Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

emilia2280 napisał(a):
Boshh, Gos. Z nieba spadlas spanielom! Gdzie Ty bylas przed dogomaniá?

Historia z tej wizyty, scena z jakiegos sadystycznego dramatu psychologicznego. Niech sobie kupiá kanarka najlepiej.


kanarka tez szkoda bo spiewa moze zakucac spokoj

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jezu Goś mam nadzieje, ze powiedzialas tym ludziom pare cieplych slow na koniec. No poza tym ze chcieli psa oddac to chyba nic dobrego nie zrobili w jego sprawie przez cale zycie. No a czlowiek uwaza, ze oddanie psa to najgorsza rzecz jaka go moze spotkac jak widac dla niektorych psow to jak wygrac los na loteri, ze jego "kochany" pan chce sie go pozbyc.

Ja jak kiedys wygram w totka to czesc kasy przeznacze na pomoc psom a inna czesc na zlupanie kosci takim ludzia jak Ci tak najlepeij z drewniaka:angryy:

Posted

Oj dziewczyny, to wszystko to jeszcze bylo nic. Ludzie się ewidentnie dopiero rozkręcali... Dzisiaj facet napisał do mnie, że chce psa spowrotem!!!!!!! :-o:angryy: No szlag mnie z miejsca trafił...także na siebie, że nie dałam im od razu do podpisania zrzeczenia się psa...:wallbash: Zatęskniło im się kurrrrr.... :angryy: Oj nie mam czasu pisać w szczegółach, i sił też już nie mam... Ale połowę dzisiejszego dnia kombinowałam jak to zorganizować, żeby mnie facet nie oskarżył o kradzież psa... Na szczęście mamy jednak TOZ i fajne Panie inspektor :diabloti: = psiak zostaje z nami i niech koleś tylko spróbuje podskoczyć! :mad: Jednak co się nastresowałam i natraciłam czasu to moje :/ No i cały czas strasznie sie martwiłam o Benia :shake:
Naamahs mówi, że warczy w dziwnych...właściwie nijakich domowych sytuacjach... a jak dzisiaj chciała go pogłaskać kiedy stanął przednimi łapkami na biurku, to aż cały zesztywniał ze strachu... myślał, że dostanie... :diabloti::angryy::shake:
Zaraz się wreszcie zabiorę za rozsyłanie tych próśb o wizyty, bo przez to całe zamieszanie ze spanielami (bo są dwa kolejne, ale to już zupełnie inna hidtoria - zaraz otwieram wątek) nie miałam nawet na to czasu... Natomiast z przyszła właścicielką jestem w super kontakcie :)

Posted

Goś napisał(a):
Oj dziewczyny, to wszystko to jeszcze bylo nic. Ludzie się ewidentnie dopiero rozkręcali... Dzisiaj facet napisał do mnie, że chce psa spowrotem!!!!!!! :-o:angryy: No szlag mnie z miejsca trafił...także na siebie, że nie dałam im od razu do podpisania zrzeczenia się psa...:wallbash: Zatęskniło im się kurrrrr.... :angryy: Oj nie mam czasu pisać w szczegółach, i sił też już nie mam... Ale połowę dzisiejszego dnia kombinowałam jak to zorganizować, żeby mnie facet nie oskarżył o kradzież psa... Na szczęście mamy jednak TOZ i fajne Panie inspektor :diabloti: = psiak zostaje z nami i niech koleś tylko spróbuje podskoczyć! :mad: Jednak co się nastresowałam i natraciłam czasu to moje :/ No i cały czas strasznie sie martwiłam o Benia :shake:
Naamahs mówi, że warczy w dziwnych...właściwie nijakich domowych sytuacjach... a jak dzisiaj chciała go pogłaskać kiedy stanął przednimi łapkami na biurku, to aż cały zesztywniał ze strachu... myślał, że dostanie... :diabloti::angryy::shake:
Zaraz się wreszcie zabiorę za rozsyłanie tych próśb o wizyty, bo przez to całe zamieszanie ze spanielami (bo są dwa kolejne, ale to już zupełnie inna hidtoria - zaraz otwieram wątek) nie miałam nawet na to czasu... Natomiast z przyszła właścicielką jestem w super kontakcie :)

Do takich ludzi brak mi słow. :shake: :angryy:
Na szczęście psiak już do nich nie wróci. :multi:
Ciekawa jestem tylko jak udało się Wam to osiągnąć? :cool3:

Posted

No i jednak się nie udalo... Bo facet dzisiaj wrócił do swojej roszczeniowej postawy. On chce psa spowrotem i koniec :angryy: I tylko smsy (bo telefonów nie odbieram) w stylu - "gdzie jest mój pies", i "jedziemy jutro do schroniska, bo zostaliśmy oszukani". No słów mi brakuje! Jednak boję się nieco, że mi zacznął koło dupy robić. Podałam im nr do inspektorki tozu, która powiedziala, że bierze sprawę na siebie, ale oni nie chcą nawet do niej dzwonić...
Mam nadzieję, że nie zostane oskarżona o kradzież... Jeszcze mi tego teraz brakuje...

Posted

Już jestem ,pojadę.Martwi mnie tylko że ten ktoś chce psa z powrotem.Nic z tego nie rozumiem...to nie jest zabawka dla niewidomej dziewczynki i obawiam się że teraz to dziecko ryczy za psem i tatuś chce psa z powrotem jak nie dostanie tego to pójdzie na bazar i kupi następnego.Goś jeśli masz z tym panem kontakt to nastrasz go że że od teraz będzie na "celowniku" że są czipy itp.że jak człowiek nie radzi sobie z psem to będzie problem jak będzie miał następnego.Ludzie tak naprawde nie wiedzą że ten system w polsce jest jeszcze dość kulawy.Może go to troche odstraszy przed zakupem następnego nieszczęśnika.Gdyby ten człowiek był normalny zasugerowałabym mu psa z jakiejś konkretnej hodowli przeszkolonych psów dla osób niewidomych,ale widać że samemu panu szkolenie by się przydało...

Posted

Holly1 napisał(a):
Już jestem ,pojadę.Martwi mnie tylko że ten ktoś chce psa z powrotem.Nic z tego nie rozumiem...to nie jest zabawka dla niewidomej dziewczynki i obawiam się że teraz to dziecko ryczy za psem i tatuś chce psa z powrotem jak nie dostanie tego to pójdzie na bazar i kupi następnego.Goś jeśli masz z tym panem kontakt to nastrasz go że że od teraz będzie na "celowniku" że są czipy itp.że jak człowiek nie radzi sobie z psem to będzie problem jak będzie miał następnego.Ludzie tak naprawde nie wiedzą że ten system w polsce jest jeszcze dość kulawy.Może go to troche odstraszy przed zakupem następnego nieszczęśnika.Gdyby ten człowiek był normalny zasugerowałabym mu psa z jakiejś konkretnej hodowli przeszkolonych psów dla osób niewidomych,ale widać że samemu panu szkolenie by się przydało...

Dzięki Ci dobra kobieto. :Rose:

Posted

Holly1 tak DZIĘKUJĘ CI BARDZO BARDZO :loveu: Wysłałam Ci na priva kontakt do Edytki. Tylko moja gorąca prośba, umów już się z nią jakoś tak, jak Wam pasuje, bo ja zupełnie czasowo nie wyrabiam...
Oczywiście ja tez pozostanę w kontakcie!

Posted

Aaaa w ramach gwoździa do trumny, to dodam jeszcze, że Naamahs mówi, że psiaczek zaczyna się coraz bardziej otwierać i ośmielać :) Juz go tak wszystko nie stresuje. Wylewnie przywitał się dzisiaj z gośćmi i dał się wszystkim wymiziać. Nadal jednak przesiaduje często schowany pod biurkiem... :shake:

Posted

O tak,
biurko to jego mały schron, tam czuje się bezpieczny. I jeszcze w kuchni pod oknem;)
Przed chwilką wróciliśmy ze spacerku i.. Benio poznał i pokochał nową koleżankę - bokserkę - równolatkę! Jak szaleli razem:loveu:

Uwielbia też moją nowa tymczasowiczkę - Ksenię (szczenię, 5 m-czne) - ciągle próbował ją gwałcić, więc śpią osobno:roll: Wobec mnie coraz lepiej, słucha, podchodzi coraz śmielej, skacze, wykonuje znajome mu komendy.. Zaniepokoiło mnie jedno.. jak zobaczył dzieci to zaczął szczekać - pierwszy raz de facto kogoś obszczekał..:roll:

Posted

Benek pojechal... W aucie był bardzo grzeczny :) A na dworcu wspaniale przywitał się z nowym panem (ze względu na fatalne połączenia, za moją zgodą po Benia przyjechał chłopak Edyty ze Szczecina) - cieszył się jakby zobaczył starego znajomego :lol: A teraz dostalam takiego smka:
"Hej Gosia
Właśnie jesteśmy z Beniem w Gdyni i zaraz płyniemy na hel. Jejku, ale on szalał w morzu! :D Nie chciał wyjść. A wcześniej w ogóle wbił się do fontanny ;P Psiak jest grzeczny i rzeczywiście bardzo indywidualny - kiedy chce bawi się i przybiega, a jeśli nie to szczeka i warczy - na nas już nie... Boi się wybranych osób... Na spacerze jest ok - idzie ładnie, trochę się ciągnie, ale ogląda się na nas i macha ogonkiem
Wieczorem wyślę Ci zdj. na maila :)"
Tak, że czekamy na zdjęcia! :multi: Ale coś mi mówi, że Beniowi u nich dobrze... ;)

Posted

Facet dalej mnie trochę ciśnie, ale przy tak cudownych nowinach mam go zwyczajnie gdzieś :eviltong:
Popatrzcie sami:

Jak mu się pychol śmieje!!! :loveu:

Najpierw odpoczywał w kąciku:

A teraz już na swoim posłaniu:

A tereny ma takie!!!:

Posted

I najnowsze wieści od Edytki:
"Jak widać- daję radę, Beniu właśnie przekręca się na swoim posłanku Oczywiście z początku kiedy wpierdzielał się na łóżko warczał itp, ale tak jak radziłaś momentalnie go ściągałam- Benio zeskakiwał i przeklinał coś tam pod nosem , ale przystosował się. Przy mnie na łóżko nie wskakuje, a jak wyjdę z pokoju, wrócę i go tam zastaję to automatycznie sam schodzi. W ogóle jestem zachwycona jego podejściem- nie uwierzysz, ale coraz częściej sam podbiega i kładzie mi łapy na kolana, oraz wywala się na grzbiet wystawiając brzuchol do drapania"
Ten drugi psiaczek, to młody Schabcio - znajda ;)



"taaaak, ta mała ruda główeczka to moja dzielna psinka Na następnych zdj psiak tak jak pisałam swobodnie biegał, pływał, szalał nawet bez smyczy, a co najlepsze reagował na imię i bezproblemowo pozwalał się przypiąć. A i zaprzyjaźnił się z labradorem mojej koleżanki- wspólnie ścigali się w dopłynięciu do rzuconego na wodę kija. Tak jak Gosiu mówiłaś- te nasze jeziora są dla niego miejscem idealnym"





"Dream team" :D

Wszystkim życzę tak udanych adopcji!!!! :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...