Jump to content
Dogomania

jols223-nowa

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jols223-nowa

  1. zapomniałam dodac- jutro ( czyli pon 27.07) budowa rusza na całego wiec pies musialby ją opuscic. Nie pamietam kiedy ostatnio czulam takie szczescie w duszy. Warto bylo walczyc.
  2. Nie mogę się zalogowac na swoim koncie, a musze to napisac.. Wczoraj pies wogóle się nie pojawił.. czekałam..O godzinie 22.30 zadzwoniła kobieta - powiedziała, że chce go przygarnąc. Dziś pełna obaw podjęłam poszukiwania.. piesek znalazł się, ale przecież nie podchodzi na tyle blisko, żebym mogla go złapac i zawiezc do domu.. Postanowilam odszukac ochroniarzy..nic z tego. Nikt nie ma do nich kontaktu, nikt ich nie zna. Weszłam na teren budowy, podeszłam do niego, usiadłam na trawie i jedyne co czułam do niesprawiedliwosc... Dałam mu kiełbasę, a on sobie poszedł..... Poszedł i za chwilę wrócił z kijem, który mi podał do zabawy!!!!!!!!! Goniliśmy się jakieś 20 min, więc uznałam, ze to ostatnia szansa, żeby go złapac. Tyle, że to duży pies, nieufny... Pomyslałam, ze go zostawię i pobiegnę do sąsiadów pożyczyc smycz i obrożę... Jakież było moje zdziwienie kiedy szedł za mną.. Dał się zapiąc i podbiegl do mojego samochodu.. otworzylam bagaznik, a on wskoczył i się położył. Łzy leciały mi po twarzy, a on zasnął. Odwiozłam go do nowego domu...Do ludzi, którzy mieszkają z dala od innych, w pięknie ogrodzonym lesie. Mają już 2 koty i pieska. Bałam się potwornie, ze teraz kiedy wszystko tak pięknie się udało- on nie zaakceptuje nowych właścicieli... Przed chwilą dzwoniła Magda.., pies zasnął pod ich nogami, a kiedy się przebudził podniósł się i wszedł jej mężowi na kolana. Jeśli ktokolwiek zapyta mnie jakie jest moje marzenie- odpowiedziałabym, że chciałabym dac mu dom... Dziś zdarzył się cud.
×
×
  • Create New...