Jump to content
Dogomania

serniczek

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by serniczek

  1. poniżej wklejam list od P.Ewy, ktory wspolnie z Marjanem182 otrzymałyśmy : [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Witam i podaję zakresy oczekiwanej przez nas pomocy: Karma dla psów i kotów -sucha karma , puszki ( dla psów dodatkowo makaron , kasza jęczmienna wiejska i ryż) w Schronisku nie mamy kotów , ale przekazujemy jedzenia osobom , które dokarmiają koty wolnożyjące na terenie miasta Nakła. Palety drewniane: potrzebujemy je jako legowiska dla psów , które mieszkają w budynku oraz w celu opałowym , przez cały rok palimy w piecu typ westwalka- może znajdziecie firmę , która przekaże nam palety w ramach darowizny. wpłaty gotówkowe na Rachunek Bankowy PKO BP SA I o/ w Nakle nad Notecią 84 1020 1462 0000 7402 0129 6599 Nie posiadamy aktualnych fotek do sporządzenia ulotek lub plakatu możeciu użyć wyszukanych w internecie nawet z innego azylu. Schronisko istnieje od 1991roku i jest to azyl w , którem psy maja zasłużone emerytury. Nie wyrażam zgody na szukanie nam sponsorów poprzez kampanię w mediach jeżeli nasze dane lokalizacyjne będą na ulotkach rozdawanch na terenie m. Bydgoszczy to nie mam nic przeciwko temu. Tematu wózka dla psiny na razie nie ruszamy sprawa jest na etapie zamówienia i na wózek mamy pieniądze.Ewentualnie mogę się pochwalić zakupem jak dojdzie do skutku i suczka we wózku będzie się poruszać.[/FONT][/COLOR]
  2. z naszej strony też mail poszedł :)
  3. Koka Solec, Pani Ewa kategorycznie nie chce strony www schroniska, rozmawiałam z nią o tym :(
  4. chętnie, tylko w tym akurat aspekcie liczyłam na Ciebie i Twojego partnera, ponieważ nie jestem stamtąd. Zorientuję się z dojazdem, dogadamy się w razie czego, ale niczego niestety nie moge obiecać :( myslę cały czas o tych środkach wet, myślę myślę i nic nie mogę wymyślić :( raczej z prywatnych klinik, które z reguły są niewielkie i osiedlowe za dużo pomocy raczej nie otrzymamy, no i na to trzeba chyba jakoś konkretnie dogadać z p.Ewą, bo chyba prywatnym osobom może być ciężko zdobyć coś takiego. Może gdy dostanę ten list od niej, wklei się jakieś foto i wtedy podrukuje i poroznosi lub porozsyła mailowo do lecznic, może małymi kroczkami jakaś liczba znacząca się uzbiera. Nie wiem, nie wiem...
  5. w ani jednym momencie mojego wcześniejszego postu nie obraziłam pani Ewy. Doceniam to, co robi dla tych psów i to jest najważniejsze, żeby im pomóc. Tylko wiesz, słysząc to co mówi, jak i jakim tonem o pomocy to wiesz... dziwnie się poczułam. Mnie tym nie odstraszy, zresztą na pewno nie miała tego na celu, ale osoby, które trochę inaczej do sprawy podchodzą mogą zaniechać współpracy lub pomocy, wiesz, jak jest i jacy są ludzie. Ale nie o tym mowa tutaj i nie to najważniejsze. Mamy konkretny problem z tym, jaką pomoc zaoferować, by wszyscy sie dogadali i było to owocne. Ja z Radiem PIK jestem w kontakcie, czekam na historię schronu przedstawioną przez Panią Ewę. Powiedziała mi, że bardzo potrzeba środków do odrobaczania, p/pasożytom i innych wet. Z tym z reguły największy problem, więc może warto tutaj jakos podziałać szerzej?
  6. JakisNick, sposób, w jaki pani Ewa podchodzi do ludzi chcących nieść jej pomoc jest niecodzienny. Nie chcę tutaj wygłaszać opinii, jaką sobie wyrobiłam po rozmowie z nią, więc skupię się jedynie na sprawach pomocy: 1)bud nie potrzebujemy, bo mamy! 2)pieniądze przydadzą się zawsze, ale kiedyś były to datki na 3 strony wyciągów bankowych, a dziś to ok tysiąc złotych miesięcznie- przepraszam, ale jeśli za chociaż ten tysiąc jeden pies ma zagwarantowane leczenie czy szczepienia to uważam, że nie można nawet TAKIM "groszem" gardzić, a jeśli nawet mieszkańcy Nakła nie wiedzą, że jest w okolicy takie schronisko, to przepraszam bardzo, ale SKĄD ma płynąć ta pomoc?! 3)są osoby współpracujące z nią w sprawie adopcji, a mi nic nie powiedziała na temat nagłaśniania JAKICHKOLWIEK adopcji, bo 'my młodzi nawet nie wiemy, ile jest psów na świecie' 4)zero odzewu na moje pytanie o tej suczce, o której mówiłaś (od wózka) szczerze? nie wiem, może miała zły dzień czy cokolwiek innego, ale uważam, że nie powinno, ba, NIE WOLNO rozmawiać tak z osobą, która chce w jakiś sposób pomóc. Nie jesteśmy leśnymi głupkami, które pajacują bo chcą zdobyć szacunek i parę szmat na wydanie dla 'psinek'. co do adopcji powiedziała mi, że mają twarde zasady i wewnętrzny regulamin, i nie wierzy, że pies, który ma obecnie 10 lat i przez całe życie był niechciany przez nikogo nagle może na ostatnie lata znaleźć dom. takie generalizowanie ludzi to trochę mnie już przerasta, jakby to było forum dla psychopatów wkładających psy pod pociągi z ołówkiem w tyłku, a nie jednostek chcących pomóc. Nie wycofuję jednak naszej chęci pomocy, bo dobro psów jest przecież najważniejsze, one to potrafią docenić. dostałam od niej adres mailowy, w sprawie radia będziemy się kontaktować, zgodziła się na to, jednak bez większej wiary w powodzenie.
  7. JakisNick, nie było mnie tu ostatnio, ale już wyjaśniam: zdjęcia mam, wrzucam pod spodem. Sprawa rzeczywiscie wygląda tak, jak mówisz... psy nie są oddawane do adopcji. Z jednej strony trzeba to zrozumieć, bo stan, w jakim trafiają do tego schronu rzeczywiście wskazuje na to, że niektórzy ludzi po prostu nie powinni mieć w domu nic, prócz siebie samych. Opiekunowie tego schroniska po wyleczeniu zwierzaków nie chcą, by znowu cierpiały, bo już dosyć bólu je spotkało w życiu. Należy to uszanować, nie przekreślają ich szans na dom, dają im to, co tylko mogą. Skontaktowałyśmy się z Radiem PIK, które nagłośni akcję pomocy w mediach. Niestety, na razie brak odzewu ze strony hurtowni zoologicznych w okolicy :( Piekarnie niestety też niechętnie do sprawy podchodzą, szukamy we własnym zakresie jakiejkolwiek pomocy. Co do strony internetowej schron niestety jej nie posiada, więc jedyne czym dysponujemy to zdjęcia. Numer konta postaramy się jak najszybciej zdobyć, będzie tutaj wrzucony. Masz może jakieś pomysły pomocy? pozdrawiam serdecznie! :)
  8. odświeżam wątek Rozwarzyna, potrzebujemy pomocy dla tych psiaków!!! Pisałyśmy maile do hurtowni zoologicznych w okolicy, chodziłyśmy do szkoły podstawowej w Brzozie... nikt nawet nie zaszczycił nas uwagą ;( nie bądźcie obojętni!!!
  9. szukałam dzisiaj informacji na temat schroniska w Rozwarzynie, trafiłam na to forum i od razu się tutaj zarejestrowałam bo widzę, że jesteście w temacie :) jestem wolontariuszką w bydgoskim TPZ Animals i organizujemy właśnie zbiórkę na rzecz tegóż oto schroniska. Zbieramy koce, ręczniki, karmę, środki przeciw pasożytom, słowem wszystko, co tylko może się przydać. Planujemy zrobić zbiórkę w szkołach i na UKW. Jeśli jest ktoś chętny do pomocy przy tym przedsięwzięciu, chętnie nawiążemy współpracę, w końcu nikomu z nas los tych zwierząt nie jest obojętny. Odezwijcie się do mnie, a chętnie udzielę dalszych informacji :) Pozdrawiam!
×
×
  • Create New...