irysek Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 e tam. to tylko tak wyglada. ustalaja sobie kto jest wyzej w hierarchii. poza tym maly to brzdac, musi poszalec. a dorosly go ustawia. tak jak to z nami rodzice robili swego czasu :) to tak tylko wyglada. moje tez walczyly jakis czas i jest juz spokoj. Quote
justynaz87 Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Bawią (?) się raz brutalnie raz łagodniej. Ale trzeba przyznać, że gdy siedzimy w kuchni i karmimy jakimiś smakołykami oba koty na zmianę to trudno mi sobie wyobrazić że Go oddam... Jednak nadal szukam mu Domu, obiecałam sobie, że Go nie zatrzymam (po za tym jeżeli moja mama zgodzi się na tego kota to mogę zapomnieć o następnych tymczasach i o adopcji zwierzaka innego gatunku :painting:, która i tak nie jest jeszcze pewna) Postaram się zrobić jakieś ogłoszenia ale ostatnio wogóle nie mam czasu - od rana do wieczora w szkole :angryy:. Quote
justynaz87 Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 Podnoszę. Kawi nadal do adopcji :roll:. Nadaje się do innego, aktywnego, lubiącego zabawy kota :razz:. Quote
justynaz87 Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Podnoszę i dodaję nowe foty Kawi coraz mężniejszy Kawior i mój kot w porze karmienia (Kawior zamazany bo ciągle w ruchu) Quote
nika28 Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Słodki :loveu: :loveu: :loveu: Na górę !!! Quote
irysek Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 slodki, a czemu liczba pojedyncza? oba slodkie. i maly i duzy. duzy taki fajny pulpecik. lubie takie :loveu: slicznie razem wygladaja :) Quote
justynaz87 Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Pulpet (ze zwisającym brzucholem) faktycznie słodki, moje ukochane słoneczko, przecinek mały też kochany i jest mi coraz bliższy :roll:. Ostatnio dzwoniła do mnie babka w sprawie Kawiora niby miałyśmy umówić się w poniedziałek na wizytę ale w końcu koleżanka zrobiła jej córci prezent i już ma drugiego kotka (nie wiem ile w tym prawdy). W każdym razie nadal szukam. Wczoraj Kawiego szczepiłam i dziś jest taki ospały, mało ruchliwy aż serce pęka, mam nadzieję, że niedługo poczuje się lepiej. Quote
magdyska25 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Kawiorku proszę nie męczyć już Justynki tylko znaleźć wspaniały DS i zamęczać swoich dużych:cool3: Quote
justynaz87 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Aż tak mnie nie zamęcza :p. Teraz przynajmniej się nauczył, że noc to pora snu a nie skakania po meblach, mojej głowie i plecach. Najbardziej chyba mnie w nim denerwuje to, że jest mało delikatny i dużo gryzie, dla zabawy ale jednak. Oczywiście podkładam mu zabawki zamiast rąk ale jak wpadnie w wir zabawy to jest wszędzie i nie patrzy co gryzie, na co wpada, gdzie biegnie, masakra (chociaż wiem, że to taki wiek i mimo wszystko to bardzo się cieszę, że bez względu na przeszłość tak świetnie się teraz czuje). Tylko żal mi mojego kota, który (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu) próbuje lizać Kawiora, delikatnie Go wącha, jak chce Go zachęcić do zabawy biegnie w jego stronę ale nie rzuca się. A tamten od razu do szyi, na plecy, albo na nogi z zębami :roll: ma charakterek :razz:. Co do DS to dziś ma zadzwonić jedna Pani a druga napisała do mnie maila w sprawie Kawiora. Quote
justynaz87 Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Następna "zdecydowana". :mdleje:nie dość że już nie aktualne to jeszcze szukała kota dla znajomych. W takim razie nadal szukamy, ktoś poważny się skusi :cool3: Quote
irysek Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 a ja nie podnosze. jestem za tym, zeby zostal w swoim dotychczasowym dt na stale z czarno bialym kolega pulpecikiem :loveu: Quote
justynaz87 Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 Ehh... ktoś tu się nieźle uparł :p. Jakbym mieszkała sama i pracowała (czego bym bardzo chciała) na 100% by został. Uwielbiam Go, nawet gdy w nocy skacze z parapetu na mój żołądek lub twarz fundując mi pobudkę z koszmarów.Ale studiuję (nie pracuję), mieszkam z rodziną i decyzja nie należy tylko do mnie. Z drugiej strony te studia które zajmują mi praktycznie cały czas :mad:... Chyba na razie będę musiała zostać przy swoim skromnym zwierzyńcu, chociaż bardzo kocham zwierzęta i chciałabym żeby więcej znalazło u mnie dom :-(. Co do kolegi pulpecika. Wczoraj chyba dostał pazurem w twarz od Kawiora, bo nie mógł normalnie jeść. Oczywiście jak poszłam do lekarza ten niczego nie widział a jak wróciliśmy do domu to kot ozdrowiał i wcinał jak szalony. Dostałam jakiś syrop przeciw bólowy i zapalny ale chyba następnym razem muszę wziąć głęboki oddech i nie panikować bo z wielkiego kota robię wielką pierdołę :roll:. Quote
irysek Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 rozumiem strach o rezydenta i troske. ale spokojna glowa, da sobie rade. moze warto obciac malemu draniowi pazurki ;) ja robie to sama mojemu koteczkowi. biore na kolana i zwykla obcinaczka do paznokci ciach ciach i po strachu. nie drapie nie niszczy. mam luz ja i on. czy rodzice kawiora nie pokochali? nie podbil jeszcze ich serca? :loveu: to moze roznies pare ulotek raz w miesiacu i bedzie jak znalazl na karme i zwirek dla malego :razz: beda jakies zdjecia nowe. czekam z utesknieniem. Quote
justynaz87 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Co do Mamy to nie chodzi o kasę na jedzenie (bardziej finanso-chłonny jest weterynarz, na jedzenie i żwir zawsze się coś znajdzie). Chodzi też ogólnie o czas i sam fakt dodatkowego kota. No ja sama tego nie rozumiem. Co do zdjęć. Lud chce - lud ma :p. Proszę Quote
justynaz87 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 cd. zdjęć Tutaj Vituś (mój kot) obserwuje intruza... (To strasznie nie wyraźne)... broni dostępu do jego stołu I tutaj sam mój kot - Vituś (nazwany wcześniej pulpetem) A tak nawiasem mówiąc to nadal szukamy DOMU! Bo jakiś rodzinny blog się z tego robi :roll: Quote
magdyska25 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Rzeczywiście Vitek to niezły pulpet:evil_lol:. Chyba imię trzeba będzie zmienić:eviltong:. Domku znajdź się wreszcie!!! Poprosimy TYLKO poważnych propozycji!!!:razz:. Co do obcinania pazurków=brak szkód nie zgodziłabym się z tym... Moja Hana (ok.8 miesięczna koteczka) obcinane pazurki ma dość często a i tak tapety lecą w strzępy:roll:;). Oczywiście to tylko minimalne "szkody" jakie "przysparza"...firanki, zasłonki , kwiatki wszystko musi roznieść ale i tak nie wyobrażam sobie już bez Niej mojego zwierzyńca:loveu: wystarczy mruuuuu i maślane oczęta a wszystko zostaje Jej wybaczone;) Quote
justynaz87 Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 No szukamy, szukamy domku. Dziś też zrobiłam ogłoszenia, odnowiłam allegro. Zobaczymy co przyniesie przyszły tydzień. Teraz znowu martwię się o Vitka. On na prawdę dziwnie pociera pyszczek i ma odruchy wymiotne (nawet zwymiotował śliną). Doczytała, że to objawy zapalenia dziąseł. Ale ani wet ani ja nie widzimy nic w pyszczku. Wkurza mnie to bo widzę, że on się gorzej czuje :-(. Spisałam sobie maści i jutro chyba znowu podskoczę do weta :shake:. Ja nie długo tam zamieszkam. Może też Kawior coś dostanie na te swoje wyrzynające się ząbki i powalający zapach z pyszczka. Quote
irysek Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 sliczne kotki, oba tak samo. szkoda pulpeta, czlowieka boli jak cos zwierzaczkowi jest i niewiadomo co. chcialam ci polecic dobrego weta, ale zobaczylam dopiero, ze ty z wawy jestes ;) hihi slodka z nich para, na serio. a smrodek z pyszczka kawiorowego bardzo daje sie we znaki? Quote
justynaz87 Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Co do Vitka - to pewnie zapalenie dziąseł. Pójdę jeszcze raz do weta i pokażę dokładnie gdzie widzę coś nie do końca prawidłowego (przyjrzałam się z mamą), spisałam leki i może w końcu im coś zaświta w głowach :angryy: (w lecznicy jest 5 lekarzy a tylko 2 w miarę konkretnych - oczywiście zawsze trafiam na pozostałą 3). Oddech Kawiora to masakra, zbija z nóg. Też mówiłam wetowi ale nic konkretnego się nie dowiedziałam (no zmienia kicia ząbki ale nie jest źle) :shake:. Zobaczę kto jest jutro rano to pójdę i mam nadzieję, czegoś się dowiem. I może syropik czy coś dla Vicia będę mogła podawać Kawiorowi na jego czerwone dziąsła (nadal po prawej stronie ma dwa kiełki :p i tak śmiesznie wygląda). A domku nadal nie widać i nie słychać :roll:. Quote
justynaz87 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 I znowu moją tymczasową kicię podnoszę. Zero zainteresowania :-( Quote
irysek Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 ja tez mam tymczasowiczke, od wczoraj :) a jak tam wizyta u weta przebiegla? poprawa jest jakas u pulpeta? Quote
justynaz87 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 A tymczasowiczka ma wątek, jakieś zdjęcia :cool1:? Mój tymczasowy dobrze się czuje (ostatnio nawet znalazł siły żeby zrzucić z parapetu mojego 10 letniego kaktusa, niestety roślina nie przeżyła i złamała się w pół... :-(. Jak może nikt nie chcieć takiego kiciusia :p) Za to pulpet (to znaczy Vito=Vituś=Vicio=Vici) nadal ma delikatną kreseczkę na zębami ale już tak bardzo nie pluje jedzeniem. Dostał steryda. Lecz ze względu na to, że nie jestem fanem tego typu leków, poszukam mu czegoś innego. Chyba zacznę mu płukać buźkę i będziemy musieli zadbać o higienę zębów (chociaż nie ma kamienia). Wetka mówiła, że mogła się obniżyć odporność, np ze względu na stres (ciekawego kto jest jego źródłem :roll:) i jest to reakcja na płytkę nazębną i bakterie. Ogólnie nie podoba mi się to wszystko. Quote
justynaz87 Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Podnoszę Kawiora. Domku odezwij się :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.