Laura1108 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 W tym samym Azylu w Klembowie co przebywa Taura jest też czarny labek mocno w typie . Ma około rok może ciut ponad rok . Labiszon przebywa w schronie około 2 miesiące jest wystraszony , boi się podejść . Nieufny bardzo . Niestety dzisiaj nie miałąm zbyt wiele czasu aby z nim pogadać bo byłam po wyżełkę aby przewieźć ją do DT i gonił mnie mocno czas jednak podjadę do niego jutro lub we wtorek i zerknę jak to z nim jest ale na teraz z tego co widziałam to na pewno jest bojaźliwy i to bardzo , nawet na zdjęciach widać jak przykucną do głaskania z takim strachem i szybciutko uciekł do swojej budy Wiem jedno On nie może tam dłużej siedzieć potzrebuje kontaktu z człowiekiem tak by móc zaufać , żeby schron nie zdążył go wypaczyć . Agresji nie przejawiał ale ten jego strach przed człowiekiem cisnął mi łzy do oczu jak mocno musiał go ktoś skrzywdzić ... Jak mocno ?? Za co ?? Za to , że kochał ?? Aukcje : Ruso roczny labrador - podaruj mu swoje serce (611713982) - Aukcje internetowe Allegro Ruso roczny labrador - podaruj mu swoje serce [url=http://www.przygarnijzwierzaka.pl/konto/?akcja=moje_ogloszenia]Konto - Przygarnij Zwierzaka - Adopcje zwierz Quote
Laura1108 Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 Hop do góry czarnulku ! Może znajdziesz nową rodzinkę :) Quote
Laura1108 Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 Ruso chłopczyku nikt Cię nie chce ? Dziś będą o Tobie nowe wieści na dogowym forum bo pojadę i wybadam charakterek czarnuszka i mam nadzieję , że ktoś się znajdzie chętny na adopcję :) Quote
Laura1108 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Ruso jest bardzo nieufny pisałąm już w poprzednich postach , trzeba włożyć ogrom pracy żeby zaufał człowiekowi . Dziś pracownicy schroniska mieli problem żeby go w ogóle wyciągnąc z budy , żadne wołanie , głaskanie nic nie pomagało dopiero sam się nieco odblokował i wyszedł . Chodzi tylko z podkulonym ogonkiem i jest cały spięty , jak sie go głaszcze to jest niemal sztywny i zamiera w bezruchu , żadnego entuzjazmu , machania ogonkiem kompletnie nic wygląda jak posąg Musiał być strasznie skrzywdzony , bo on nic a nic nie ma zaufania do człowieka a jak tylko puści się go ze smyczy to ucieka do swojego kojca mało łapek nie połamie , okropny to widok aż serce się rozdziera z żalu Pracownik mówił , że był jeden pracownik , którego Ruso bardzo polubił i nieco sie odblokował , podchodził machał ogonem stawał się bardziej kontaktowy , wszyscy myśleli że już taki zostanie i że będzie co raz lepiej jednak pracownik ten odszedł a Ruso znowu jest w punkcie wyjścia . Jemu jest potrzebny ktoś , kto poświęci mu sporo czasu i pozwoli na nowo zaufać , ktoś komu Ruso będzie mógł towarzyszyć do końca . Absolutnie Ruso nie może stać się labkiem przechodnim bo to by zrujnowało jego psychikę całkowicie . Quote
Laura1108 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Brykaj do góry , może ktoś właśnie szuka labiszona do kcohania :) Quote
Laura1108 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Udało mi się dzis zblizyć do Ruso Jaki to cudny psiak , dawał się dzis pogłaskać , oczywiście przekupiłam go nieco paróweczkami . Po pewnym czasie nawet jak go puściłam wolno to pilnował sie mnie jak tylko odeszłam to przybiegał zaraz jak tylko widział , że odchodzę chociaz na krok to pilnował się żeby byc blisko . Pozwolił mi głaskac się po szyi a póxniej to już i po głowie i przytulałam go i całowałam . Jest cuuuudny , kochany . Tak bardzo bym go chciała zabrać , serce niemal mi pęknie jedyne czym sie pocieszam to tym , że Azyl w klembowie to nie jest umieralania . Pieski odrobaczone , zaszczepione , odkleszczone i odpchlone , jedzenie leży w miskach a pieski chodzą koło misek i niekoniecznie myśla od razu zjadac po czym wnioskuję , że chyba sa dobrze najedzone po za tym trzy razy dziennie są wypuszczane na wybieg . Na wszystkich pracowników reagują machaniem ogonka . Dzieki temu jestem spokojna bo wiem , że nic im tam nie grozi ale Ruso potrzebuje miłości takiej indywidualnej . On jest w stanie zaufać i być prawdziwym labem . Po jakiejś godzince razem to już nawet zdarzało mu sie tak niepewni machnąć ogonkiem ajjjj jaki to widok serce mi chłopak ukradł tą swoją nieufnością ... Gdyby tak znalazł się dla niego domek , to młodziutki psiaczek . Quote
Laura1108 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Te jego cudne oczka są niewiarygodnie smutne , pełne żalu i nieufne . Gdy wracam do domu i widzę oczy mojej Busi takie radosne i roześmiane a przypomnę sobie oczka Ruso to łzy mi płyna do oczu jak bardzo musiał byc krzywdzony w tym swoim krótkim życiu . On na pewno nie zaznał miłości , czułości i pieszczot . Gdy ja dziś go próbowałąm troszkę popieścić , poprzytulać to stał sztywno nieruchomy i nie wiedział jak sie ma zachować , normalnie gdy pies zna takie pieszczoty to merda ogonkiem a on nie :-( Jakis okrutny #%$#^ wpędził go w ten dołek psychiczny , że psina nie potrafi uwierzyć , że ludzie mają serce . Gdybym tego drania dorwała w swoje ręce to nie dość , że trafiłby w dołek psychiczny to i :mad: Jemu jest bardzo potrzebny kochający domek w tej chwili jest to niezbędne , żeby móc mu pomóc . Gdyby tak ktoś chciał go pokochać w chwili obecnej o niczym innym nie myślę . No może jeszcze o tym , że gdybym wygrała w Lotto to kupiłabym domek z działką i zabrałą go do siebie i kochała bezgranicznie mocno z resztą ja już zaczynam go kochać bo jest cudowny , taka zabłąkana owieczka . Quote
Laura1108 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Hop do góry biedaczku ! Niech Cię widzą :) Quote
donacja Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Taki piękny piesek i nikt tu nie zagląda? Ruso pokaż się! Quote
donacja Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='Busiak'] Dlaczego nikt tu nie zagląda? Czy ten piękny i nieszczęśliwy psiak nie zasługuję na naszą pomoc? Quote
Diegula Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 donacja napisał(a):Dlaczego nikt tu nie zagląda? Czy ten piękny i nieszczęśliwy psiak nie zasługuję na naszą pomoc? Z pewnością zasługuje dlatego podnoszę Quote
Laura1108 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Ruso Ty mój kochany labeczku , brykaj do góry niech Cię wszyscy widzą ! Może kogoś szarpną za serducho Twoje oczka biedne ;) Dziś nie miałam do ciebie jak pojechać :placz::placz: tak mi smutno ... Gdyby tak Was psiaczków biednych było o połowę mniej wówczas łatwiej byłoby o domki dla Was i pomoc . Tęsknie Ruso za Tobą :-( niech Cię tutaj oglądają bo nikt nie wie jaki Ty naprawdę jesteś cudowny , mój kochany :) Quote
Diegula Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Jego oczęta mimo że nie mam okazji poznać osobiście mnie zaczarowały jak zresztą wiele innych psiaków ale mimo to nie mogę więcej pomóc niż podnieść:shake: jak na razie. On ma allegro? Quote
Laura1108 Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Diegula tak ma Allegro i allegratkę i inne zaraz wrzucę linki na pierwszy post ;) Quote
Laura1108 Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Już linki wrzucone :) Może znajdziesz domek Rusunio serce kochane Quote
donacja Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Może ktoś by mu zrobił bannerek? Ja niestety nie umiem. Ruso pokaż się! Quote
Diegula Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 donacja napisał(a):Może ktoś by mu zrobił bannerek? Ja niestety nie umiem. Ruso pokaż się! Dobry pomys ł;) ja niestety też nie umiem:shake: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Diegula napisał(a):Dobry pomys ł;) ja niestety też nie umiem:shake: Ja też nie .... :oops: Śliczny labuś , po prostu cudo ! :loveu: Quote
Laura1108 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Hmm... Właśnie Ruso prosi o banerek :) Quote
Laura1108 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Więc tak kochani byłam wczoraj i ?Ruso i co ?? Zachodzę proszę aby mi wyprowadzili moje chłopczyka a on sobie dumnie idzie na smyczy koło pana i merda ogonkiem , pycholek się cieszy Zwalił mnie z nóg i łzy szczęścia stanęły w moich oczach po prostu nie wiem co się z nim stało , odmieniony jakby jakiegoś olśnienia dostał . Powiedziałam do tych pracowników , że podmienili mi Ruso Poszliśmy na wybieg puściliśmy ze smyczy i zabawa z piłeczką no latał jak szalony a przedwczoraj jak mu zawiozłam tę piłkę to nawet uwagi na nia nie zwrócił a dziś szalał . Fakt , że jest lękliwy , boi się gwałtownych ruchów , jak mu się smycz zaplącze w łapki to tez się boi i bardzo ale to bardzo pilnuje się człowieka boi się zostać choćby o metr za daleko . Poszliśmy na spacerek , usiedliśmy na trawce na brzegu lasku i tak sobie gadaliśmy o pierdołach , zauważyłam że jak słyszy jakiś nieznajomy głos męski to się boi chował mi się do rowu ale widzę , że u niego poprawa moiże szybko nastąpić tylko potzrebny ten czas dla niego aby ktos mu poświęcił więcej niż kilka godzin tygodniowo . Z tego co wiem to zdarza mu się gówniarzowi warknąc ale temperuja go i nie zwracają uwagi dziś np pracownik chciał założyć mu obroże to nie zgadzał się i powarkiwał ale ten prawcownik mówi ja mam Cię w nosie Ty rządził nie będziesz i koniec tematu obroża na szyjce i poszłą na spacerek diabełku Jestem dobrej myśli Quote
Laura1108 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Dodałabym więcej zdjęć ale coś szwankuje więc reszta póxniej :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.