Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 187
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 months later...
Posted

Na dowód, że Sasha żyje.

Jako, że Ada się urlopuje , od wtorku mam przyjemność opiekować się jej geriatrią.


Sasha schudł nieco, co odciążyło stawy i uwidoczniło to jego krokodyli kręgosłup ;)
Mimo tego, że chłopak jest lżejszy i tak nie jest zbyt chętny do spacerowania. Siusiu, kupka i ciągnie do domu. Autentycznie, staje dęba i nie chce iść dalej.
W domu zaś świata poza zabawkami nie widzi - dziś rano siedziałam na kanapie i śmiałam się sama do siebie, patrząc na niego.
Pstryknęłam kilka fotek.

Sahsa stwierdził, że on sobie sam wybierze zabawki, którymi będzie się bawił ;)









Posted

Wygląda znakomicie, widać, że czuje sie dobrze, że jest szczęsliwy.

Wspominamy go często, cieszymy się, że udało mu się, chociaż pewnie nie jest łatwym dziadkiem;).

Pozdrawiamy Was, kłaniamy sie nisko, dziękujemy:)

Posted

Sasha jeszcze jutro ostatni dzień pod moją opieką, bo pańcia wieczorem wraca ;)

To tak jeszcze kilka słów z ich (a aktualnie i mojego) wspólnego życia z geriatrią.
Sasha to taki stetryczały, zdziwaczały starszy Pan ;) Ma swoje humory i wyskoki - przyzwyczaiłyśmy się, babcia Avia też.
Psy generalnie się tolerują, tzn. Avia jest mega ugodowym psem, ale Sasha to dziwak i raz jest dobrze, a czasami na nią wyskoczy ot tak dla zasady. To dobry pies potrzebujący konsekwentnego opiekuna. Takiego przewodnika odnalazł w Adzie i dobrze się z tym czuje.
Jeśli chodzi o zdrowie to poza mocno niedomagającymi łapami, innych dokuczających mu problemów zdrowotnych nie widać.
Szczęście, że Ada przeprowadziła się do Sopotu, gdzie mieszka na parterze ;)


Podczas, gdy Ada jest w pracy, gdy jak teraz na wyjeździe Sasha siedzi w kennelówce dla bezpieczeństwa swojego i Avi ;)
Jakież było moje zdziwienie, bodajże 2 dni temu, gdy przyszłam po pracy, a oni razem w pokoju, wszystko poprzewracane do góry nogami... (albowiem Sasha ogólnie ma tendencję do wywalania wszystkiego i ciumkania owych przedmiotów). Ale wracając do akcji "wyjście z kennelówki" - zdziwienie moje szybko przerodziło się w zrozumienie, bowiem Sasha ogromnie boi się burzy, która akurat tego dnia nad Sopotem przeszła, stąd pewnie raptowne próby uwolnienia się z klatki.

  • 6 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...