Pysia trafiła do nas, a dokładniej do schroniskowej szafki :( Jak wiele załamanych kotów, Pysia schowała się w szafce i żyje tylko w niej. Tam ma miskę, kuwetkę, posłanko. Na początku nie chciała jeść :( Teraz jest troszkę lepiej.

    Pysia jest cudowną kotką :) Piękną i bardzo kochaną. Na białej "haleczce" ma narzutkę tabby w kolorach ciemnego brązu i czerni. Jeśli tylko ktoś zwróci na nią uwagę od razu tuli się całą sobą.

    Kotka jest już wysterylizowana i zaszczepiona. W schroniskowej szafce czeka na na swój cud - na nowy dom.




    To zdjęcia jeszcze z Pysiowego domku. Hania zaraz wrzuci jakieś ze schroniska.
  • Posted

    Pysiunia
    Trochę się boi, ale wychodzi z ukrycia, podchodzi i poddaje się głasianiu.
    Nie miauczy, nie syczy, nie warczy, tylko piszczy.
    Piszczy nawet na zbliżającego się do niej innego kotusia - tak przeciągle i płacząco.

    Ale jest bardzo kochana i bardzo miła i przeurocza.

    Posted

    Pozwolę sobie zacytować Patrycję z "miau":

    [quote name='"Boo77"'][COLOR=DarkRed]Z Pysią jest bardzo źle :(
    Kotka roztrzaskała sobie nos i pyszczek o kraty boksu, próbowała wyjść. Została zabrana do zewnętrznego weta. Wet określił jej stan ogólny jako zły - chuda (Pysia prawie nic nie je), sierść w stanie wskazującym na bardzo zły stan ogólny kotki. Koleżanka ze schroniska zabrała ją do swojej siostry chcąc Pysię ratować. Niestety Pysia w domu dostała ataku paniki, w panice szukała czegoś po domu, makabrycznie krzyczała i płakała - mąż siostry poprosił o zabranie kotki :(
    Pysia w tej chwili jest w schroniskowym szpitaliku. Tam nie powinna zrobić sobie krzywdy. Jutro powinniśmy znać wyniki badań krwi.

    Myślę, że Pysia nie chce już żyć. Myślę, że Pysia "pakuje" się już na tamten świat. Jeśli zostanie w schronisku - umrze.[/COLOR][/quote]
    Prosimy o pomoc!

    Posted

    Cytuję z miau.pl

    "Boo77" napisał(a):
    Pojawił się cień szansy na dom, trzymajcie proszę kciuki!


    Oby ten cień okazał się super domkiem :kciuki:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...