Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na chwile obecna obklejam internet i zaiwadomilam schron w bytomiu ,chorzowie w innych go niema .Zawiadomilam straz miejska w bytomiu.Plakaty wiem mam juz gotowe ale sama nie jestem w stanie tego zrobic jak wlasciciele sie nie porywaja do pomocy :angryy:

Posted

Formica napisał(a):
Prześlij mi plakat, przekażę szefowi, on ma drugą lecznice na granicy Bytom / Chorzów. Może ktoś tam się z psiakiem zgłosi.

dzieki- wysłałam na maila szaraprzystan ;)

Posted

dziś wydruowałam plakaty.
Jechalam do Bytomskiego schroniska,mysle sobie dzwonie do panstwa i dam im te plakaty-maz spieszyl sie do pracy,Bytomia nie znam wcale to oni rozwiesza.
Dzwonie,odbiera Pani -mowie ze jestem w Bytomiu,mam plakaty a ona mi na to:
ja jestem w pracy ale maz jest...
no to mowie zeby mu dala znac ze zaraz bede
Dojezdzam po 10 minutach,pukam...nic,dzwonie...dzługo nic-otwiera mi Pan
No dzien dobry dzien dobry mowie zeby te plakaty rozwiesili a nie wywalili bo to za moja kase i wogole ze sprawdze czy rozwieszone albo kogos poprosze on ze nie no oczywiscie ze rozwiesza.
Prosze go aby pokazal ksiazeczke zdrowia-mysle sobie...
jak uciekl to napewno maja,jak nie to juz podejrzane...
Pan wchodzi do kuchni krzata sie po 2 minutach mowi kurcze niewiem gdzie jest gdzies zona dala
prosze aby do niej zadzwonil...idzie do pokoju cos tam robi w tym czasie zagladam do kuchni-zadnej miski,zabawki,kocyka nic!!
Wychodzi pan i mowi ze zona zadzwoni do mnie po 16 i poda mi numer chipa (powiedzialam ze niewiem czy mam dobrze spisany) bo dzwoni ale ma wylaczony telefon
mowie:przed chwila dzwonilam a sprobuje ja zadzwonic...
dzwonie...
i co slysze na przedpokoju dzwoni telefom.
Pan mowi to moj telefon-mowie jak to przeciez 5 minut temu dzwonilam na ten numwer zona odebrala i powiedziala ze jest w pracy a on mowi:to niewiem czemu.
Zabieram plakaty,mowie ze ja tego tak nie zostawie,ze i tak go znajde.
Dziekuje dowidzenia

W aucie emocje odpadaja analizuje:
juz wiem dlaczego niek dlugo nie otwieral-pani pewnie schowala sie przypuszczam do lazienki dlaczego?????
nbiemam pojecia-moze taka straszna jestem!
niewiem

Po godzinie sms z numerem chipa-wielkie mi co jak spisala go z umowy
Pisze aby mi powiedziala co sie z nim stalo...podbieram i obchodze w około jak male dziecko
Czy byl chory? czy ktos inny go wzioł? ze zrozumie tylko niech mi pracy oszczedzi.
Pani puszcza sygnal...oddzwaniam po 10 minutach...ale pani twierdzi ze do mnie nie dzwonila :shake:

Wiem ze stalo sie cos złego poprostu wiem to!!
Jesli ktos moze mi cos doradzic co mam dalej zrobic to bede wdzieczna.

Zal i smutek mam w sobie-moze to moja wina zle go poprostu wyadoptowalam niewiem....:-(

Posted

A jakby podpytać sąsiadów ??Ktoś może coś zauważył ??

A z fonem to trzeba było u nich w domu wycykać nr ... wtedy by było wiadomo komu dzwoni :mad:

Posted

Alicja napisał(a):
A jakby podpytać sąsiadów ??Ktoś może coś zauważył ??

A z fonem to trzeba było u nich w domu wycykać nr ... wtedy by było wiadomo komu dzwoni :mad:

ale to tak wlasnie bylo-ich klamstwo wyszlo na jaw
Jeden numer-dzwonie-odbiera pani mowi ze jest w pracy a pozniej bedac u nich dzwonie znowu i telefon dzwoni w domu
hmmm dwa takie same numery chyba maja :angryy:

Posted

MartynaP napisał(a):
ale to tak wlasnie bylo-ich klamstwo wyszlo na jaw
Jeden numer-dzwonie-odbiera pani mowi ze jest w pracy a pozniej bedac u nich dzwonie znowu i telefon dzwoni w domu
hmmm dwa takie same numery chyba maja :angryy:


co za ludzie :shake:.... no nic ...nie trać nadziei ...a co do adopcji ...nie jesteśmy nigdy w stanie prześwietlić domków tak aby mieć pewność

Posted

niewiem co robic kogo zawiadomoc? ja wiem ze stalo sie cos zlego oni sie dziwnie zachowuja,nie szukaja go?
zadzwonili (podobno) tylko do jednego schronu!!!
wczesniej-o czym mi nie powiedzieli mieli rotwailera ze schronu ktorego po kilku miesiacach odwiozla do schronu straz bo sie blakal :angryy:
moze TOZ, straz niewiem :shake:
ja nie moge sama do nich chodzic bo najnormalniej w swiecie sie boje :roll:

Posted

Mysia_ napisał(a):
gdzie on w tym Bytomiu zaginął? :roll: jakaś dzielnica czy Centrum?

z informacji jakie mam (niewiem czy prawdziwe) zaginal tam gdzie mieszkal na ul.Olimpijskiej
podobno pobiegł za psami :roll:

Posted

sprawdzam na naszej klasie-konto ma chyba od niedawna bo zanim go oddalam to nie miala
sa na zdjeciach psy ale...
31.01.2009 -zdjecie amstafa-niewiem czy ich bo pies stoi w wodzie,niema nikogo z nim
20.02.2009-oni z Frodem

23.02.2009-ona z Frodem
03.04.2009-on z...niewiem cos jak alaskan

czyli jak Frodo uciekł 8.05.2009 to co -mieli dwa psy!!!!:angryy:

Posted

hmmm... Mogłabym prosić nazwisko i adres tych ludzi na PW? Sprawdzę na naszej schroniskowej czarnej liście, z tym, że w schronisku będę dopiero w poniedziałek albo niedziele....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...