Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

stonka1125 napisał(a):
Oj ty Misiu ty, chyba już do końca u Ani pożyjesz...


Chłopakowi nie spieszno do tych końcowych dni hehe, nasz piękniś trzyma się bardzo dobrze. Uwielbiam miny osób, które pierwszy raz do nas przyjeżdżają, albo np kurierów. Bo Misza pierwszy przy bramie jak ktoś przyjedzie- szczeka ...tylko, że to jest szczekanie radosne -typu: ktoś mnie tu będzie zaraz głaskał;),a miny ludzi jak leci do nich Misza są niezapomniane hehe Nie wiedzą czy mają się ruszyć, czy stać nieruchomo , aby ich bestia z dziwnym wyglądem nie zjadał...a on chce tylko zalizać na śmierć;)

Tu jeszcze filmik z wieczornych przytulańców;)
http://www.youtube.com/watch?v=YOP3IHM4vMM

  • 2 weeks later...
Posted

To prawda, dobrze , że u nas na wsi aż tak mocno nie strzelają...ale jednak bez leków się nie obędzie.

Misza pozdrawia;)



aaaa -ostatnio podczas spacerku na łące wyniuchał zdechłego szczura...i ze zdobyczą dawaj pędem do domu, do kojca!!!! żeby mu to zabrać musiałam go najpierw przechytrzyć kiełbaską.....a spryciarz i tak potem szukał tego szczura dwa dni po krzakach!!!...a jaki był zadowolony z łowów;)

Posted

Aniu a jakie uspokajacze podajesz psiakom?
Bo ja muszę coś dla moich wymyślić, w poprzednich latach dostawały stressnal i calmaid, ale nie zauważyłam, żeby pomogło :roll:
może znasz coś lepszego?

Posted

A bo calmaid to taki bardziej ziołowy specyfik...a w takich stanach lękowych trzeba zadziałać lekiem typowo wet ... weci przeważnie dają sedalin, ale on bardziej otumania niż niweluje lęk- jednakże przy psie, który szaleje -jak np. Misza taki lek jest ok, bo psiak leży i nie zrobi sobie krzywdy. Jednakże lek trzeba dać dużo wcześniej aby zaczał działać, bo potem pod wpływem stresu czasem w ogóle nie działa...
W tamtym roku dostałam też inne tablety, ale nie pamietam nazwy teraz- jak tylko sobie przypomnę/lub sprawdzę u weta bo będę w grudniu to dam ci znac;)

Posted

No właśnie mi też tylko wciskają sedalin, ale mi się wydawało, że to jeszcze gorzej, bo po sedalinie Hexi i tak wszystko słyszała i rozumiała, i bała się potwornie, ale nie mogła chodzić - więc pełzała biedna, usiłując się gdzieś schować, aż ja się z żalu nad nią popłakałam. Potem jeszcze dwa dni uciekały jej oczy i miała problemy z sikaniem. Sedalin wyłącza tylko fizycznie a nie psychicznie. Mi się wydaje, że pies ma jeszcze większy stres, jak się boi, a nie może uciekać, bo mu mięśnie nie pracują.
Powiedziałam sobie wtedy - nigdy więcej.
No ale oczywiście rozumiem, że u Ciebie jak masz kilka psów w kojcach, to lepiej, żeby nie mogły się ruszyć, niżby miały pouciekać nie wiadomo gdzie.

Posted

No właśnie- ja za sedalinem też nie przepadam...ewentualnie w małej dawce, na szczęscie w tej chwili tylko MIszak ma taką panikę z psów, reszta ok. Ale na pewno an wszelki wypadek w coś się zaopatrzę na sylwestra. Chodze do nowej wetki, zobacze co ona poleci .

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...