Erazm Posted May 6, 2009 Author Posted May 6, 2009 Dobrze, ze napisalas. Wkleje to w pierwszy post, trzeba by zaczac sie rozgladac za domem skoro teraz futrzak sie ladnie zsocjalizowal Quote
ilon Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Co słychać w sprawie psiaka? Znalazł się dla niego domek? Quote
jols223-nowa Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Nie mogę się zalogowac na swoim koncie, a musze to napisac.. Wczoraj pies wogóle się nie pojawił.. czekałam..O godzinie 22.30 zadzwoniła kobieta - powiedziała, że chce go przygarnąc. Dziś pełna obaw podjęłam poszukiwania.. piesek znalazł się, ale przecież nie podchodzi na tyle blisko, żebym mogla go złapac i zawiezc do domu.. Postanowilam odszukac ochroniarzy..nic z tego. Nikt nie ma do nich kontaktu, nikt ich nie zna. Weszłam na teren budowy, podeszłam do niego, usiadłam na trawie i jedyne co czułam do niesprawiedliwosc... Dałam mu kiełbasę, a on sobie poszedł..... Poszedł i za chwilę wrócił z kijem, który mi podał do zabawy!!!!!!!!! Goniliśmy się jakieś 20 min, więc uznałam, ze to ostatnia szansa, żeby go złapac. Tyle, że to duży pies, nieufny... Pomyslałam, ze go zostawię i pobiegnę do sąsiadów pożyczyc smycz i obrożę... Jakież było moje zdziwienie kiedy szedł za mną.. Dał się zapiąc i podbiegl do mojego samochodu.. otworzylam bagaznik, a on wskoczył i się położył. Łzy leciały mi po twarzy, a on zasnął. Odwiozłam go do nowego domu...Do ludzi, którzy mieszkają z dala od innych, w pięknie ogrodzonym lesie. Mają już 2 koty i pieska. Bałam się potwornie, ze teraz kiedy wszystko tak pięknie się udało- on nie zaakceptuje nowych właścicieli... Przed chwilą dzwoniła Magda.., pies zasnął pod ich nogami, a kiedy się przebudził podniósł się i wszedł jej mężowi na kolana. Jeśli ktokolwiek zapyta mnie jakie jest moje marzenie- odpowiedziałabym, że chciałabym dac mu dom... Dziś zdarzył się cud. Quote
jols223-nowa Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 zapomniałam dodac- jutro ( czyli pon 27.07) budowa rusza na całego wiec pies musialby ją opuscic. Nie pamietam kiedy ostatnio czulam takie szczescie w duszy. Warto bylo walczyc. Quote
epe Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Jols! To jedna z najpiękniejszych adopcji o jakich słyszałam!:loveu::loveu: To chyba Opatrzność- to miał być jego dom i tak się stało:lol: Dzięki Tobie:loveu: Miałaś to szczęście być pośrednikiem w tak pięknej historii;) Quote
jola od jadzi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Piękne zakończenie pięciomiesięcznej tułaczki psa. Szczęściarz z niego, że trafił na Ciebie a Ty do końca prowadziłaś sprawę.Warto było poczekać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.