JakisNick Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 ja po części Panią Ewę rozumiem... z drgiej strony, fakt faktem, że swoją postawą może sporo tym psiakom odbierać... nie ma co się oburzać- tak nie dojdziemy do wspolpracy ;) lepiej jakoś iść na ugodę, uszanowac jej obawy etc. i sprobowac pomóc jakoś inaczej...choc to "inaczej" to niewiele opcji zostaje ;/ ja muszę szukać psiaka po Polsce bo Pani Ewa nie bierze pod uwagę szczęśliwej adopcji staruszka ;/ wiesz jakie tam są warunki ;/ wyglada to smutno ...;/ jak dla mnie nawet pies siedzący przy budzie- może zaaklimatyzowac się w domu, mialam u siebie 2 takie psiaki, na początku lały etc. ale przecież o tym by się poinformowało zainteresowanę osobę...Pani Ewa po prostu boi się by one nie trafiły z deszczu pod rynnę;/tu ją też rozumiem , zważywszy na to, że jej dotychczasowe adopcje obracały się w okolicy... mieszkam w Nakle 7 mies. i miałam już nieprzyjemnośc doświadczyc jak władze odnoszą się do maltretowanai zwierząt :/ mentalność ludzi tu jest nieco inna niż w większym mieście... więc ja się nie dziwię tej niechęci do adopcji, z drugiej strony psiakom mozna by szukac domów po Polsce,ale nie śmiałam wspomniec o podróży po Polsce dla psa ktory "całe życie przy budzie siedzi i tak jest szczęsliwy"... ;/ niestety by przekonać Panią Ewę potrzeba by paru cudów;/ a my nie mamy takiej mocy sprawczej, możemy zaoferowac tylko małe kroczki do przodu..powoli... ost. zawieźliśmy tam troszkę karmy, pewnie zniknęła w 1 dzień... to wszystko kropelki w morzu potrzeb, no ale zawsze już "coś" a nie "nic" niestety tym Pani Ewy nie przekonamy, wiesz... ona od lat zawodzi się na ludziach i walczy tam o te psiaki całą sobą- nie dziwię się jej pesymizmowi i postawie :/ pamiętajmy, że gdyby nie ona tych psow juz dawno by nie było, nawet tych koślawych bud- więc moim zdaniem, mimo wszystko, należy się jej szacunek Quote
serniczek Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 w ani jednym momencie mojego wcześniejszego postu nie obraziłam pani Ewy. Doceniam to, co robi dla tych psów i to jest najważniejsze, żeby im pomóc. Tylko wiesz, słysząc to co mówi, jak i jakim tonem o pomocy to wiesz... dziwnie się poczułam. Mnie tym nie odstraszy, zresztą na pewno nie miała tego na celu, ale osoby, które trochę inaczej do sprawy podchodzą mogą zaniechać współpracy lub pomocy, wiesz, jak jest i jacy są ludzie. Ale nie o tym mowa tutaj i nie to najważniejsze. Mamy konkretny problem z tym, jaką pomoc zaoferować, by wszyscy sie dogadali i było to owocne. Ja z Radiem PIK jestem w kontakcie, czekam na historię schronu przedstawioną przez Panią Ewę. Powiedziała mi, że bardzo potrzeba środków do odrobaczania, p/pasożytom i innych wet. Z tym z reguły największy problem, więc może warto tutaj jakos podziałać szerzej? Quote
JakisNick Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Ja rozumiem i Twoje odczucia ;) rozmowa z Panią Ewą to torszkę jak iście pod prąd... ja ją rozumiem jako masowy opiekun zwierząt etc. ale tak samo odstęcza mnie jako człowieka który chce pomóc jej zwierzakom ;/ no ale jakoś musimy przez to przebrnąć bo psiakom trzeba pomóc. Kurcze, gdyby choć takie ładne, wyraźne foty tym psiakom porobić i nie pisać skąd one tylko wytłumaczyć dlaczego nie podajemy lokalizacji ale psiaki potrzebuja pomocy...ost jak byliśmy to nie moglismy wejść bo w przedniej części schronu biegają psy ;/ to też bardzo dużo utrudnia ;/ no i Pani Ewa nie jest tam cały czas, więc może umówimy się z nią i pójdziemy zrobić psiakom sesje? Quote
serniczek Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 chętnie, tylko w tym akurat aspekcie liczyłam na Ciebie i Twojego partnera, ponieważ nie jestem stamtąd. Zorientuję się z dojazdem, dogadamy się w razie czego, ale niczego niestety nie moge obiecać :( myslę cały czas o tych środkach wet, myślę myślę i nic nie mogę wymyślić :( raczej z prywatnych klinik, które z reguły są niewielkie i osiedlowe za dużo pomocy raczej nie otrzymamy, no i na to trzeba chyba jakoś konkretnie dogadać z p.Ewą, bo chyba prywatnym osobom może być ciężko zdobyć coś takiego. Może gdy dostanę ten list od niej, wklei się jakieś foto i wtedy podrukuje i poroznosi lub porozsyła mailowo do lecznic, może małymi kroczkami jakaś liczba znacząca się uzbiera. Nie wiem, nie wiem... Quote
paulinken Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Jestem i ja w końcu. Niestety obawiam się, że postawa pani Ewy może zniechęcić niektórych dogomaniaków do pomocy... Spróbuję trochę powysyłać próśb z żebrami. Zakładamy osobny wątek? Quote
JakisNick Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Ja jestem chętna do pomocy, ale mam masę zwierząt u siebie w domu ( inne niż psy- z mojej org.) do tego wiadomo- zwykłe obowiazki, moje adopcje etc. więc czasowo zazwyczaj bywa ciężko ;/ do schronu mam z 3 km na pieszo przez łąkę , samochodu nie posiadam więc jak jest gorsza pogoda to ciężko mi tam dotrzeć :/ tak czy inaczej, pomogę na ile mi czas i nerwy pozwolą, bo jak wiecie, z Panią Ewo bywa cięzko ;/ Ja bym założyła osobny wątek, ale myślę ,że najpierw ją trzeba o to spytać..ona jest bardzo na NIE wobec wszelkiego propagowania jej schronu w sieci ;/ Quote
Charly Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 kurcze dziewczyny a jak tam wygląda sprawa sterylek? Czy suki biegają z psami a potem mają szczeniaki? Tam w ogóle działa jakis weterynarz? Quote
JakisNick Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Na szczęscie wszystkie są wysterylizowane, szczeniaków nie ma od lat :) to jest duży plus, to taka zamknięta placówka, nikt nie wchodzi, nikt nie wychodzi- dosłownie, bo dla odwiedzających ludzi też jest zamknięte, ost byliśmy z aparatem, ale nie dało się wejść bo po przedniej stronie biegają luzem psy, dalej są kojce, część psów widzielismy przez okno w budynku , nie ma tam dzwonka, nie było wł. musieliśmy do niej podjechać do jej domu...pani Ewa niechętnie podejmowała temat pomocy, to bardziej ja musiałam o wszystko wypytywac i proponować, po części się jej nie dziwię, pewnie dużo było osób z pozornym zapałem i "zawracaniem głowy" a potem cisza ;/ zresztą sama o tym mówiła... ciężbo będzie załatwić cokolwiek nie podając lokalizacji schronu, nie bardzo sobie wyobrażam treść plaktu pt " jest taki schron, gdzieś tam w Polsce...a to psy z niego potrzebujace pomocy... NIE SĄ DO ADOPCJI bo buda i kojec to ich raj na ziemi ..." :/ ehh Quote
Charly Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 całe szczęście, że są ciachnięte w tym wszystkim. Całe szczęście. A cała reszta faktycznie skomplikowana.. Quote
KoKa Solec Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Słowem wstępu, dzień dobry z Solca Kujawskiego.Wpierw krótki rys. Pomagamy rodzinnie temu schronisku od prawie 10 lat. Rozpoczęła tę współpracę moja teściowa- nauczycielka, organizując zbiórki na terenie szkół w naszym mieście. Corocznie było to kilkadziesiąt/kilkaset kilogramów karmy oraz miski, koce etc. Współpracę tę po odejściu na emeryturę mojej teściowej kontynuuje moja Żona - również nauczycielka :-), tu dla Niej buźka. W 2009 roku przeprowadziliśmy zbiórkę publiczną na rzecz schroniska - zebraliśmy przy zaangażowaniu uczniów gimnazjum i lokalnych firm prawie 3000 zł. W chwili obecnej jesteśmy na etapie jej reaktywacji. Zgadzamy się z Wami w większości co do oceny pani Ewy Roszko - ale pamiętajmy, życie tych zwierząt, to również jej życie. Szanujmy jej pracę i jej wybory, a próbujmy znaleźć w tej przestrzeni miejsce na pomoc tym psiakom. Jesteśmy familijnie mocno zaangażowani w pomoc zwierzętom - bezdomne psy, koty... Dużo by opowiadać. Na chwilę obecną potrzebny jest człowiek, który "podniesie" stronę www schroniska - zniknęła z sieci. Mamy plan na dalsze działanie, ale widząc tak zorganizowany ruch w tym miejscu prosimy Was o kontakt z nami. Mamy kilka pomysłow na pomoc bieżącą i przyszłą, ale cytując potomnych "w kupie siła". Prosimy Was o kontakt na adresy email [email protected] lub [email protected] Nie jesteśmy anonimowi - zaangażujmy się wspólnie w tę pomoc !!! Quote
serniczek Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Koka Solec, Pani Ewa kategorycznie nie chce strony www schroniska, rozmawiałam z nią o tym :( Quote
marjan182 Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 współtowarzysz serniczka wita wszystkich xD Quote
serniczek Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 poniżej wklejam list od P.Ewy, ktory wspolnie z Marjanem182 otrzymałyśmy : [FONT=MS Shell Dlg 2]Witam i podaję zakresy oczekiwanej przez nas pomocy: Karma dla psów i kotów -sucha karma , puszki ( dla psów dodatkowo makaron , kasza jęczmienna wiejska i ryż) w Schronisku nie mamy kotów , ale przekazujemy jedzenia osobom , które dokarmiają koty wolnożyjące na terenie miasta Nakła. Palety drewniane: potrzebujemy je jako legowiska dla psów , które mieszkają w budynku oraz w celu opałowym , przez cały rok palimy w piecu typ westwalka- może znajdziecie firmę , która przekaże nam palety w ramach darowizny. wpłaty gotówkowe na Rachunek Bankowy PKO BP SA I o/ w Nakle nad Notecią 84 1020 1462 0000 7402 0129 6599 Nie posiadamy aktualnych fotek do sporządzenia ulotek lub plakatu możeciu użyć wyszukanych w internecie nawet z innego azylu. Schronisko istnieje od 1991roku i jest to azyl w , którem psy maja zasłużone emerytury. Nie wyrażam zgody na szukanie nam sponsorów poprzez kampanię w mediach jeżeli nasze dane lokalizacyjne będą na ulotkach rozdawanch na terenie m. Bydgoszczy to nie mam nic przeciwko temu. Tematu wózka dla psiny na razie nie ruszamy sprawa jest na etapie zamówienia i na wózek mamy pieniądze.Ewentualnie mogę się pochwalić zakupem jak dojdzie do skutku i suczka we wózku będzie się poruszać.[/FONT] Quote
paulinken Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 "Ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, że jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jadą do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk !!! Ten facet to Lukasz C. lub zona Ewa z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska !" Quote
tobciu Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Przepraszam za prywatę.. ale jestem w wielkiej potrzebie. :( Proszę o pomoc, o przesłanie choc dalej, może macie znajomych w okolicach Nakła, Kcyni. Zaginął pies Brego, brat mojego Bragiego. Proszę pomóżcie mi go odnaleźc, albo choc dowiedziec sie co sie z nim stało.. więcej informacji : http://www.dogomania.pl/threads/219989-ZAGINĄŁ-PIES-BREGO-KUNDELEK-w-okolicy-wsi-KOWALEWKO-GROMADNO-(woj.kuj.-pom.)?p=18269942 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.