Nicol Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Zakładam watek na prośbę Tosi2. Dziś rano w Łomiankach został znaleziony samiec boksera. Żółty, ciemna kufa, biała gwiazdka na piersi. Jest przemarxniety, ma odmrozone, zatarte jadra nawet i brzuch... Pies jest w średnim wieku, wyjątkowo duzy, masywny i umięśniony. Jest świetnie ułożony, posłuszny, grzecznie jeździ samochodem, kontaktowy i zrównoważony. Niekastrowany. Ogon krótki, uszy niekopiowane. Podobno błąkał sie ok. tygodnia w Łomiankach przy osrodku kulturowym. Jest już chudy, strasznie zmeczony i zdezorientowany. Niestety ma go dziś zabrać schronisko, czego obawiam sie ze ten pies nie zniesie - jest taki "wrazliwy"... Boje sie czy w schronie nie zamknie sie zupełnie na ludzi, jedzenie, itd.... Błagam o pomoc... Mamy jeszcze kilka godzin..... ...a tu jeszcze zanim go wyrzucili ze stróżówki na osiedlu (wpuscili go do momentu przyjazdu SM, ale ze za długo to trwało to wygonili)... Szedł zrezygnowany trasą Gdańska kiedy go złapałysmy.... SPRAWA BARDZO PILNA!!! PODAJE NUMER TELELFONU DO TOSI2 508 430 284 Quote
Nicol Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Niestety Tosia2 nie ma na chwile obecną netu, więc jesli tylko potrzebne jakies informacje to jest dostępna pod podanym nr telefonu 508 430 284. Psiak siedzi teraz w samochodzie u jej mamy i nie mają co z nim zrobic zupełnie :-(:placz::placz: Quote
Wyjątek Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Co jest z boksiem? Czemu nie ma żadnych dalszych wieści? Quote
joaaa Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Bokser jest pod naszą opieką. :p Zdjęcia i wiadomości można zobaczyć na naszej stronie:Porto Jest cudownym, zrównowazonym i bardzo spokojnym boksiem. Najpierw przebywał w klinice, teraz mieszka we wspaniałym domu tymczasowym. Niestety, wymaga solidnego leczenia i porządnej diagnostyki, czyli niestety kasy. :cool1: Jego watroba jest w bardzo złym stanie, dostaje leki i specjalna karmę hepatic. Dodatkowo okazało sie, że ma padaczkę. W ciagu dwóch dni miał 6 ataków. Na szczęście dt nie przestraszył się jego choroby i dalej świetnie się nim opiekuje. Jeżeli ktoś chciałby pomóc w leczeniu Porto, to prosimy o wpłaty na konto: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 z dopiskiem: Porto Quote
brazowa1 Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 tylko prosze-zmiencie tytul,bo ten straszy,ze pies dzis wyladuje w schronie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 [quote name='joaaa']Bokser jest pod naszą opieką. :p Zdjęcia i wiadomości można zobaczyć na naszej stronie:Porto Jest cudownym, zrównowazonym i bardzo spokojnym boksiem. Najpierw przebywał w klinice, teraz mieszka we wspaniałym domu tymczasowym. Niestety, wymaga solidnego leczenia i porządnej diagnostyki, czyli niestety kasy. :cool1: Jego watroba jest w bardzo złym stanie, dostaje leki i specjalna karmę hepatic. Dodatkowo okazało sie, że ma padaczkę. W ciagu dwóch dni miał 6 ataków. Na szczęście dt nie przestraszył się jego choroby i dalej świetnie się nim opiekuje. Jeżeli ktoś chciałby pomóc w leczeniu Porto, to prosimy o wpłaty na konto: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 z dopiskiem: Porto Wpisuje sie na ten watek poniewaz dostalam wiadomosc ,ze zajmujecie sie bokserami. Dostalam info ze schroniska(krakow) ,ze jest w pilnej potrzebie roczna bokserka oddana do schronsika przez wlascicieli z powodu padaczki,sunia jest w depresji ,nic nie je dostaje kroplówki.Jest bardzo wychudzona Moze ktos wie jak to info gdzies przekazac na forum bokserow ,moze beda chcieli sie suczka zaopiekowac inaczej nie wiadomo co z nia bedzie.:shake: Quote
joaaa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Dziękuję, Foksia. :lol: Jesteśmy w stałym kontakcie z kierownikiem schroniska w Krakowie. Zabieramy bokserkę. Quote
sonikowa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Może te ataki padaczki u Porto miną w domku? W Rudzie był kundelek Kuba, który w schronie miał ataki, a odkąd jest na DT to nie miał ani jednego. Może to stres Porto wykańcza? Piekny jest. Kto mógl takiego wspaniałego psa wyrzucić? Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 joaaa napisał(a):Dziękuję, Foksia. :lol: Jesteśmy w stałym kontakcie z kierownikiem schroniska w Krakowie. Zabieramy bokserkę. Dzieki wielkie, tam nie mial by zadnych szans.Ja osobiscie wydalam 2 suczki z padaczka ale one byly male ,a na bokserach wogole sie nie znam no i mam w hotelu psa pod opieka wiec nie byla bym wstanie zaopiekowac sie bokser;)ka. Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 joaaa napisał(a):Dziękuję, Foksia. :lol: Jesteśmy w stałym kontakcie z kierownikiem schroniska w Krakowie. Zabieramy bokserkę. A czy jest szansa jak najszybciej ja zabrac ,bo rozmwailam dzisiaj z jedna z pracownic ,ze naprwde jest z nia nie ciekawie. Jest na izolatkach wiec nawet nie mozna ja na spacerek wziasc i poglaskac byc moze kontakt z czlowiekiem podnióśł by ja na duchu:shake: Quote
gerta Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Właśnie Laila jedzie ze schronu w Krakowie do Lublina do kliniki. Padaczka była nieleczona... sunia od paru dni nie jadła i wygląda, jak szkielecik obciągnięty skórą :placz: Mam nadzieję, że nie jest za późno i że znajdzie się ktoś, kto nas wesprze finansowo, choć trochę. Było nam ciężko to zorganizować, bo są ferie i nasi wolontariusze powyjeżdżali. Mało kto teraz interesuje się adopcją wirtualną, czy pomocą bokserom :( Dla Laili mamy już nawet DT, ale ona MUSI najpierw mieć ustalone dawki leków na padaczkę, bo to jest najpilniejsza dolegliwość do zaleczenia, więc pewnie ze 2 tygodnie spędzi w klinice... Trzymajcie za nią kciuki. Quote
gerta Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 sonikowa napisał(a):Może te ataki padaczki u Porto miną w domku? W Rudzie był kundelek Kuba, który w schronie miał ataki, a odkąd jest na DT to nie miał ani jednego. Może to stres Porto wykańcza? Piekny jest. Kto mógl takiego wspaniałego psa wyrzucić? Pierwsze ataki padaczki zaobserwowane zostały właśnie w DT. Porto trafił do super domku tymczasowego - ma tam naprawdę dobrą, troskliwą opiekę. Ataki zdarzały się często, także nad ranem, czy w nocy, a DT ma troje małych dzieci. Niejeden by się już poddał na ich miejscu, a oni cierpliwie pomagają ustawić Porto leki :loveu: Porto natomiast oddaje im cały swój spokój - on jest ogromny (waży 40 kg) i taki zrównoważony. Dzieciom służy za przytulacza - one go lubią, a on też nie protestuje, gdy kładą na nim swoje głowy. Padaczka, to jest jedyna jego "wada", ale przecież gdy właściciel będzie podawał mu leki regularnie, to nie powinna ona stanowić problemu... Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 gerta napisał(a):Właśnie Laila jedzie ze schronu w Krakowie do Lublina do kliniki. Padaczka była nieleczona... sunia od paru dni nie jadła i wygląda, jak szkielecik obciągnięty skórą :placz: Mam nadzieję, że nie jest za późno i że znajdzie się ktoś, kto nas wesprze finansowo, choć trochę. Było nam ciężko to zorganizować, bo są ferie i nasi wolontariusze powyjeżdżali. Mało kto teraz interesuje się adopcją wirtualną, czy pomocą bokserom :( Dla Laili mamy już nawet DT, ale ona MUSI najpierw mieć ustalone dawki leków na padaczkę, bo to jest najpilniejsza dolegliwość do zaleczenia, więc pewnie ze 2 tygodnie spędzi w klinice... Trzymajcie za nią kciuki. Dziewczyny jestescie niesamowite ,taka szybka reakcja .Ja tez mam nadzieje ze nie jest zapózno ,przeciez ona ma teraz ludzi wokolo siebie wiec napewno bedzie walczyc ,a tych jej wlascicieli to niech pieklo pochlonie:angryy: Quote
gerta Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Kochani, brakuje nam kasy :-( Trwa diagnostyka Laili, mamy sporo "trudnych" przypadków, każdy dzień w klinice to określona suma do zapłacenia, każde badanie też kosztuje. Gdyby ktoś miał zbędny grosz... to: Fundacja "SOS bokserom" ul. Mrówcza 77a 04-857 Warszawa KRS: 0000318908 REGON: 141669113 nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 nr konta w standardzie IBAN : PL 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000 kod SWIFT: KRDBPLPW Pomóżcie nam pomagać:modla: Quote
gerta Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Dawno się nie odzywałyśmy w tym wątku, a tu same dobre wieśi do zamieszczenia: 1. Porto znalazł dom - było tak: dobrzy ludzie wzięli go na tymczas, tam miał atak padaczki jeden za drugim, ustawione leki i... został u nich na zawsze :loveu: 2. Laila - nadal jest leczona, ale... przytyła już 4 kg. Dłuuuga droga za nami i pewnie jeszcze dłuuuuuga przed nami, ale widać światełko w tunelu :lol: Pozdrawiam, Gerta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.