Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 220
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):

Pędzelopka, to będzie chyba bullwa-mini więc może byc i Lisz-ka;)

pewnie, że Liszka. Kiedyś słyszałam, że bullowate powinno sie nazywać niewinnymi:evil_lol: imionami...

Iwona&Wiki napisał(a):

Kuna, dobrze, że u Was wszystko oki,
no i sumie jeden w tę czy w tę :)
Cieszę się, bo gdzie będzie miała lepiej:loveu:
Tylko zeby nie przeszło w nawyk:cool3:

nie wejdzie:placz:, na pewno! Koniec, ostatni pies:roll:, teraz juz tylko tymczas:eviltong:

Posted

Noooo nie wiem:evil_lol:
Ale tak to już bywa z tymi tymczasami:roll::lol:

Kuna, a jak teraz mają się łapki Liszki?
Jak z poruszaniem się i tą sztywnością?
http://images48.fotosik.pl/18/7c59c309f96b72ac.jpg
Nie pamiętam czy były inne zdjęcia siedzące?
Ona tak zawsze siada?

Co do tego niezobowiązującego szukania domu,
to Liszka ma największe szanse jako szczeniak.
I to jeszcze wychowany przez malamutkę
i wyszkolony przez fachowca:loveu::)
na... zaprzęgowca?;):-o:lol:
Potem dorosłym zawsze trudniej.
Może więc zróbmy tak. Umieśćmy ją na stronie i parę ogłoszeń lokalnych.
Znajdzie się coś fajnego - dobrze. Nie znajdzie - drugie dobrze.
Czy w ogóle dać spokój?

Posted

NIestety łapka jest nadal sztywna, mam wrażenie, że po wyciągnięciu śrub, zwiększyła się troszke ruchomość, ale od tego czasu minął juz tydzień i nic więcej sie nie zmieniło:shake:. Siada zawsze tak jak na zdjęciu. Czyli siedzi na tej łapce po resekcji, a tę drugą ma wyciągnietą. Zamierzam wybrać się do weta na konsultacje.

Co do ogłoszeń to masz świetny pomysł :lol:, tak jak powiedziałam, jak znajdzie sie ktoś naprawdę fantastyczny, to z przyjemnością oddam tę małą terrorystkę:evil_lol:, ale jak sie nie znajdzie, to z przyjemnością zostawię tego małego słodziaka:eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie!
wprawdzie nikt juz tu nie zagląda:-(, ale, aby formalnościom stało się zadość, melduję:
Liszka ma się fantastycznie:lol:, urosła i jest coraz bardziej bullowata:cool3:. Niestety nie mam aparatu:shake: Całymi dniami bawi się z Kluchami i z Ak-ene, nauczyła się chodzic po schodach tam i z powrotem... Słowem jest bardzo sprawna:multi:. Ostatnio nie było mnie prawie cały tydzień, po powrocie zauważyłam, że Lili przebiera tylnymi nogami w ... normalnym kłusie:crazyeye:, gdyby obserwował ją ktoś nie mający pojęcia o jej problemach, zapewne nic nie zauważyłby :razz:. W każdym razie doszłam do wniosku, że rzeczywiscie kolejna operacja małej, jest zupełnie niepotrzebna, zbyt obciążałaby jej organizm, w koncu jest juz po 2 pełnych narkozach i "głupim jasiu"... :/ Myślę, że można powiedzieć, że rekonwalescencja Liszki zakończyła się!!

  • 3 months later...
Posted

Wow.. ile to juz czasu minęło odkąd ostatni raz rozmawialiśmy o Liszce... Robię sobie remanenty w domu... więc pomyślałam, że może ktos chciałby wiedziec, co się u czarnulki dzieje:cool3:.
Liszka pomimo swojego niezbyt udanego startu ma się całkiem dobrze. Jest bardzo sprawna, szybka i skoczna. Jak zmarznie, to chodzi na trzech łapkach, ale generalnie staramy sie do tego nie dopuszczać. Śpi pod kołdrą, w dalszym ciągu jest zapatrzona w Ak-ene, uwielbia bawic się z naszymi rudymi "pazdami":eviltong: i meczyć Kici:diabloti:. Zna juz prawie wszystkie psy z naszego malutkiego stada. W domu rozrabia straszliwie, ale potrafi byc tak słodka, że nawet jak zaczynamy zionąć :angryy:, to za moment jesteśmy rozmiękczeni:loveu:.
Oczywiście cały czas szukamy jej niezobowiązujaco domu... jakoś nikt, kto wg nas byłby odpowiedni dotąd sie nie pojawił;), tak więc Liszka mieszka z nami i ma juz zapewne ok. 8 miesięcy. A wyglada tak

  • 1 month later...
Posted

Noooooo... czasu minęło, oj minęło:p
Aż głupio sie przyznać, ale zapomniałam o małej Liszce:oops:
Przepraszam:oops:
Pewnie dlatego, że nie jest w wielkiej potrzebie,
w ogóle nie jest w żadnej potrzebie:D
Pięknie zadomowiła się, bo inaczej to i byc nie mogło:)

No, już z niej całkiem spora pannica:loveu:
Ale na tym zdjeciu to nie widać za dużo.
Poprosze o więcej.:eviltong:
To pewnie jest juz po pierwszej cieczce:cool3:
A co ze sterylką?
Jak łapki? Wszystko jest oki?


:Help_2::Help_2:
Przepraszam, że piszę w wątku Liszki.
Ale przecież ma podobnych przyjaciół,
więc pewnie nie będzie miała za złe.
Jest huskowaty, który pilnie potrzebuje pomocy. Ponoć trudny:p
Tu szczegóły i info od wolontariuszki:
"Był adoptoptowany. Dwukrotnie. Tym razem wrócił bo ugryzł właściciela. Do tego jest typem dominanta. Mam złe przeczucie, że spotka się tam z igłą.
.....
Potrzebny mu ktoś z doświadczeniem. Szkoda psa - ładny i sympatyczny - no ale nie najłatwiejszy."
:Help_2::Help_2:

  • 1 month later...
Posted

Kurczę, ale mi głupio... muszę sobie zmienić maila... bo informacje o tym, że ktoś był na wątku przychodzą na adres rzadko przeze mnie uzywany...:oops: Zaglądnęlam praę razy po zamieszczeniu ostatniego posta, a potem nie zagladałam aż do dziś... przepraszam. Co z tym haskaczem?

Lilianka rośnie jak na drożdżach, waży juz 14 kg i niedawno miała pierwszą cieczkę. Teraz zamierzamy ją wysterylizować. Byłyśmy też u doktor Lenkiewicz pokazać się, była mile zaskoczona sprawnością Liszki:multi:. No cóż dziewczę zasuwa jak mały samochodzik, bez problemu dotrzymuje kroku galopującemu malamutowi :), nigdy w życiu nie uwierzyłabym, że jest to możliwe:lol: Teraz Liszka razem z Fafikiem (to link do jego wątku http://www.dogomania.pl/forum/f96/znaleziony-cane-corso-135785/ ) patroluje nasze gospodarstwo. :evil_lol:

A oto i nasza pannica:lol:, zdjęcie kiepskiej jakości, bo nie mogę sie dgadać z aparatem, ale widać...

Posted

Liszka jest dalej czarnulką... przynajmniej to sie nie zmieniło:razz:, ale cała reszta... Cóż, jej szczeniece wybryki były tylko zapowiedzią tego co bedzie jak dorośnie. Bardzo jest żarłoczna i zachłanna. Potrafi odgonic nawet Faika od jedzenia :-? Warkot wydobywa sie wtedy z samych trzewi:crazyeye:
W sumie za duża nie jest, tak jak podejrzewałam, poniżej kolan, ale mocna, zwarta, zbita... jak prawdziwy terrier typu bull. A skoczna:crazyeye:, potrafi sie wybić z wszystkich 4 łap i dosięgnąć mojej twarzy... tych, którzy nie wiedzą, inormuję, że mam 175 cm wzrostu...

Liszka na czas letni zamieszkała razem z Ak-ene w kojcu, pierwsze dni były ciężkie, ale teraz chyba się jej podoba, sama domaga się wpuszczenia, jak uzna, że ma dość biegania:lol: Na zimę, oczywiście wróci do domu. Będę tu co jakis czas zaglądać i informować o Liszaju:evil_lol:

Narazie, jeżeli mi się uda załatwić jakiś większy samochód, aby zabrać dzieciaki klubowe, to wybieramy się na Pit bull show do Wasilkowa...

Posted

To znowu ja:razz:, Liszka i jej nowy kolega Fafik:lol:. Razem stróżują i dgladają koni... Niezła z nich para, choć troszeczkę wzrostem niedobrana:eviltong:

  • 2 months later...
Posted

Dzień dobry :)
znowu długo nas nie było, ale tez sie nic nowego nie wydarzyło... Liszka dorośleje, bullaste zachowania troszkę dają o sobie znac, aczkolwiek tępimy je w zarodku:cool3:. Wg naszych obliczeń w czerwcu skończyła rok, więc juz duza z niej pannica... ostatnio w ramach odchudzania (mojego:placz:) biegamy po lesie, w trójkę, razem z Fafikiem. Nie wiem czy ktoś patrząc na nią uwierzyłby, ze tyle przeszła i tak była połamana. Skacze na wysokośc 1,5 metra!!:crazyeye: Po początkowych problemach związanych z jazdą samochodem, polubiła tak ten proceder, że teraz, gdy ktoś z nas wyjeżdża z domu, musimy pilnowac, aby Lili była w domu albo w kojcu, bo inaczej biegnie za samochodem i albo trzeba ja ze sobą zabrac albo odwozic:p.
Lili przezywa też małą traumę związaną z tym, że nareszcie zdrowa Ak-ene:multi: trafiła do kojca... Przez pierwszy miesiąc była taka rozpacz, że musieliśmy wybudowac jej malutką budkę i wstawic do kojca Dzidy, na szczęście stopniowo przyzwyczaiła sie do tego, ze jednak jej miejsce jest przy Fafiku i tylko czasami kładzie się obok kojca Ak-ene i cos tam sobie szepcą;). We wrześniu planujemy pannicę wysterylizowac.





A teraz o Fafiku, bo z jakiegos powodu mam problem z wejściem na jego wątek:shake:
Fafik, tu znowu ukłon w stronę białostockiego TOZ-u, jest juz wykastrowany, więc mamy nadzieję, iż olbrzymi guz na jądrach to juz przeszłośc, która nigdy nie da znac o sobie :) Coraz lepiej z naszym chłopakiem, też juz lubi jeździc samochodem, nie mozna drzwi otworzyc bo zaraz w nim siedzi, od dłuzszego już czasu bawi sie z nami, co może nie jest takie fajne... bo siniaki i podrapania nie pozwalają mi założyc nic oprócz długich spodni:placz:, a od niedawna szalaje tez z Liszką:multi: A to już jest powód do radości, bo dotąd Fafik był mocno autystyczny i generalnie nie przepadał za innymi psami, chocby sukami były... a jak z Liszką, to i z Ak-ene, bo to w końcu matka i córka:eviltong: A tu zdjątka, żebycie widzieli, że juz nie jest takim chudziaczkiem:loveu:


  • 1 month later...
Posted

Melduję, że Liszka juz wykastrowana.. lezy teraz w zielonym kubraczku na łóżku, z bardzo zbolałą miną. Wygląda to wręcz tragicznie... dopóki nie nadleci jakas mucha albo do łóżka nie podejdzie Fafik:evil_lol:. Wtedy Liszka staje sie znów szybka i niszczącą maszyną... Generalnie wszystko jest w porzadku, tylko, że to mała histeryczka, stąd jej zachowanie.

  • 3 weeks later...
Posted

Już prawie 3 tygodnie po kastracji... Liszka czuje się fantastycznie, obecnie razem z Fafikiem uczy się zostawania w domu:shake: Dramat... po każdym takim pozostawieniu dom wygląda jakby przeszło tornado. Wszystko co się da zjeść jest zjedzone:angryy:, śmieci w kazdym pomieszczeniu... słowem szok. Pocieszające jest tylko to, że Fafik juz nie wychodzi z domu z drzwiami i generalnie nic nie niszczą...


Wiecie, że 17 września minął juz rok od czasu, gdy Liszka do nas trafiła?
...a to zdjątka z dzisiejszego spaceru


  • 8 months later...
Posted

[quote name='iwi10']Małe diabełki:evil_lol:
Czas sobie leci, Liszka dojrzewa, niedługo skończy 2 lata :) Pannica jest charakterna, ale trzeba przyznać dobrze wychowana :)... skromność przeze mnie przemawia :D
Oczywiście w dalszym ciągu jej najlepszym przyjacielem jest Fafik, ale Liszka niezmiennie ma wiele kolegów i koleżanek. Wprowadza nowych pensjonariuszy w arkana pobytu w Szamańskim Kręgu, pilnuje, aby ci, którzy mieszkają tu już dłużej byli mili dla tych nowych. Nadzoruje ich zabawy, broni koty przed ewentualnymi atakami, słowem kierowniczka z niej pierwszorzędna :)
Co zaś do jej problemów z nogami... no cóż... nie ma ich :)
Załączam do sprawozdania kilka fotek z różnych okresów, w ostatnim roku :)
Liszka z Dżekim, który równiez został u nas

a tu z Funią - dzięki Liszce Funia nie tylko wyzbyła się strachów, ale również spędziła kilka miesięcy beztroskiego, wolnego i pełnego zabaw zycia

z Kropkiem i Sabiną - zimowe szaleństwa :)


z pensjonariuszami: Bursztynem, Jackiem, Suri, Fioną, Goldim oraz swoim Fafikiem.

szaleństwa z Suri


prawda, że piękna :)?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...