ewatonieja Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 wabikiem na Dajmona był niewidomy ast Olgi -Kubuś co Wy na to?:cool3: Quote
olgaj Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Jak uciekł, tego nie wie nikt.:lol: Ale zdziwiłysmy sie gdy podjezdzajac minął nas Dajmon:crazyeye: Ja w tych ciemnosciach go nie poznalam, dopiero Ania krzyczy " to nasz pies":crazyeye: Nie wiem kiedy, ale zanim sie obejrzalam Anki juz nie bylo w samochodzie:crazyeye: No a potem, cala ekipa sie zjechala ( nawiasem mowiac bardzo Wam dziekujemy dziewczyny za to ze jestescie ), Ania dostala w garsc slepego Kube, ja ciagnełam za soba Szanse, ktora wogole nie mogla skumac o co chodzi. :evil_lol: Ciemno wszedzie raz go namierzylysmy, uciekl, drugi raz namierzony zwial. Potem zgubilam juz Anie z Kuba. A potem zadzwonił telefon i usłyszalam "mam" Znalazlam ich siedzacych na trawniku;) A potem wszyscy sie juz znalezli- Hania, Natalka z Grzesiem, w atobusie znalazyły sie Agnieszka z Iwonka i z 3 pasmi wrocilysmy:evil_lol: Quote
ewatonieja Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 kochana cioteczko to nie jest żaden diament (jeszcze) a Dajmon!:eviltong: Quote
ewatonieja Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Pokemony Groszki a pfe , czekamy co powie nam zeskrobina oby to był grzybek tylko Quote
hanka456 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Dajmon bardzo nie lubi w klatce siedzieć. Quote
ewatonieja Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Dajmon nienawidzi siedziec w klatce ma zdrapana do krwi skórę na nosku :placz:,dzisiaj był na spacerze i koope zrobił kilometrową ale lepszą tzn nie ma rozwolnienia i tylko troche krwi było Dajmon jest na karmie weterynaryjnej a wyniki badan beda po weekendzie Quote
olgaj Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 On ten nosek mial juz zdarty wczesniej, chyb ze jeszcze bardziej go rozorał :shake: Quote
hanka456 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Dajmon potrzebuje domu takiego "fajnego" jaki dostał się Lejli, obecnie Abi. On potrzebuje dużo miłości i trochę więcej czasu zanim ponownie zaufa człowiekowi i nie będzie chciał dać drapaka spod jego opiekuńczych skrzydeł. Choć to, że jak śmignął z lecznicy i tak cały dzień krążył w pobliżu, to znaczy , że jest samotny jak nie wiem co i zrozpaczony. Biedak nie wiedział tak na prawdę dokąd ma iść i po co. Quote
Ayia Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Biegniemy na spacerek na noc... :painting: Quote
anovip1 Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Dajmonek czeka na swojego ukochanego człowieka. Quote
hanka456 Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Dajmon dzisiaj dosłownie "pożarł" jedzonko jakim podzielił się z nim mój domowy pies. Trudno mi pisać o Dajmonie, bo bo to pies, co przeszedł w życiu niemało. Nie chodzi o to, że mieszkał jakiś czas w schronisku, ale mam wrażenie, że nigdy nie było mu dobrze. Ma oczy doświadczonego starca. Niczego nie chce od człowieka. Dzisiaj zaszczekał gdy był na spacerze. Schyliła się nad nim kobieta w bluzie z kapturem i zagadała do niego, a on zaszczekał tak jakby się bronił przed nią. Dajmon potrzebuje bardzo dużo miłości, czy ją znajdzie? Być może? Bardzo bym chciała aby tak było. Bo Dajmon to prawdziwie sponiewierany przez los pies. Quote
ewatonieja Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 ma apetyt to dobrze, byle by koopa była "ładna" i żeby dt się szybko znalazł bo potrzeba temu psu towarzystwa dobrego człowieka Quote
hanka456 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Kaka dzisiaj była dużo lepsza. Dajmon nie znosi boksiku w którym siedzi niestety. Uwielbia towarzystwo innych psiaków. Weritę też lubi. Wyników badań jeszcze dzisiaj nie było. Quote
anovip1 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Dajmonek to maleńki ,wspaniały piesek, ogromnie potrzebujący naszej pomocy w szukaniu dla niego domku. Ta mała sareneczka bardzo pragnie bliskości swojego ukochanego człowieka. Pobyt na rączkach ,lub w pobliżu Hani zmienia wyraz jego smutnych oczu :lol: Zamknięcie w klatce jest dla niego ogromnym przeżyciem :-( Prosimy o pomoc w imieniu Dajmonka. Quote
ewatonieja Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 wiadomo już co mu dolega i czy proces leczenia bedzie długi? Quote
anovip1 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Dajmon [SIZE=2]ogromnie tęskni za człowiekiem i bardzo potrzebuje naszego wsparcia :-( O pomoc dla Dajmonka prosimy !!! Quote
olgaj Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Dajmonek pozbyl sie dzis jajeczek :oops: Quote
ewatonieja Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Dajmonek wesoły choć bez jajek :razz: wciągnął wiejskiego kuroka z makaronem i warzywami az mu sie uszy trzęsły chyba cały się trząsł :)) coraz bardziej ciagnie go do człowieka ale bardziej jeszcze do zapaszków i trawki, nawet myślałam ze chce sie przytulić ale bardziej chodziło o to zeby mu ułatwić zdjęcie kołnierza nosek nadal zdarty Dajmonek bardzo nie lubi być na uwięzi domku odezwij sie Dajmon ni ema choroby skóry, przez cięzkie warunki chłód głód i brud jest skóra i sierśc wygląda fatalnie wiec tylko domku i milosci mu potrzeba Quote
anovip1 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Dajmonku,ciotki cię kochają :loveu: i szukają domku dla ciebie . Ten wrażliwy,łagodny delikatny psiaczek marzy,by poznać ukochanego człowieka :-( Quote
ewatonieja Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Dajmon chuderlak prosi o dom no chociaz o dt!!! Quote
anovip1 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Dajmonek bardzo pragnie pójść do swojego domku . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.