Jump to content
Dogomania

Wwa 2psy:zdziczały na stc.Shell ul.Ostrobramska) i młody pies oddany na Paluch :(


Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

pixie napisał(a):
orpha napisz w tytule ze to Warszawa

pixie racja , słuszna uwaga - gapa ze mnie :oops:

Ewa dziekowac za odzwiedziny :lol:

Posted

ORPHA WŁASNIE POLUJE NA PSA.
wychudzony czarny samiec, młodziutki ponoć. na stacji shell przy ostrobramskiej, ciagnie go do samochodów. własnie poszły po hamburgera, ponoć rzuca sie na zarcie i na tej podstawie w miare trzyma sie orphy, ale ufny to nie jest.
orpha wezwała straż miejską, bo nie ma co z nim zrobić...
nie wiadomo, kiedy patrol przyjedzie. jakby ktos miał pomysł, to dawajcie znać. ale do schronu psa trzeba wysłać, bo tam ruch jest, choć działkii obok, ale wiadomo.

EDIT: orpha mówi, że bardzo nieufny.. lata po stacji, chyba gdzieś ma melinę w okolicy, bo facet z makdonalda odpowiedział na pytanie orphy, czy mają jakes resztki: eee, on tu sie od kilku dni kręci, my go nie karmimy. orpha zagotowana.
anyway czeka na straż, może go wyłapią. jak nie, to wiecie, co będzie w weekend...
podaję wam nr telefonu orphy, bo ja za chwile spadam:
wykasowany ;-)

Posted

wiecie juz watkow nie starcza nawet juz po dwa psy w jednym watku sie mieszcza..w jednym czasie

i co z Chudzinkiem z ostrobramskiej?

a ten 8 miesieczny..moze Beata R bedzie miala jakis pomysl ma znajomych poza Warszawa, moze choc na chwile chocby do kojca?

aha sprobujcie jeszcze napisac do Sylwia K moze tym razem juz sie odezwie /ostatnio w sprawie Ilzy nie udalo sie skotaktowac DORCE/
Sylwia proponuje w Mapie Pomocy Dogo domek tymczasowy lub staly / Felestynow k/otwocka..tak tak ten gdzie jest schronisko/

piszcie pw, chyba ze sa inne kontakty do nich w mapie pomocy podane
do beaty mozna wyslac maila odpowiada zawsze, sama miala na tymczasie ostatnio jakas sunie

Posted

bryndza , zła jestem jak stado głodnych smoków :angryy:
Psa nie mialam szans zlapac , podchodził po jedzienie bo głodny ale łapał mi z reki i odrazu odskakiwał. Cuda tam robiłam zeby go jakos przekonac , widowisko urzadziłam bo pol stacji na czworakach obleciałam , oczywiscie nikt nie raczyl pomoc w jakikolwiek sposob.
Na straz zadzwoniłam pierwszy raz o 22.03 - zaraz wysla patrol , o 22,35 - patrol w drodzie o 0.01 patrol cały czas w drodze ( pewnie przez zakopane jechali :angryy:) - mowie , ze nie moge juz tu sterczec ,kolezanka mnie pogania ,wizja pracy jutro ogolnie dramat. Tłumacze jak dyspozytorce jak krowie na miedzy , ze psiak nie sterczy centralnie na srodku tylko oblatuje stacje i mcdonalda wkołko , tak czy siak krazy wokół , trzeba biedzie jak patrol wreszcie łaskawie podjedzie poczekac az sie pokaze , albo go poszukac wabiac jedzeniem. Dzownie ostatni raz juz w drodze do domu o 0.17 - odp._ PATROL NIE ZASTAŁ PSA .....:angryy::angryy:.Noszzzz kur..a myslałam ze wybuchne, ciekawa jestem czy tam wogole dojechali ??!!! a jak dojechali to pewnie lukneli z samochodu i odjechali , a dupe trza bylo ruszyc albo chwile poczekac !!!!!!!
Debil w mcdonaldzie tez niezły , polazłam zeby zapytac czy nie maja jakis odpadkow ( wczesnie dwa jakies scierwa kupiłam zeby psa wabic) bo chce psa złapac , a debil mi na to ze ten pies juz tu jakis czas lata i oni go nie karmia :angryy: , odpowiedzialam mu ze zycze mu zeby w jego niedoli tez nikt na niego uwagi nie zwrocił i reki nie podał. I co? jakis czas lata to nie mogliscie tumany kogos zawiadomic ???!!! tak ciezko ?? !!! jakaz to trudnosc wielka - chyba tylko egoizm i ograniczenie umyslowe.
Psiak mniej wiecej do łydki , długi cos jak jamnik , szeroka klata , młody , czarny z przodu biala krawatka i konce łap białe - nawet nie skarpety tylko tak nad samymi pazurkami , glodny strasznie nawet frytki jadł ....
nie wiem co robic jutro nie mam jak tam jechac , bo musze byc na zebraniu u mlodej w szkole , no chyba ze jakos poznym wieczorem a i tak co z tego tyle ze dam mu jesc bo złapac go nie złapie pewnie. Nie wiem moze wdepne na puławskiej do strazy dla zwierzat , moze oni tam podjada.Dla niego lepszy schron niz tam siedziec przy ruchliwej ulicy o głodzie i chłodzie :placz:

Posted

ja pier... a co ludziom zależy rzucić psu resztki?
ja nie rozumiem!

bo co? bo nie odejdzie? przecież i tak się tam kręci :-?

ja nie mogę, ludzie są tak zapatrzeni w siebie i przekonani o własnej boskości i słuszności tylko i wyłącznie swojej egzystencji (jeszcze bardziej niż ja!), że kiedyś zostaną sami jak te palce kurde mam nadzieje

aaaah kiedy Diego się kręcił pod pracą mojej mamy - większość go dokarmiała... można? można....

kto wie, może on dzięki temu nie zginął. przecież jak przyjechał, to był zagłodzony i serce mu wolno biło taki był słaby...

a SM się popisała
zajebiście ***** dzielni strażnicy nie ruszyli dup. ...normalnie agresję coś takiego rodzi we mnie :mad::angryy:

Posted

Zanim zdązyłam zadzwonic do faceta od tego psiaka 8-o miesiecznego , to on do mnie zadzwonił :
primo ja dałam ciała bo wysłałam mu smsm jego własny numer , zamiast nr,Pawła , duo pan zadzwonił min po to zeby powiedziec iz nie mial wczoraj jak bo mial urwanie w pracy , a dwa no to ten numer telefonu :oops: , nie chciał mi kolo 23 juz głowy zawracac wiec zadzwonił dzisiaj z rana

Posted

uf to spoko :)

to może jak ma urwanie to niech próbuje dzwonić kiedy może :) najwyżej umówią się na rozmowę na inną godzine jak będą już wolni obaj

(aaa dobra juz nie ustalam kto ma kiedy do kogo dzwonić;) )

Posted

kurde martwie sie tym psem ze stacji , musze dzisiaj jechac na zebranie koniecznie bo to polroczne :shake:, nie wiem o ktorej wroce , ale dobrze by bylo podjechac chociaz jesc mu dac. Ola moze sie przelecimy tam , daleko nie mamy moze uda sie go capnąć a jak nie to chociaz jesc dostanie

Posted

orpha napisał(a):
kurde martwie sie tym psem ze stacji , musze dzisiaj jechac na zebranie koniecznie bo to polroczne :shake:, nie wiem o ktorej wroce , ale dobrze by bylo podjechac chociaz jesc mu dac. Ola moze sie przelecimy tam , daleko nie mamy moze uda sie go capnąć a jak nie to chociaz jesc dostanie


Ja mam z 6 przystanków autobusem do tej stacji. Mogę dziś tam pojechać nakarmić go i spróbować złapać. On cały czas przy tej stacji się kręci?

Posted

siekowa on ma tam gdzies miejscówe , gania naokolo mcdonalda i stacji , jak podjezdzaja samochody to podchodzi niesmialo. Jakbus mogła to by super bylo , ja wczoraj przez dwie godziny snułam sie po stacji próbujac go zlapac. Ewentualnie ja pewnie bym mogła jakos kolo 19 sie pewnie tam pojawic , w razie co moj nr.692580096

Posted

i gites :) a jak będziesz miała chwile to dodaj:

nad info o maluchu czcionką nr 3 czy 4
SZCZENIAK:

a nad info o tym z ulicy
TEN Z ULICY: :eviltong: (PIES Z ULICY znaczy się)

Posted

szkoda ze ten stacjowy fotek nie ma :shake: , próbowałam komórą zrobic ale za ciemno jak na moj aparat i widac tylko ciemnosc z jakmis rozbłyskami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...