Orticulus Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Dziś mój najukochańszy piesek - Lucky - odszedł.:-( Był ze mną 10 lat. Przez całe swoje życie cierpiał na padaczkę. W ostatnich dwóch latach życia na uchyłek odbytu. I tak niewinny uchyłek odbytu stał się przyczyną dalszych schorzeń - dopiero dziś dowiedziałąm się że cierpiał na nowotwór. Dopiero dziś nowotwór zaczął dawać poważne objawy...krew w moczu, niemożność załatwienia się, ból, cierpienie, moja rozpacz. Nie mogę przestać płakać :-( Już mi go brakuje. Mam nadzieję, że za Tęczowym Mostkiem będzie mu dobrze, nie zazna już bólu i cierpienia. Quote
ma_ruda Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Współczuję. Lucki na pewno już nie cierpi i musimy wierzyć, że teraz biega zdrowy i szczęśliwy po tęczowych łąkach. Moja Punia też odeszła z powodu nowotworu (na śledzionie) i tak jak Ty nie miałam pojecia, że jest tak poważnie chora. Do dzisiaj nie potrafię zrozumieć jak to możliwe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.