BajkaB Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dziś wieczorem otrzymałąm wiadomosć z Kliniki weterynaryjnej,w której przebywa Emir,ze pewien człowiek przywiózł małego szczeniaka potrąconego przez samochód.Pojechałam tam natychmiast. Okazało sie,ze maluszek ma pogruchotana miednice i wymaga intensywnego leczenia. Męzczyzna ,który go przywiózł zostawił numer telefonu prosząc o kontakt.Chciał wiedziec co stanie sie z malcem i obiecał pomoc finansowa . W rozmowie telefonicznej opowiedział mi,ze z okna biura w którym pracuje zobaczył,ze samochód potrącił małego szczeniaka i odjechał zostawiajac go na jezdni.Psiak wył z bólu i strachu,a Pan Czesław nie zastanawiajac sie ani chwili wybiegł z pracy,wsiadł w samochód i zawiózł maluszka prosto do lecznicy.Natychmiast tez szczeniaka poddano szczegółowym badaniom,prześwietleniu i włączono leczenie Pan Czesław tak bardzo przejął sie losem malucha,ze obiecał zrobic w biurze zbiórke na pomoc w jego leczeniu. Nazwaliśmy go Fuks,bo chłopaczek miał wyjątkowe szczęście,ze trafił na człowieka o wrazliwym sercu,a potem na wspaniałych,ofiarnych weterynarzy. Na razie musi zostac w klinice weterynaryjnej. Fuks jest pod opieka Fundacji Emir Oddział w Siewierzu.jesłi ktoś moze i chciałby pomóc maluszkowi stanac na łapkach i znaleźdź kochajacy domek,wszystkie dane są tutaj: Schronisko dla bezdomnych ps�w - Fundacja Emir - 25 km na po�udnie od Warszawy Popatrzcie te pełne smutku i cierpienia oczka..Czy jeszcze będa wesołe,figlarne i błyszczące?To zalezy o Was Quote
ANETTTA Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 potrącił odjechał zostawił ...co za skur....:mad: a Fuks to faktycznie kopia boryska Quote
Lidan Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Maleńkie biedactwo :-( Co on robił sam na ulicy :mad: Dlaczego ludzie nie wyprowadzają swoich psów na smyczy :niewiem: Ileż mniej nieszczęść spotkałoby psy dobrze pilnowane. Ciekawe czy zgłosi się po niego jakiś "właściciel" Czy mały będzie operowany? Jeśli został potrącony przez samochód to może mieć jakieś poważne obrażenia wewnętrzne :sad: Quote
BajkaB Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Lidziu,to najprawdopodobniej jest piesek bezpański albo wyrzucony,nie miał żadnej obrozy,nic.Ogólnie tez jest zabiedzony.Jutro dopiero beda sie zastanawiac nad jego leczeniem,bo dzisiaj nie było wiadomo pod czyja bedzie opieka,więc nie miał kto podejmowac decyzji.Zrobili tylko to co najpilniejsze.Podobno ktoś dał znac i Straz Miejska przyjechała po niego,zeby go do schronu zabrac..Nie chce sie juz denerwowac na tę głupote:mad::mad:,dobrze,ze mamy wetów chociaz mądrych i wrażliwych Quote
Lidan Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Trzymam więc kciuki za biedactwo. Mam tylko nadzieję, że maluch nie cierpi, że dali mu coś przeciwbólowego i że opuści kiedyś lecznicę na własnych 4 łapkach :kciuki: Quote
Volt Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Fuksik Twoje imie idealnie pasuje do Ciebie :loveu: Quote
BajkaB Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Dzisiaj Fuksa zbadają chirurdzy i pewnie bedzie decyzja co do dalszego leczenie,wczoraj juz było późno i nie było zadnego z chirurgów. Juz musimy domku mu szukać Quote
Dea Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kurcze dobrze, że macie dobrych chirurgów, bo pogruchotana miednica to naprawdę niedobra sprawa:shake: Quote
Peter Beny Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Podnosimy biedaka na pierwszą , komu maleństwo ?? Oczywiście po leczeniu ;) Quote
BajkaB Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Maluszek lezy sobie,dostaje przeciwbólowe leki,antybiotyki,przeciwzapalne i czekamy.Mam nadzieje,ze bedzie chodził.Jest taki słodki. Quote
ANETTTA Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 kierowca ma obowiązek udzielic psu pomocy ....:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:i co i g...... Quote
BajkaB Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Powiedzieli,ze do gipsu sie tego nie daje,musi sie zrastac,czyli czekamy Quote
Wiedźma Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 A nie powinien być unieruchomiony? Wygłaskaj biedulinę od nas. Quote
Lidan Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Jak się czuje fuks? Leży cały czas biedaczek? Quote
BajkaB Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Mam informacje od opiekunki Aksela,która pracuje w lecznicy.Fuksik je,pije,ale niestety załatwia sie wyłacznie w klatce.Pani Ania próbowała go zabrać na trawke i wyniosła go z klatki.Wogóle nie chce wstac,od razu sie kładzie:-(.Pewnie biedak cierpi mimo leków i do tego ma uraz psychiczny.Mam nadzieje ze to jednak minie wraz z powrotem do zdrowia Quote
Lidan Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ja mu się wcale nie dziwię. Też bym nie chodziła gdyby mnie samochód potrącił i połamał mi coś w dolnej części ciała :nonono2: Trzymaj się maluchu. Quote
ANETTTA Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 edytka dzisij pojechała do Fuksa ..wiec będa pewnie jakies wiesci nowe ... Quote
ANETTTA Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 pomoc dla fuksa plisssssssssss..zapraszamy porcelana chińska i nie tylko na pomoc dla Fuksa koniec 28.kwiecień Biblia nowa .....Harry Potter ..itd ..koniec 18 .kwiwtnia MUZYKA FILMY dvd NOWE I UZYWANE ...KONIEC 28 .KWIECIEŃ podeslijcie komus plissssssss __________________ Quote
Lidan Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 No i co u Fuksika słychać? Jak się mały dzisiaj czuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.