Zuza i Noddy Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Super że już w domku Burcia:multi: Quote
fizia Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Narazie jeszcze nie mam, ale zaprosiłam nową Rodzinkę Burki na wątek Quote
Soema Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Ale psina miała szczęście! Oby więcej takich szczęśliwych akcji :loveu: Quote
fizia Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 :multi:Oj ja musze wkleić maila, którego dostałam!:loveu: A w nowym domu było tak..... Cudny , mądry pieseczek dał się wykąpać ( mimo iż widać było, że bardzo tego nie lubi) zjadł,ku uciesze domowników zdemolował kosz na śmieci ( nakładając sobie pokrywę na głowę) nie odstępuje młodszej części rodziny na krok a ogon z radości urwie mu się za chwilkę od merdania, przymyka oczy gdy się go głaszcze a przed wieczornym spacerem...... po zapięciu smyczy piesek zaparł się na amen i wmurowany w podłogę absolutnie nie pozwolił na wyjście z domu, błagalnym wzrokiem zdawał się pytać "czy to już koniec psiego szczęścia???" wzięlyśmy go na ręce i zniosłyśmy na dół biegał radośnie ale wracać tez nie chciał więc znowu został wniesiony- ciekawe ile razy powtórzymy ten proceder zanim przestanie się bać wyjścia i powrotu? teraz leży obok "uśmiechnięty" i nie odchodzi na krok. Źle zareagowała na inne psy na spacerze ale to też pewnie minie po jakimś czasie. Dzisiaj mówimy już dobranoc i myślę że wkrótce znowu opowiemy o tym jak wygląda teraz nasze życie razem. Quote
stokrotka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Aż się miło na duszy robi..............:lol: Quote
necia25 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 aż się wzruszyłam na wieści z nowego domku BURCI ... oby coraz więcej "naszych" psinek trafiało do takich cudownych domeczków:loveu: i jeszcze najlepiej w takim tempie:multi::multi::multi: Quote
fizia Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 [quote name='necia25']aż się wzruszyłam na wieści z nowego domku BURCI ... oby coraz więcej "naszych" psinek trafiało do takich cudownych domeczków:loveu: i jeszcze najlepiej w takim tempie:multi::multi::multi: Ja tez się wzruszyłam :loveu: Jak widziałam zachwyt w oczach Pani Agaty i Jej uroczej Córeczki, a do tego miłość w oczach Burki - to aż się ciepło robi na sercu. Ta adopcja była tym bardziej wyjątkowa, że Burka czekała ponad 2 lata, od października 2006 roku - ile to czasu....:shake: Ale nie poddała się, walczyła dzielnie - robiła co mogła, żeby zwrócić na siebie uwagę. Teraz przed Nią same szczęśliwe chwile. Jest wspaniała, śliczna - przyda się Jej troszkę ruchu, bo bardzo dobrze wygląda :evil_lol: Niezmiernie się cieszę :loveu: Pani Agato - jeśłi Pani czyta nasz wątek - z całego serca dziękujemy za to, że zwróciła Pani uwagę na Burkę!!! Quote
truskawa144 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 SUPER:loveu: Tylko jedną mam uwagę: Burka się nie broni przed wyjściem/wejście z/do domu,ona po prostu boi się schodów bo najprawdopodobniej ich nie zna. Z czasem zrozumie,tylko trzeba jej pokazać,że schody to nic złego,noszenie jej na dłuższą metę może sprawić ,że zawsze się będzie schodów bała. Quote
necia25 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 fizia napisał(a):Burka czekała ponad 2 lata, od października 2006 roku - ile to czasu....:shake: chodziło mi o to,że niedługo od kiedy zaczęłaś ją ogłaszać znalazła domek:loveu: Quote
fizia Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Tak, tak - od umieszczenia tego ogłoszenia to błyskawicznie. Wcześniej Truskawa robiła allegro i nie było odzewu Quote
fizia Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 "Bardzo dziękuję, za dobre słowo i piękny bukiet, ale mam wrażenie, że nie mnie on się należy, gdyby na świecie było więcej takich wspaniałych młodych ludzi jak wolontariusze ze schorniska dla psów, to ten świat byłby o wiele lepszy. To ja powinnam obdarować wszystkich Państwa za tę radość, którą daje nam nowy członek rodziny. Zmieniliśmy jej imię od dzisiaj nazywa się Misia, nie mamy już problemów z wychodzeniem na spacerek, już przy drugim razie poszło gładko, więc myślę, że to nie chodziło o schody, ona szybko się nauczyła, że wychodzi i wraca, a schody jeżeli ją przerażały, to też już się ich nie boi. Jest bardzo spokojna i pogodna. Usiłuje tylko " zjeść na zapas" wszystko i w każdej ilości, ale tak samo reagowała nasza poprzednia sunia, musiało minąć sporo czasu, żeby się nauczyła, że jest bezpieczna i nie będzie głodna, więc myślę, że z Misią będzie tak samo. Jest jej chyba troszkę za ciepło w mieszkaniu, bo śpi na zimnych płytkach gresowych w przedpokoju, ale jak tak chce to nie będziemy jej przeszkadzać, póki co "nowe łóżeczko" poczeka na lepsze czasy, może kiedyś skorzysta. Powoli uczy się chodzić na smyczy i doskonale wie po co wychodzimy. A po za tym to cały czas jest wesoło np, jak " znikają w tajemniczych okolicznościach" gołąbki z talerza córki a pies udaje, że absolutnie nie wie o co chodzi.... Napisałabym na wątku dogomani ale mam problem z rejestracją więc może tą drogą. Pozdrawiam Agata" :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Soema Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Już do pełni szczęścia to tylko zdjęć brakuje :) ale historia.. bardzo lubię tu wchodzic, krótki wątek i bardzo szczęśliwy :) Quote
truskawa144 Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Super wieści:loveu: Misia się rozkręca. A to,że je na zapas to nic dziwnego,zawsze tak jadła,wystarczy popatrzeć jaka jest tłuściutka:evil_lol: No i w domu ma na bank dużo smaczniejsze jedzonko. Gołąbki to sama bym chętnie podkradła ze stołu:lol: To,ze w domu jej za ciepło to tez nie dziwne,w końcu ona ma teraz grubą,zimową szatę,no i do chudzinek nie należy. Przyzwyczai się i do ciepła. Ważne,ze ma taki super dom,teraz już wszystko będzie dobrze. Quote
fizia Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Ah naprawdę chce się żyć, jak się czyta takie wspaniałe wiadomości!:loveu: Misia trafiła do Raju, warto było czekać tak długo, na taki cudowny Dom:loveu: Quote
fizia Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Bardzo potrzebna pomoc w opłaceniu hotelku dla KORY z tego samego schroniska!:oops::-( POMOCY!! Szkielet psa *KORA* - mix. BOKSERA błaga o pomoc W OPŁACENIU HOTELU! Quote
fizia Posted March 4, 2009 Author Posted March 4, 2009 Misia to przegrzeczny ułożony pieseczek, który wszystko rozumie, bez problemu zostaje w domu jak wychodzimy w ciągu dnia, nie brudzi, i cieszy się dosłownie każdą nowością ( a my razem z nią) zawojowała nas bez reszty, chodzimy na spacerki i obie się odchudzamy biegając więc myślę, że niebawem będziemy miały piękne szczupłe linie i wspaniałą kondycję ( bez wiecznego umartwiania się dietą z mojej strony). Jedyna rzecz z którą póki co sobie nie radzę to to, że ona bardzo agresywnie szczeka na inne pieski na spacerze - może ja coś robię źle? może ktoś z Państwa ma podobne doświadczenie i wie jak sobie z tym poradzić? Czy to może tylko kwestia czasu? Quote
truskawa144 Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Może ona uważa,że w ten sposób broni przed innymi psami osobę z którą wychodzi. Może też sama się bać innych psów i reagować "atakiem". U nas w schronisku nie miała problemów w kontaktach z psami. Tylko,że schronisko to nie są naturalne warunki. Myślę,że to się uspokoi kiedy Misia zrozumie,ze nie ma się czego bać,że wszystko jest ok. Quote
fizia Posted March 4, 2009 Author Posted March 4, 2009 Ja jestem marnym doradcą w tych sprawach - sama mam identyczny problem ze Śrubą... Quote
fizia Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 Widziałyście szczęśliwego psa? :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.