Olu. Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Kuba kolejny raz uciekł z posesji. ;/ do tej pory nie został znaleziony. Quote
beataczl Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 kiedy to się stało??? to on już zdążył uciec kolejny raz? Quote
Olu. Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Noo nikt tutaj widzę nie zamieścił tej informacji. Kilka dni temu uciekł, wylazł przez jakąś dziurę, i teraz kolejny raz to samo, ale w jaki sposób tym razem, nie mam zielonego pojęcia. Jak dowiem się czegoś nowego to dam znać. Miejmy nadzieję, że się znajdzie. Quote
ania_sami Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 od dwoch dni jest na jakies sasiedniej dzialce. pani do niego podchodzi ale Kuba ucieka.. Pani zostawia mu jedzenie ale trzeba chyba czekac az nabierze do niej zaufania na tyle zeby dac sie zlapac. nie wiem juz sama. Quote
beataczl Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 o ja , to się narobiło. Kubuś wracaj do swojej Pani.... Ale też - raz uciekł, to trzeba było wziąć na to pózniej poprawkę. Quote
ania_sami Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 naszczescie Kuba sam wrocil do domu. Pani z jednej strony ma nieogrodzony teren bo ma jezioro. i prawdopodobnie kuba smiga pieskiem... Quote
koosiek Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Cieszę się, że Kuba wrócił :) Ale jak w takim razie przypilnują, żeby ponownie nie uciekł? Quote
ania_sami Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 maja go juz samego nie wypuszczac. Za tym drugim razem, Pani powiedziala ze nawet nie wie kiedy jej uciekl. Ponoc zostal sam na 3 min Quote
pumcia02 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 wypuszczają nowego psa na nieogrodzony teren... gratuluję. Jeziorko nie jest raczej przeszkoda dla większości psów. Zwłaszcza że na pewno ma jakiś przeswit zeby sobie wyjsc... :/ Mam tylko nadzieję, że więcej nie zwieje... Quote
beataczl Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 zimą normalnie przejdzie po lodzie, i to dużo dalej na drugi brzeg..... Quote
Energy Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 koosiek napisał(a):Kuby znowu od kilku dni nie ma w domu... To jakiś żart czy co??? Co za brak odpowiedzialności:shake: Quote
Olu. Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Ludzie nie potrafią nad nim zapanować. Kuba robi co chce, gdzie chce i o której chce. Robi sobie najwyraźniej jaja, ze swoich właścicieli;p. Nie podpasowali mu nowi właściciele i woli spędzać czas na ganianiu po okolicy. Dziwnie to wygląda, ale taka jest rzeczywistość;/ Quote
beataczl Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 no , kurczę , co teraz będzie - co dalej- wiazać go powinni , czy jak? Quote
koosiek Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Kuba nie wrócił... Teraz może być już wszędzie :( Quote
beataczl Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 czulam , ze tak to sie skonczy w tym domu... ech! moze trafi na Paluch??? Quote
Energy Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='beataczl']czulam , ze tak to sie skonczy w tym domu... ech! moze trafi na Paluch???[/QUOTE] Niestety ja też się tego obawiałam:shake:po pierwszej ucieczce, zero zabezpieczenia na przyszłość i brak odpowiedzialności... Quote
koosiek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Na Paluch raczej nie, Kuba zaginął w miejscowości Liksajny, między Ostródą a Elblągiem. Właściciele zdjęli mu obrożę azylową, mocno zaciśniętą, i założyli własną, z której Kuba się oswobodził... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.