grazyna9915 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Ten psiak nie trafi do schroniska za parę dni zostanie uśpiony.:-( Powód: jest zazdrosny o dwuletnie dziecko. Nigdy nikogo nie ugryzł, ale często warczy. Psiak jest 5-o letnim pięknym, wykastrowanym, dużym dominantem. Powinien trafić do doświadczonych psiarzy i na wszelki wypadek do domu gdzie nie ma małych dzieci. W tej chwili pies mieszka w Tychach. Czy ktoś może pomóc? Potrzebny jest DS lub DT. Potrzebne są ogłoszenia. Narazie pies ma zrobione allegro. W razie potrzeby podaję na mnie namiary: tel. 601-294-064 gg 2499113 Quote
BasiaD Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Piesio do góry! Ty walczysz o życie! Quote
nika28 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Piękny jest..... Hop na górę, nie dajmy go uśpić :-( Quote
grazyna9915 Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Psiak jest do opanowania, wystarczy tylko ustalić z nim hierarchię. Czy jakiś doświadczony psiarz da mu chociaż DT? Quote
paros Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 grazyna9915 napisał(a):Proszę o pomoc! Grażyna, podaj link do allegro. Może tytuł aukcji dać bardziej chwytliwy:roll: Potrzebny pilnie tymczas lub domek :-( Quote
maggiejan Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Grażynko, co tam u psiaka? Dla takiego pięknego psa napewno dom się znajdzie. Może u kogoś kto potrzebuje raczej stróża niż pieszczocha? Oczywiście, u kogoś rozsądnego, kto nie będzie pielegnował w nim agresji. Quote
grazyna9915 Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Termin uśpienia wyznaczony był na środę, która już minęła. Paros, E.DEREK dzięki Wam pies ma szansę. Boję się oddychać, boję się cokolwiek napisać by nie zapeszyć. Wstrzymajcie się do soboty i trzymajcie kciuki, żeby się tylko udało, to jego ostatnia szansa. Quote
grazyna9915 Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 [quote name='danka1234']Banerek dla psiaczka. Dopiero teraz zauważyłam, banerek jest cudowny dziękuję. I jeszcze raz proszę o trzymanie kciuków. Quote
paros Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 .................:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Arlene Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 I ja trzymam kciuki!... Piesku, uda ci się :thumbs::thumbs: Quote
alvaro Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Witam pies trafi do leszna trzymałam tu jedno miejsce . Niestety ja nie mam miejsca u siebie ale jakby coś nie tak załatwiłam mu drugie miejsce :diabloti: także eutanazji uniknie na 99 procent. 1 procent jakby chciał wszystkich zjeść ale nie sądzę jutro napiszę relacje trzymać kciuki:cool3: Quote
nika28 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 alvaro napisał(a):trzymać kciuki:cool3: Trzymam cały czas ! :thumbs: Quote
grazyna9915 Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Czapki z głów i ogromny szacunek. Jestem pod ogromnym wrażeniem. PAROS ogromne dzięki za czujność i powiadomienie osób, którym teraz BRUNO zawdzięcza drugie życie. :loveu: E.DEREK mimo swoich wielu spraw i wyjazdu dopięłaś wszystko na ostatni guzik, pełny profesjonalizm, zero czczej gadaniny.:loveu: alvaro ja nie potrafiłam mu znaleźć jednego bezpiecznego miejsca, a ty w zapasie miałaś dla niego jeszcze jeden dom i 100%-wą gwarancję, że nie zostanie uśpiony. Po prostu brak mi słów. Jak ty to robisz?:loveu: Nie wiem jak Wam dziękować, nie wiem jak mam się odwdzięczyć, ten pies zawdzięcza Wam ŻYCIE! Wiem, że może brzmi to wszystko nieskładnie, ale jestem naprawdę pełna szacunku dla WAS dla ludzi, którzy działają i to TAK SUTECZNIE. ____________________________________________________________ Wczoraj byli właściciele BRUNA zawieźli go do Leszna, po drodze spotkali się z alvaro, która nadzorowała całą adopcję :loveu:. Właściciele wrócili do domu przeszczęśliwi, a przez telefon słyszałam jak nowy opiekun zapewiał, że wszystko będzie dobrze. :loveu: JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ! :loveu: Quote
alvaro Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Jest lepiej niż myślałam coprawda pies wył długo ( trudno się dziwić ) natomiast dzisiaj zjadł swój posiłek ( pani zresztą zostawiła mu zapas:cool3:) narazie nie opuścił kojca jak tylko przestanie na pana warczeć zostanie wyprowadzony niestety tak musi to wyglądać. Na sukę też już nie warczy narazie traktuje obojętnie . Pan jest narazie zadowolony bo dużo szczeka :evil_lol:. Muszą to przeżyć początki są trudne pies nie jest psychopatą dał mi się wczoraj wygłaskać dopóki była jego pani później wiadomo był ogłupiony, ale myślę że damy radę. Jak to robimy???? nie pytaj o rachunki za telefon:eviltong:. Akurat przypadek zawsze trzymam miejsca nawet jak czegoś nie mam jak długo można jak widać nieraz się przydaje :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.