olgaj Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Pomocy nam potrzeba, nie myslcie ze nie doceniam trzymania kciuków, ale... Pomocy- finansowej i rak do opieki!! Quote
hanka456 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Jesteśmy na dyżurze u Olgi przy suni. Sunieczka na razie nie może nic jeść tylko piś po odrobince siemię lniane. Jej układ pokarmowy również nie jest zdrowy. Ania gotuje leczniczą miksturę, a ja próbuje na olgi kompie coś napisać. Sunia odpoczywa po cięzkim zabiegu. Dzisiaj była juz na kroplówce, jutro również będzie musiała rano pojechać. Tak przez kilka dni, az do ustabilizowania stanu. A stan jest bardzo cięzki. Nie siusia w domu, stara się bardzo byc grzeczną i taka jest w rzeczywistości. Bardzo lagodna i wystraszona. Boi sie żeby jej nie zostawiać samej. Dyżury bedą potrzebne przez kilka dobrych dni. Bez indywidualnej opieki sunia nie dałaby rady. Quote
olgaj Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Problemem jest to ze sunia panicznie boi sie rozstania, na spacerze tylko zaltwi co ma zaltwic i biegiem na góre, w domu jak jestesmy w domu, jest jakby jej nie było. Niestety pozostawiona sama wpada w taka panike ze sama sobie moze zrobic krzywde. Quote
Niewiasta_21 Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Potrzebujemy jutro kogos do przypilnowania suni od godz 13 do 16. Bardzo pilnie!! Quote
Karilka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Biedactwo... Jutro nie moge pomóc... Przyjeżdżają szczeniaki o 15....:oops: Quote
hanka456 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Karilko, a może mogłabyś w następnym tygodniu od poniedziałku któregoś dnia pomóc? W każdym razie wiadomo, ze sunia wyjdzie z tej opresji choć łatwo nie będzie. Jednak już teraz rozglądajmy się za domem dla niej. Quote
Niewiasta_21 Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
Klementynkaa Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 nie mogę... ja mam wyjątkową słabość do kłapouchych czekoladek :( na kogo podac kontakt na stronie adopcyjnej? aha i właściwie jak ją nazwałyście cioteczki? Quote
Karilka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Piękna sunia! Chorowitek kochany.... Niestety. Nie moge pomóc... Jedynie w weekendy:-(. Quote
ewatonieja Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [LEFT]a propos imienia Olga pisze "Kaja po operacji, tak sie trzesła jak sie wybudzała, ze nie mozna jej było utrzymac na lezance."[/LEFT] Quote
olgaj Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Kontakt na mnie 665-219-777 olga Kaja w swoich dwóch ulubionych miejscach - moj ulubiony fotel i moje kochane łózko!!! Dzis rano chcialam sie umalowac i usiadlam tam gdzie zawsze, to znaczy na " moim fotelu ", błagała łapkami zebym zeszła, tak długo az zeszlam :) i tak nie moglam sie umalowac bo pakowala sie na ten fotel tak jakby mnie tam wcale nie było :) A w nocy obudzilam sie " w scianie " i ku mojemu zdumieniu, znalazłam w łózku Kubę i Kaje, Nie myslcie jednak ,ze tak zostało - rozgoniłam z krzykiem towarzystwo! Albo oni tacy sprytni, albo ja taka zmeczona :) ze sie im udało zakwaterowac. :) Quote
Karilka Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 olgaj napisał(a):Kontakt na mnie 665-219-777 olga Kaja w swoich dwóch ulubionych miejscach - moj ulubiony fotel i moje kochane łózko!!! Dzis rano chcialam sie umalowac i usiadlam tam gdzie zawsze, to znaczy na " moim fotelu ", błagała łapkami zebym zeszła, tak długo az zeszlam :) i tak nie moglam sie umalowac bo pakowala sie na ten fotel tak jakby mnie tam wcale nie było :) A w nocy obudzilam sie " w scianie " i ku mojemu zdumieniu, znalazłam w łózku Kubę i Kaje, Nie myslcie jednak ,ze tak zostało - rozgoniłam z krzykiem towarzystwo! Albo oni tacy sprytni, albo ja taka zmeczona :) ze sie im udało zakwaterowac. :) To już nie jest Twój fotel:diabloti:. Quote
Niewiasta_21 Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Własnie ciotka,to jest teraz Kaji fotel. A ty jak chcesz to kup sobie nowy albo siedź na podłodze :D Kaja jak zwykle była dzis bardzo grzeczna. Rano wizyta u lekarza,kroplówki i zastrzyki. Dostała ładne zielone,pooperacyjne ubranko, które nawet na drobnego dobka jest na nią za duze. Sunia jest bardzo głodna,potrafiłaby chyba pożrec dosłownie wszystko. Trzeba jej powolutku dawkowac jedzonko,nie jest to łatwe bo Kaja albo spi albo siedzi w kuchni i dyskutuje jaka ona biedna i zagłodzona. Nierozumiem czu ktos zrobił tej suni taką krzywde. Quote
Niewiasta_21 Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Jesli ktos moze pomóc w opiece nad Kają od poniedziałku, to piszcie na wątku czy macie jakies godziny wolne między 8 a 16. Ciotka Olga mieszka na dąbrowie. Potrzebujemy pomocy! Quote
ruda76 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Z uwagi na to, iż od poniedziałku mało kolorowo wygladała sprawa dyzurow z sunią dzis z Olgą zarezerwowałysmy miejsce w hotelu. Kaja niestety nie jest bezproblemowym psem ktorego mozna zamknąc w boksie dlatego będzie do hotelu jeździła na tzw dzienny pobyt w godzinach w ktorych Olga pracuje. ( poprosiłysmy o indywidualne podejscie i w miarę jak to możliwe aby suka uczestniczyła w ich normalnym zyciu, biegała po terenie itd.) Na ile to sie sprawdzi to zobaczymy po poniedziałkowej wizycie czy Kaja nie da tym ludziom popalic i poradzą sobie ze wszystkim.;) Wiadomo, ze taka sytuacja nie moze trwac długo chociaz by ze względow finansowych to w tej chwili jedyna mozliwosc jaką widzimy. Inną wersją jest płatny dom tymczasowy w ktorym ktos będzie z psem cały dzien ale my takiego nie mamy i pomysły na niego tez. Dlatego mile widziane wszystkie chetne osoby ktore zgodzą sie za opłatą zajmowac się sunia w ciagu dnia. Widziałam, ze na watku była deklarowana wpłata na sunię do dzis jednak nie wpłynęło ani grosza:shake: Do chwili obecnej Olga wydała ok 300,00 to koszt zabiegu i badan. Nie liczy kosztow przewozu suni do weta a na wodę nie jeździ. Za wszystko płaci z własnej kieszeni. Od poniedziałku dojdzie jeszcze koszt hotelu. czy tak ma wygladac pomoc? Moze nie wszyscy z grona miłosnikow dobermanow wiedzą o sytuacji tej suni? Moze trzeba watek porozsyłac po ludziach i prosic o pomoc? P>S> Aniu i Haniu dziękujemy Wam za pomoc w dyzurach przy suni:calus: Quote
Karilka Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Kasia pisała mi wczoraj, że ma problemy z kontem. Wiem, ze pieniądze są dla suni i nie zginęły. Quote
Niewiasta_21 Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Ja jak tylko bede mogła to bede z nia siedziec,wiec moze nie bedzie musiała codziennie jeździc do hotelu.Dam znac. Ja równiez na wode nie jeźdze,a nie pracuje wiec troszke jest cięzko. Jakos wybrniemy,mam nadzieje. Prosimy o wsparcie dla suni non stop! Quote
hanka456 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Kaja potrzebuje wsparcia, jeśli ktoś ma jakieś pomysły i możliwości o dom tymczasowy prosimy, o pomoc w poszukiwaniu domu tymczasowego. Kaja jest cudnym psem o ogromnym uroku osobistym. Zgadza się z innymi psami ale panicznie boi się samotności. Quote
ruda76 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Mysle, ze czas juz szukac DS dla suni. DZis jedzie na ostatnie zastrzyki i jest gotowa do adopcji. Przyszły dom powinien byc jednak poinformowany o jej zachowaniu aby nie było dla nikogo niespodzianką, ze nie mozna jej zostawic na chwilę samej w domu, w samchodzie ( bo niszczy ). Quote
aisaK Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Wpłace, pisałam wam przeciez...:( Nie mogłam pojechać do banku :( wysle z konta meza, wiec dopisze tylko, że Kaja, OK? Quote
olgaj Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Nie jest tak kolorowo bo usg wykazalo wczoraj wode w jelitach, wiec to nie koniec leczenia, niestety nie były to jej ostatnie zastrzyki w jej zyciu :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.