Goś Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Sprawa jest pilna, bo obecnie psiak przebywa w fatalnych warunkach i trzeba go jak najszybciej wyadoptować! szczegóły na str2 - moje dwa ostatnie posty No i znowu to samo... Kolejny spaniel do oddania. Najpierw właściciel pojechał z psem do schroniska, żeby tam go zostawić. Jednak zostały nim jeszcze jakieś resztki przywoitości, bo kiedy zobaczył panujące tam warunki, wycofał się. Jednak nadal chciał się pozbyć swojego 3 letniego psa, więc skorzystał z danego mu w schronie mojego nru i dzisiaj w południe dostałam kolejny telefon. Powód podany na wstępie: "agresja wobec dziecka". I znowu mocne słowa rzucane zupełnie bezpodstawnie :shake: ...Pies nie daje się pogłaskać i warczy na córkę... Tylko w mieszkaniu - na otwartej przestrzeni jest ok... Dziewczynka ma 9 lat i jest niewidoma... Taka sytuacja jest od samego początku, a oni po prostu mieli nadzieję, że psu z czasem samo przejdzie... A skoro nie przeszło, to trzeba go oddać... No gałęzie mi opadły! Co prawda jeszcze u nich w domu nie byłam i sytuacji na własne oczy nie widziałam, ale wniosek nasuwa mi sie uparcie sam. Dziewczynka jako osoba niewidoma może się inaczej zachowywać, poruszać, wyglądać i psiak się zwyczajnie jej boi (szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu, kiedy ma odciętą drogę ucieczki!). A pewnie jeszcze próbowali go do niej przekonać na siłę, przez co pies zaczął sie bać jeszcze bardziej i zaczął warczeć. Ech... dodam jeszcze, że psiak nigdy jej nie dziabnął, ale "zachowuje się tak niebezpiecznie agresywnie w stosnku do niej, że wolimy nie ryzykować"... No nie wiem czy się wściekać czy płakać... Podjadę do nich w piątek, posiedzę trochę i zobaczę o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.No i mam nadzieję, że Ci ludzie zgodzą się go przetrzymać u siebie do czasu, aż bidak znajdzie nowy domek :shake: No i, że mi go wykastrują... A tak poza tym to wiem jeszcze, że psiak umie zostawać sam (nie niszczy,zachowuje czystość), nie potrafi chodzić na smyczy (pan powiedział: "oczywiście, że ciągnie! I to jak diabli" ... no dla mnie to nie jest takie oczywiste), nie zna żadnych komend (facet z początku w ogóle nie wykumał o co pytam :razz:), ale chociaż jest odwoływalny jak lata luzem - chwała :roll: No i do tego jest prześliczny (choć niestety ma kopiowany ogonek). Oto zdjęcia, które dostałam od tego pana na maila: Quote
Asia & Ginger Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 http://i41.tinypic.com/35bxhyg.jpg Śliczny. :loveu: :loveu: :loveu: Uszka tylko do wygolenia i łepek do wyskubania i będzie miód malina. :loveu: :loveu: :loveu: [quote name='Goś']Zastanawiam się czy zakładać mu allegro czy poczekać do piątku...? Zakładaj, tylko dopisz w aukcji, że np. bardziej szczegółowe wieści o psiaku będą w piątek, kiedy go odwiedzisz. ;) Quote
emilia2280 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Kolejna cocker-maskotka :shake: Dzialaj Gos, moze sié uda... Quote
Goś Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 I oczywiście banerek: Zastanawiam się czy zakładać mu allegro czy poczekać do piątku...? Quote
emilia2280 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 [quote name='Asia & Ginger']http://i41.tinypic.com/35bxhyg.jpg Śliczny. :loveu: :loveu: :loveu: Uszka tylko do wygolenia i łepek do wyskubania i będzie miód malina. :loveu: :loveu: :loveu: Nie nie, tylko nie skubac grzywki :diabloti: Taka grzywka to cudo! Quote
Goś Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Asiu to wrzuć może młodego rudziasza na spanielowe forum w moim imieniu... Quote
Asia & Ginger Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 [quote name='emilia2280']Nie nie, tylko nie skubac grzywki :diabloti: Taka grzywka to cudo! Skubać! :diabloti: Skubać! :diabloti: [quote name='Goś']Asiu to wrzuć może młodego rudziasza na spanielowe forum w moim imieniu... Już wrzucam. ;) EDIT: Już wrzucony: Forum o spanielach :: Zaloguj Quote
Goś Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Jest i allegro - tyle na razie wymądziłam: Kochany, młody spaniel szuka nowej rodziny (618361169) - Aukcje internetowe Allegro W pt najwyżej wprowadzę poprawki i coś podopisuję ;) Dzięki Asia Quote
graynew Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Rany boskie juz sie pogubilam w tych spanielach :( Gos Ty to chyba powinnas zabrac Pania ze schronu numer :) zartuje oczywisice. No ale jak widac stan chyba nigdy nie bedzie na zero zawsze bedziemy szukac spanielowi domu. No nic trzeba robic allegro i sprawdzac wiecej niz jeden domek a potem wyadoptowywac tam poprostu nastepnego w kolejce. Ja w ten weekend nie czasowa jestem i kompa oddaje do serwisu wiec moze mnie troche nie byc. Postaram sie TŻ do kompa podpiac ale to roznie bywa. Jak tylko bede mogla bede zagladac. Quote
Asia & Ginger Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 HebaNova napisał(a):co to znaczy skubać grzywkę? :oops: To znaczy wyskubać paluszkami te jasne włoski na łebku, żeby uwydatnić piękny kształt głowy i nisko osadzone uszy. ;) Czyli wydobyć urok spaniela. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
HebaNova Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 o rany, bo Kuba mój tymczas to wiecznie rozwichrzony chodzi, czasem mu tylko czuba stawiam :evil_lol: to ma poukładane włosy, prosto do góry :lol: Quote
Goś Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 Jutro z rana jadę poznać Benka (bo tak ma psiak na imię). Ciekawe co zobaczę... I mam już pierwszego konkretnego chętnego na psiaka. Jakoś w weekend umówimy się na spacerek i zobaczymy co z tego wyniknie :) A nuz uda sie rudzielca szybko wyadoptować... Quote
Goś Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 Oj... Byłam dzisiaj rano u Benia w domu i przez pół dnia nie mogłam dojść do siebie :shake: Dawno już nie widziałam takiej twardej ręki w stosunku do psa. Typowa stara szkoła...kary, kary i jeszcze raz kary, a do tego zupełnie bezsensu wymierzane. Tam się psa po imieniu nawet nie woła, tylko przyciąga się go do siebie za skórę na karku/głowie (niestety nie zawsze łapia dobrze). Jak psiak skacze, to zamiast komendy jest złapnie za fachy i do ziemi! Wyciągnęłam od kolesia informacje, że jak go porządnie wkurzy, to potrafi mu z buta przyłożyć. Zwierze we własnym domu czuje się zupełnie niepewnie. Nie ma swojego legowiska. I tekst w stylu:"i myśli glupi, że jak się schowa pod stół to go nie widać" :angryy: No masakra! Własnym oczom nie chciałam wierzyć :placz: Oni tym psem po prostu...tarmoszą na prawo i lewo...non stop, bez przerwy. Tragedia. Normalnie bałam się go dotknąć, bo psiak z pozytywnym spanielowym ADHD od razu się cieszył na maxa, a jak skoczył, to momentalnie dostawał! Ponoć warczy przy czesaniu i czyszczeniu łap... i przy tak brutalnym traktowaniu, to ja się wcale nie dziwię! Udało mi się go nakłonić do podania mi łapki, ale psiak momentalnie tak się zestresował, że caly zesztywniał :wallbash: Ogólnie...dno. Aha, dziewczynki się boi, bo go kopnęła nogą w drewniaku jak był szczeniakiem (mam nadzieję, że przypadkowo!). No i najpierw od niej zaczął uciekać. To zastosowali metodę "na chama", czyli kazli jej trzymać i "tulić" psa na siłę. Jak zaczął warczeć, to dostawał w dupę. Na koniec jeszcze doszedł kaganiec, żeby psa obezwładnić! :angryy: :bad-word: A na deser jeszcze Wam powiem, że rankami nikomu się nie chce z nim wychodzić, więc jest puszczany luzem na osiedle. A jak "jakaś suka ma cieczkę, to potrafi i 4godziny nie wracać" :snipersm: DNO Do tego powiedzieli, że go nie wykastrują i nie mają zamiaru płacić za żaden zabieg. Ale za to zgodzili się psa zostawić u siebie do czasu adopcji... Tylko, że go trzeba stamtąd wyciągnąć natychmiast!!! :placz::placz::placz: Quote
Asia & Ginger Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 O rany! :-o :placz: :mad: I do czego może prowadzić bicie psa?! :angryy: U niego to typowa agresja ze strachu. :shake: Dobrze, że chcą psiaka oddać, bo miałby u nich całe życie przechlapane. :shake: Tylko trzeba im jeszcze jakoś wyperswadować wzięcie jakiegokolwiek innego psa. :mad: Quote
Goś Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 Jednak na szczęście jesyt i pozytywna informacja. Szybko znalazł się dla niego domek. I wygląda, że też strzał w dziesiątkę. Zadzwoniła do mnie dziewczyna spod Malborka (najpierw w sprawie Leona, ale mają jeszcze szczeniaczka w domu, więc czarnuch odpada) i z miejsca zrobiła wspaniałe wrażenie! Pomijając względy techniczne jak dom z ogródkiem przy lesie, to jej podejście do psiaków strasznie mi się spodobalo - było bardzo zbliżone do mojego :evil_lol: Do wieczora zdążyłyśmy porozmawiać już 3razy i wymienić się mailami. Fragmencik: "Wiem, że ciąży na Tobie duuuuuuuż, wręcz ogromna odpowiedzialność(tak sobie myślę, że gdyby adopcja przebiegałaby od tak bez żadnych warunków, czy procedur świadczyłoby to nawet o braku zainteresowania o dalsze losy psiaka- typowe dla pseudo-hodowców;). Ogromna odpowiedzialność- uratować zwierzaka nie posyłając go przy tym w jeszcze gorsze warunki- a w końcu nawet nie znasz przyszłych, potencjalnych opiekunów- tj. mnie i moją rodzinę ;) Dlatego będę skarała się spełnić każdy z narzuconych warunków i nawet z wielką przyjemnością, czy dumą podsyłał na bieżąco fotki jak Benio nam się chowa- w końcu jest się czym chwalić ;)" Laska chce mi przesyłać skany książeczki, żebym miała dowody wszystkich szczepień itd. Pytała czy wizyty kontrolne będą raz na miesiąc...itp. Wcześniej też zawsze wyadoptowywała psiaki (głównie ze schronu w Zabrzu),tylko to maleństwo (obecnie 4mies mały kundelek) sam się przyplątał. Chcą po niego przyjechać (pociągiem) w przyszły weekend, bo wcześniej jednak nie dadzą rady. Tylko po tych moich opowieściach z jego domu (jak już zaczęłyśmy sobie szczerzej rozmawiać) błagała mnie, żebym spróbowała go od nich zabrać i gdzieś przechować do czasu przyjazdu... No pewnie,że o niczym innym nie myslę... Tylko gdzie??:placz: Tak czy inaczej potrzebna jest wizyta przedadopcyjna w miejscowości Sztum pod Malborkiem. Dziewczyny, nie ukrywam, że liczę na Was w podesłaniu mi listy osób z tamtych okolic :roll: Pojęcia nie mam jak ich wynajdujecie... Quote
Cockermaniaczka Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 :placz::placz: Oby ten piekny rudzielec tafil w naprawde dobre rece:placz: Jak mozna tak psa traktowac:placz:Jak wogole jakie kolwiek zwierze tak mozna traktowac:angryy::angryy: Zabierzcie go jak najszybciej blagam:-( Szkoda ze to tak daleko bo bym gp przetrzymala:-( Quote
Nikita. Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Człowiek czyta i oczom nie wierzy :shake: Jak można??!! Żeby tylko sprawa z tym domkiem wypaliła! Będę trzymać kciuki! Quote
Goś Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 No ja nie wiedziałam gdzie oczy podziać... A najwięcej kosztowało mnie panowanie nad sobą, bo przecież dopuki im go nie zabiorę, nie będę ryzykować i im nie nawtykam. Ale nie mogę przestać o nim myśleć... Okropnie się czuję z tym, że go tak po prostu w tym piekle zostawiłam :wallbash: Gdyby jakiś tymczas...Tylko na ten tydzień - do przyszłego weekendu... Aha, oczywiście w nowym domku Benio zostanie wykastrowany. Quote
Goś Posted April 24, 2009 Author Posted April 24, 2009 Kurcze...tak właśnie sobie uświadomiłam, że Malbork jest DALEKO! Trzeba coś pokombinować z transportem. Jeśli domek się sprawdzi, to uważam, że trase należy podzielić. My go zawieziemy do połowy, a oni od połowy. Quote
majku33krakow Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Goś napisał(a):Oj... Byłam dzisiaj rano u Benia w domu i przez pół dnia nie mogłam dojść do siebie :shake: Dawno już nie widziałam takiej twardej ręki w stosunku do psa. Typowa stara szkoła...kary, kary i jeszcze raz kary, a do tego zupełnie bezsensu wymierzane. Tam się psa po imieniu nawet nie woła, tylko przyciąga się go do siebie za skórę na karku/głowie (niestety nie zawsze łapia dobrze). Jak psiak skacze, to zamiast komendy jest złapnie za fachy i do ziemi! Wyciągnęłam od kolesia informacje, że jak go porządnie wkurzy, to potrafi mu z buta przyłożyć. Zwierze we własnym domu czuje się zupełnie niepewnie. Nie ma swojego legowiska. I tekst w stylu:"i myśli glupi, że jak się schowa pod stół to go nie widać" :angryy: No masakra! Własnym oczom nie chciałam wierzyć :placz: Oni tym psem po prostu...tarmoszą na prawo i lewo...non stop, bez przerwy. Tragedia. Normalnie bałam się go dotknąć, bo psiak z pozytywnym spanielowym ADHD od razu się cieszył na maxa, a jak skoczył, to momentalnie dostawał! Ponoć warczy przy czesaniu i czyszczeniu łap... i przy tak brutalnym traktowaniu, to ja się wcale nie dziwię! Udało mi się go nakłonić do podania mi łapki, ale psiak momentalnie tak się zestresował, że caly zesztywniał :wallbash: Ogólnie...dno. Aha, dziewczynki się boi, bo go kopnęła nogą w drewniaku jak był szczeniakiem (mam nadzieję, że przypadkowo!). No i najpierw od niej zaczął uciekać. To zastosowali metodę "na chama", czyli kazli jej trzymać i "tulić" psa na siłę. Jak zaczął warczeć, to dostawał w dupę. Na koniec jeszcze doszedł kaganiec, żeby psa obezwładnić! :angryy: :bad-word: A na deser jeszcze Wam powiem, że rankami nikomu się nie chce z nim wychodzić, więc jest puszczany luzem na osiedle. A jak "jakaś suka ma cieczkę, to potrafi i 4godziny nie wracać" :snipersm: DNO Do tego powiedzieli, że go nie wykastrują i nie mają zamiaru płacić za żaden zabieg. Ale za to zgodzili się psa zostawić u siebie do czasu adopcji... Tylko, że go trzeba stamtąd wyciągnąć natychmiast!!! :placz::placz::placz: straszne to. Quote
Goś Posted April 25, 2009 Author Posted April 25, 2009 No koszmar! Ale jutro go od nich zabieram :multi: Właśnie Cezar2 zwolnił miejsce w tymczasie, to wstawimy na jego miejsce Benka... Ufff...może się psiak nieco wyciszy przed wyjazdem do nowego domku...:shake: Quote
emilia2280 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Boshh, Gos. Z nieba spadlas spanielom! Gdzie Ty bylas przed dogomaniá? Historia z tej wizyty, scena z jakiegos sadystycznego dramatu psychologicznego. Niech sobie kupiá kanarka najlepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.