Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 377
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nadal nie bylam z Zoską,bo pierwsza byla Masza na spacerku. dzis Bobby- i zgubilismy się w lesie na 3 godziny. Potem bylo ciemno. w przyszlym tygodniu na spacer pojdzie Zosia i mysle ze wtedy będzie mozna cos o niej powiedziec. Jesli wyjdzie oczywiscie. bo te male pieski to czasem bardzo się bronią- oby tylko kojca nie opuścic:shake:

Posted

Zoska pojdzie jutro na spacerek, jesli wszystko wypali:).

Przyznam nie zaglądalam do niej ostatnio. Jakos tloczno się zrobilo. I nie wiedzialam jej, ale tez nie patrzalam dokladnie.

Posted

ja jej ostatnio nie widzialam tez. dzis nie bylam. ale jutro ją poszukamy. tyle ze zawsze byla widoczna. teraz nie. jesli jej nie ma, mam nadzieję, ze zostala zaadoptowana i to dobrze zaadoptowana

Posted

Charly napisał(a):
nie wiem co się stało z Zosienką. Moze faktycznie zostala zaadoptowana.


Eh...mam nadzieję,że nie została "adoptowana" tak jak Filecik i wiele innych:shake:

Posted

[quote name='Charly']wlasnie tego się obawiam wiesz....

niestety nie mozna nic sprawdzic, bo nie wiemy jaki Zoska miala numer czipa. Dopiero teraz po zmianach zwierzaki otrzymują imiona i opisy na kojce. Zosi nie ma i nie ma mozliwosci sprawdzic co się z nią stało

Wiem...:shake: Byłam od początku na wątku Filecika,do dziś mam go przed oczami:-( Zosiu...:-(
A co słychać u Józi bez uszka?

Posted

wlasnie tego się obawiam wiesz....

niestety nie mozna nic sprawdzic, bo nie wiemy jaki Zoska miala numer czipa. Dopiero teraz po zmianach zwierzaki otrzymują imiona i opisy na kojce. Zosi nie ma i nie ma mozliwosci sprawdzic co się z nią stało

Posted

wlasnie w tym celu dzis Rybc!a spisywala psy i znalazl Zoskę. Nie wiem czemu nie widzialysmy jej wczesniej. moze siedziala caly czas w budzie. Podobno nie wygląda dobrze.

Posted

Rzeczywiście,Zośka jest w schronisku. Wygląda bardzo marnie. Dzisiaj przechodziłam obok boksów , gdzie znajdowała się Zośka . Pracownicy akurat tam sprzątali .
Z budy wychyliła się sunia. Z początku jej nie poznałam. Potem wołałam, wyszła.
To Zosia. Bardzo, bardzo chuda.
Idę do pani Joli. Prosi bym ją nakarmiła . Więc biorę dość sporą miskę, napełniam puszką z witaminkami. Wchodzę do boksu, Zosia dalej w budzie.
Inne suczki zbiegły się, każda chciała jeść. Włożyłam miskę do budy i zagrodziłam wejście, by żadna jej nie wyjadła . Opędzlowała całą michę. Była bardzo, bardzo głodna.
Gdy zabrałam jej miskę i wyszłam, szła za mną, błagalnie się patrząc .
Miałam w kurtce jeszcze mięsne przysmaki... dałam całą paczuszkę, dla wszystkich suniek..Każda chciała choć odrobinę..
Gdy wyszłam z boksu, jedna sunia zagoniła Zośkę , a ta uciekła do budy..
ot, cała tajemnica zniknięcia Zośki..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...