Mysia_ Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 czy jeszcze spełni sie jego marzenie? Quote
Niuni&Pupi Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 nika28 napisał(a):Zami... :-( :placz: Niemogę, czemu dziadeczka nikt nie chce??? Quote
nika28 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Niuni&Pupi napisał(a)::placz: Niemogę, czemu dziadeczka nikt nie chce??? Też tego nie rozumiem... :shake: Quote
Niuni&Pupi Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 To zdjęcie mnie zabiło :placz: Nie mogę znieść myśli, ze taki pieskowy dziadunio za kratami schronu :-( Quote
madziamn Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 o jej jaka pychola Zami na górę ty musisz miec domek Quote
Mysia_ Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 bardzo to życie okrutne i niesprawiedliwe :-( Quote
Mysia_ Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 czy w końcu uśmiechnie się do Ciebie szczęście? :-( Quote
Mysia_ Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 dzisiaj jak zwykle miał podczas jedzenia spięcie ze swoim kolegą równie starym i też z chorym serduszkiem, oboje mają pełne miski, ale tak się na siebie złoszczą, że szok :shake: Quote
silke Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Mysia, a dowiedziałaś się o nim coś więcej? :cool3: Quote
Mysia_ Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 silke napisał(a):Mysia, a dowiedziałaś się o nim coś więcej? :cool3: do kociarni dzisiaj jeszcze nie dotarliśmy, bo miałam strasznie dzień zabiegany :oops: ale troszeczkę się nad nim "poznęcałam" :eviltong: Cięzko go wyczuć, bo w sumie za każdym możliwym razem kiedy dotykałam go znienacka, nawet dwa razy lekko pociągłam za ogonek :oops: nie próbował ugryźć, raczej się wycofywał, ale zaraz wracał, chyba mu się to trochę podobało. Intensywnie głaskanie jak najbardziej jest cacy :cool3: Dwa razy z zaskoczenie podniosłam go do góry i nic, ale za trzecim razem chciał mnie dziabnąć, nawet w sumie dotknął ząbkami, ale było to bardziej mlaśnięcię mnie ;) Najgorzej jest przy jedzeniu, bo wtedy jest strasznie poddenerwowany, bardzo się boi, żeby ktoś mu nie zabrał :-( Jutro jeszcze troszkę go potestują.... Quote
silke Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 No, ludziom dużym i małym można dużo wytłumaczyć. Koty trzeba sprawdzić koniecznie, bo w tym temacie może być jatka (zwłaszcza, skoro dostaje nerwacji nad miską). :cool3: Staruszka proszę podrapać za uszkiem. Quote
Mysia_ Posted April 6, 2009 Author Posted April 6, 2009 silke napisał(a):No, ludziom dużym i małym można dużo wytłumaczyć. Koty trzeba sprawdzić koniecznie, bo w tym temacie może być jatka (zwłaszcza, skoro dostaje nerwacji nad miską). :cool3: Staruszka proszę podrapać za uszkiem. podrapię napewno i koty sprawdzę ;) Quote
Mysia_ Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 bardzo przepraszam, ale dzisiaj dzień był tak szalony, że nawet nie miałam chwilki, żeby go odwiedzić :-(:oops::oops::oops: Quote
silke Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Domyślam się i rozumiem. Mam nadzieję, że ma się nieźle. :) Trzymaj się, Zamiś. Quote
Mysia_ Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 no mam nadzieje, że jutro będzie w końcu spokojniejszy dzień... Quote
Mysia_ Posted April 8, 2009 Author Posted April 8, 2009 Zami w kociarni nie robił nic innego tylko szukał jedzenia :oops: kiedy wszystko pochowałam... dalej szukał :mad: Koty wszystkie sie w między czasie straciły i wyszły na wybieg, została tylko jedna kotka, która podłożona pod nosek Zamika zaczeła go atakować i syczeć, więc Zami zaczął szczekać... :roll: czyli cięzko wyczuć zamiary Zamisia :eviltong: chociaż mi się wydaje, ze on tak sam z siebie krzywdu kotu by nie zobił... Szkoda, że nie ma (tzn. dobrze, że ma domek, ale..;)) naszej kocicy Eury, która podbiegała zaraz do wszytkich psów, była najlepsza na takie testy :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.