Jump to content
Dogomania

Miki - wygodzony, przeganiany, bity ...( border terier ?). ma dom


Recommended Posts

Posted

Miki - przyplątał sie na działki w Dobczycach ... był PRZEGŁODZONY tak ze wszystko jedno mu było co je , byle sie dało to połknąć :-(.. do ludzi podchodzi, ale bardzo powolutku BARDZO uważając na ręce ,,, czy aby na pewno ktoś nie chce go uderzyć .. najmniejszy gwałtowniejszy ruch i Mikiego już nie ma :-(:placz: ...

Miki koczuje teraz stale na działkach, bo tam ma wodę , jedzenie i względny spokój , czasem wypuszcza się jeszcze poza teren , ostatnio jego opiekunka działkowa ( jedna z kilku na szczęście ) mówiła ze wrócił kulejąc i cały wystraszony :placz: .

Miki jest młodziutkim psiakiem widać to i po ząbkach ale i po zachowaniu, osoby które ufa zaczepia do figli , zabawy . Jest średniej wielkości, tak pod kolanko .

Miki bardzo potrzebuje domu , dopóki jest młody i ludzie nie zniszczyli całkiem w Nim zaufania i radości życia , .. lato będzie się kończyć a Miki zostanie sam na działkach ...















Posted

najbardziej potrzebna pomoc w ogłoszeniach :oops: , na działkach jest już w miarę bezpieczny, tam jest dokarmiany ma wodę w misce i nie jest przeganiany stamtąd , jedna Pani mu kupiła obroże przeciwpchelną . Gorzej jak sie zapuszcza poza działki :shake: - mu najpilniej potrzeba domu .

Posted

Jedna z działkowiczek szczególnie się nim zajmuje. Wpuszcza go do siebie na działkę i tam Miki ją stale zaprasza do zabaw - porywa jej torbę z zakupami i zwiewa z nią dookoła działki:evil_lol:
Póki co, Miki może tam przebywac, ale z końcem października woda na działkach zostanie zakręcona i przestaną tam przyjeżdzać działkowicze. A on już pewnie będzie przyzwyczajony do tego, że ma tam zawsze coś do zjedzenia. Niby panie poprosiły dozorce, żeby się Mikim opiekował, ale dozorca przychodzi tam na 19-ta godz. i rano idzie do domu. Wszystkie domki sa pozamykane, więc Miki oprócz budy nie będzie miał dachu nad głowa.
Pliiiis pomóżcie w szukaniu dla niego domku

Posted

[quote name='weszka']O rany jaki on śliczny! Taki szorściaczek słodziaczek! Trza zacząć działać żeby go udomowić przed końcem lata...

Mysle, że z tym udomowieniem będzie troche łatwiej niż z poprzednią "działkowiczka". On przynajmniej ze strachem, ale podchodzi do człowieka, a tamta nie. Dobrze, że teraz nie musimy mu na siłę szukać dt, bo jak narazie tam są przez cały czas dwie panie, które o niego dbają, nie ma chłodów, więc jako tako przebiduje w budzie, ale domku mu trzeba szukać.
Dzięki Agamika za ogłoszenia

Posted

[quote name='liryka']jaka pieknosc szorsciakowata!! no to szukamy domu...Amigo, wiesz moze, jak maluch z innymi psami?

:shake: nic nie wiadomo pod tym względem , nie zaczepia na pewno psów za ogrodzeniami, do suczek jak to młody psiak raczej super, do samcy róznie moze byc - ciężko wyrokować

Posted

karusiap napisał(a):
jaki sliczny smutasek:(
te jego wyprawy za dzialki faktycznie sa niebezpieczne....


No właśnie juz podobno kiedys wrócił z jakiejś wyprawy lekko kulejacy:-(

Posted

Tfu tfu tfu - żeby nie zapeszyć! Zawiozłysmy dzisiaj Mikiego do nowego domku. Pani miała kiedyś suczkę - pokazywała nam jej zdjęcia. Pycholek miała identyczny jak nasz Miki. No i to była miłość od pierwszego wejrzenia.:loveu:
Mikus oczywiście władował sie już na łóżeczko, a do zabawy ma cały koszyczek zabawek piszczących, dzwoniących i milczących;)!
PAN NA WŁOŚCIACH.
Wielkie dzięki agamika za ogłoszenia:loveu:

Posted

kalcia napisał(a):
i jak tam domek? :D

Zachwycony Miki /Kajtuniem

pies zdaniem Pani Eli idealny , śpi z Nią do 12tej , kołdry trochę zjadł :evil_lol:

mam fotki jeszcze z czwartku :oops:, zaraz powstawiam :cool3:

Posted

kalcia napisał(a):
oh, to fantastycznie :DD
ciesze sie niezmiernie, mam nadzieje, ze domkowi nic sie nie odmieni ;)




Chyba domkowi się nie odmieni.
Z tego co słyszałysmy, to Kajtuś jest ideałem w porównaniu z poprzednim piskiem - jamniczkiem, którego pani nie zostawiała nawet na moment samego, który siusiał w mieszkaniu i w ogóle był rozpieszczonym terrorystą.
Kajtuś już został wykąpany, śpi z panią w łóżeczku a pani juz zaczęła się martwić, że biedny pieseczek narazie nie ma apetytu. Ale skoro się rozgryzło kilka pluszaczków, to może w brzuszku nie ma miejsca na jedzonko:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...