madcat1981 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 O, to dobrze. Bo póki co sprawa wygląda nieciekawie:shake: Quote
Daga&Maks Posted December 24, 2008 Posted December 24, 2008 a tymczasem życzę wszystkim Wesołych Świąt Quote
Olena84 Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 Ja też:multi:: :x-mas::tree1::santagri:!!! Quote
Olena84 Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Niestety nadal w przytulisku. Ale prosze nie zdejmowac jeszcze banerka;). Quote
Rozgardiasz Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Śliczna Panna, szkoda, że nie mogę Cię przygarnąć. :placz: Quote
:: FiGa :: Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Kamci nowego domku życzymy w Nowym Roku! I oby jak najprędzej! Quote
:: FiGa :: Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Domek się znajdzie, a jak nieeeee :mad: Quote
kamilka91 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Na pewno ktoś się znajdzie, trzeba tylko dobrze poszukać ;) Quote
Olena84 Posted January 5, 2009 Author Posted January 5, 2009 Kopiuje z wątku Prinsa wpis Martulinek: Jeżdżę czasem do tego przytuliska, byłyśmy nawet razem z Beką i też uważam, że psy są tam zadbane i zadowolone. Co nie znaczy, że nie potrzebują domu. Mieszkają przecież w budach i są w stadach, muszą znieść mróz, błoto, upał. To nie to samo co ciepły dom i jeden pan przez cały czas. Te Panie o tym wiedzą i dlatego proszą, żeby KAŻDA osoba chętna wziąć psa kontaktowała się bezpośrednio z nimi, to One statecznie decydują, bo znają potrzeby i charakter psa. Te Panie dbają o psy, również o to żeby dobrze się czuły psychicznie, stąd codziennie korzystają z dużego terenu, na którym mogą się wybiegać do woli. Wybranie odpowiedniego domu też uważam za odpowiedzialnośc z ich strony, tym bardziej, że już zdarzyły im się nieudane adopcje, po których psy same wracały pod bramę przytuliska. Panie nie utrudniają wolontariuszom pomocy przy psach. Prosiły o pomoc w szukaniu domów tym, które tego najbardziej potrzebują, ale odpowiednich domów. Kama dalmatynka okazała się starsza, zamiast 7 ma ok. 10 lat i chętni z Bytomia sami zrezygnowali, bo właśnie stracili niedawno psa, a Panie żałowały, bo dom i ludzie bardzo im się podobał! I to, że państwo sami chcieli po nią przyjechać. Rudy Miszek gryzie przy zabiegach pielęgnacyjnych typu wycinanie kudełków przy uszach, tego w opisie nie podałam, nie wiedziałam, bo głaskałam go, wydawał się bez problemu. To są psy przytuliskowe, dlatego ważny jest kontakt bezpośredni z opiekunami. Co do Prinsa, to jeszcze raz podkreślę wspaniały pies i jak same Panie mówią bardzo łagodny dla ludzi, nie nadaje sie na stróża. Za to koniecznie wymaga aktywnosci ruchowej, zabaw, właściciela który może poświęcić mu czas i zapewni spacery. Nie nadaje się do domu z małymi dziećmi, bo jest silny i energiczny i niechcący w zabawie mógłby przewrócić itp. Problemy z domem u Ewy były min. takie, że za niskie ogrodzenie, ok.1,5 m, spokojnie przeskoczy oraz nie miałby regularnych spacerów. Panie bardzo chciały też, aby osobiście odebrać Prinsa z Przytuliska, a to było przecież niemożliwe. Panie nie odmówiły Ewie, tylko prosiły, zeby wszystko przemyślała, sprawę zostawiły otwartą. W żadnym razie Przytulisko Ami nie zasługuje na złą opinię!!! Jak w większości schronisk nie jest tam bogato, ale serca dla psów jest naprawdę DUŻO. W wywiadzie w "Moim Psie" pani Agnieszka Brzezińska, która prowadzi Azyl pod Psim Aniołem w Józefowie pod Warszawą, kiedy odbierała nagrodę za serce dla zwierząt, zapytana o schroniska w Polsce, powiedziała, że zna jedno gdzie mogłaby oddać swojego psa, to właśnie Przytulisko Ami. Prins może tu czekac na najlepszy dla niego (jego potrzeb) dom, po to właśnie jest ten wątek. Ewy dom jest dobry, opiekuńczy, gotowy przygarnąć nawet chorego psa. Ale wymagania Prinsa i warunki jakie Ewa może mu w tym momencie zapewnić trochę się różnią. I niczyja w tym wina. Akcja adopcji, transportu Prinsa zostala fajnie i szybko zorganizowana, ale bez rozmowy Ewy z Paniami z Ami. I tu był chyba błąd. Prins nadal czeka na dom. Quote
Daga&Maks Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 czyli jest jednak szansa że ktoś może zaadoptować Kamę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.