Monday Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Niestety, W statystykach Radom to drugie pod względem wielkości miasto w woj mazowieckim, co niestety nie ma odzwierciedlenia w mentalności ludzi. U nas chyba jeszcze większość mieszkańców myśli kategoriami "chłopa ze wsi" , nie obrażając mieszkańców wsi. (Pies to rzecz, która ma szczekać i gryźć obcych. A najlepiej to na łańcuch.) Wszędzie są ci mądrzejsi i mniej mądrzy, jednak Radom to chyba przewaga tych drugich... Quote
Monday Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 red napisał(a):Ostatnio w schronisku facet szukał takiego psa, żeby "był mały, mało żarł i leciał do nogi, nie wpuszczał nikogo"...Koszmar.... Red, chyba jesteś zorientowana..jak jest w radomskim schronisku..? Czy ktoś pyta w jakim celu chce się przygarnąć psa, czy raczej każdemu zależy żeby oddać psa ze schroniska, nieważne gdzie, nieważne komu... Ja zabierałam psiaka pod koniec lipca i mnie nikt o nic nie pytał. Ale prawdą jest, że też nie wciskał mi nikt np. takiej rzeczy, że psiak na pewno będzie grzecznie zostawał w domu, czy np. że nie urośnie duży jak widać, że na to się zanosi. Przepraszam, że zaśmiecam wątek owczarkowatej suńki...ale zastanawia mnie sytuacja naszego radomskiego schroniska.. Quote
red Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Nie wiem, czy pytają, być może, może nie wszystkich... Mogę mówić za siebie, chodzę z ludźmi po boksach, po drodze edukuję, staram się wyczuć, jakiego im psa potrzeba, jeśli ludzie budzą jakiekolwiek wątpliwości - sprawdzam po kilku dniach dom. Moim marzeniem jest, żeby wszystkie adopcje były sprawdzane, a jeszcze lepiej wywiad przed adopcją. Ale to mało realne. Musiałoby się tym zająć wiele wiele ludzi. Quote
tula Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Albo, Ci pracownicy co wydają psiaki musieliby chcieć pytać i edukować tak jak Wy red, w końcu przez schronisko nie przewijają się tłumy chętnych do adopcji Radomiaków. Monika jak będziesz chciała to ja, jak już wspominałam dam ogłoszenia w necie o Sabuni. Quote
Monday Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Ale ładniutka jest ta suńka.. Moja jest podobna - tylko miniatura (8kg) Quote
red Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 I oto sunia z ronda wylądowała w poduchach....:lol: Quote
monikab Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 niestety tak jak pisałam na którymś ze swoich wątków-ja absolutnie nie nadaję się na dom tymczasowy,zbyt szybko przywiązuję sie do biedaków które jak zwykle mają być tylko na chwilę.Sabina zostaje ze mną na zawsze.Jak sie okazało jest chora,ma nawracające biegunki,badania wychodza dobre,przezd nami jeszcze badanie TLI na zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki.Od jakiegoś czasu jest stale na lekach a od tego tygodnia będzie na Royalu Intestinalu.Być moze to była prawdziwa przyczyna porzucenia suni,skoro jest madra,słuchana.szkolona i nie była w ciąży więc podejrzewam,że problemy ze zdrowiem i wiecznie zafajdane mieszkanie było przyczyna wywalenia jej,bo i po co komu taki kłopot.Ja tez do niedawna mialam non stop zafajdane mieszkanie.Poza tym Sabina czuje sie dobrze,jest wesoła,bardzo towarzyska,ma apetyt,i niestety zdominowała mnie.Ćwiczymy od pewnego czasu ze to ja jestem alfa a nie ona.Pokochała mnnie strasznie a ja ją,ja-miłośniczka bullowatych a szczególnie bokserów stałam się szczęśliwą posiadaczką ONkowatej pięknoty o ixowatych nóżkach,nietoperzowatych uszach i wielkim nosie.Ale nic nie stoi na przezszkodzie zeby za jakiś czas,o ile mam nadzieję moja sytuacja materialna ulegnie poprawie, przygarnąć boksiowatą bidę-moją miłość od dzieciństwa.Zreszta nikt nie zaadoptowałby psa chorego mając na uwadze koszt utrzymania,worek karmy 14kg który starczy jej na miesiąc to koszt ok 260zł.Nie wiem jak podołam,i tak już przyoszczędzam na czym mogę ale to wszystko jest nieważne.Najwazniejsze zeby pies był zdrowy.Od jedzenia zupek chińskich nikt jeszcze nie umarł więc ja chyba tez tak szybko nie zejdę:))))))Dziękuję wszystkim za pomoc i zainteresowanie wątkiem.Mam nadzieję,że nie będę zmuszona prosić was o małe wsparcie.Mam sporą gromadkę na utrzymaniu ale moze jakoś dam rade.Spróbuję wkrótce wstawić zdjecia Sabiny,choć graniczy to z cudem bo panicznie boi sie aparatu. Quote
monikab Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 moja Sabinka dzis-radosna,madra,słuchana,niesamowicie wierna,pies który rozpoznaje nastroje,pies który potrafi pocieszyc.Siabku ma silną nietolerancję pokarmową,wystarczy raz podac jej cos innegi niz royal intestinal i biegunka gotowa,poza tym jest wysterylizowana i zadnych innych problemów zdrowotnych nie ma.Ma bardzo silny instynkt łowiecki,a rczej morderczy, w stosunku do kotów i ptactwa,ale chodzi w kagańcu.Nie oddałabym jej za zadne skarby,poza tym kto wydawałby na nia miesięcznie 260zł,żeby nie miała biegunki.To pies,który pokochał mnie od początku a ja ją,jest szczęśliwa-nareszcie,zaznała w życiu wiele krzywd ale myślę ze bedąc ze mną zapomniała o złych wspomnieniach.Siabku jest kolekcjonerką,uwielbia przenosic garnki,patelnie,słoiki i dzbanki i jej ulubiony chlebak i ustawiać je na swoim posłaniu,nie mam pojęcia czemu to robi,ale skoro sprawia jej to radosc,uwielbia jezdzic samochodem,czasem mam wrazenie ze chciałaby w nim zamieszkac. A tak wygląda dziś moja pięknota na krzywywch łaptach: Quote
Monday Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Przytyło się dziewczynie :) Super sunia.... A może ona uczy się gotować??? Moja kiedyś mąkę i cebulę porozwalała....cebulę łatwo sprzątnąć, ale mąkę z rozgryzionej torby..... No cóż, nie chciałam się złościć na nią, więc pomyślałam, że to miała być niespodzianka jak wrócę z pracy - obiadek podany :) Jakie życie byśmy mieli, gdyby nie te nasze wspaniałe psy !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.