Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Państwo, u których jest sunia poruszyli niebo i ziemię by znaleźć jej najlepszy dom pod słońcem. Szkoda czasu na kopiowanie info z forum na forum ale ja dziś poprostu padłam z wrażenia. Gorąco 3mam kciuki.

Poza tym, według dalszych obserwacji ta sunia to złoto nie pies, wpatrzona na max w człowieka, w pełni zrównoważona przylepa, jak zostało wspomniane wcześniej zero agresji, jakichkolwiek niepokojących sygnałów.

Kotlet nadal chce ją upolować, niestety.

Posted

Inne info o Czarze, słowami jej opiekunów:

"Ona jest jedyna w swoim rodzaju. Zrobi wszystko dla czlowieka, ktory ja pokocha i da kochajacy domek, na jaki Czarunia zasluguje."
"Slicznie pilnuje terenu, jest czujna, wyluzowala i z rykiem tarza sie w trawie. Jak nie chce jej poglaskac to mnie tlucze lapa. Jak to nie pomaga, wali sie na grzbiet, robi mine Kota za Shrecka i domaga sie mizianka po brzuchu. Potem z wdziecznosci ta swoja wielka lopata lize mnie po twarzy. Ma niezwykly dar - natychmiast poznaje kogos, kto sie usmiecha, ale zle o niej mysli, albo ma wredne zamiary. Od razu obszczekuje i za nic nie chce podejsc."
"Czara szla dzisiaj bez smyczy. Wraca do nogi natychmiast - na kazda komende." - wpis z dn.26.07.

Posted

Taka jest Czara:
Inne info o Czarze, słowami jej opiekunów:

"Ona jest jedyna w swoim rodzaju. Zrobi wszystko dla czlowieka, ktory ja pokocha i da kochajacy domek, na jaki Czarunia zasluguje."
"Slicznie pilnuje terenu, jest czujna, wyluzowala i z rykiem tarza sie w trawie. Jak nie chce jej poglaskac to mnie tlucze lapa. Jak to nie pomaga, wali sie na grzbiet, robi mine Kota za Shrecka i domaga sie mizianka po brzuchu. Potem z wdziecznosci ta swoja wielka lopata lize mnie po twarzy. Ma niezwykly dar - natychmiast poznaje kogos, kto sie usmiecha, ale zle o niej mysli, albo ma wredne zamiary. Od razu obszczekuje i za nic nie chce podejsc."
"Czara szla dzisiaj bez smyczy. Wraca do nogi natychmiast - na kazda komende." - wpis z dn.26.07.

Pomózmy tej cudnej dziewczynie znaleźć dom

Posted

Czara została wysterylizowana przez swych dotychczasowych opiekunów
i jest już w nowym domku - miejscowość blisko, więc Państwo, którzy mieli ją na DT będą mieć na wszystko oko.

Kopiuję z forum rottki kolejne info:
"Wlasnie wyszedl od nas Pan Tomek, czyli Pan Rolnik. Podpisal umowe adopcyjna. Jutro zabiera Czarunie do domu. Dzis nie, bo przyjechal do nas na rowerze. Chcial sie upewnic, ze suka dobrze na niego zareaguje. Mial wczesniej rottke, ktora w wieku 9 lat zginela pod kolami auta. Wie sporo o psychice rottow, jest spokojny i mily, nie narzucal sie ani Czarze, ani Kotletowi - oba psy zareagowaly na niego pozytywnie.
Czara ma miec do dyspozycji cala posesje i wlasny lasek z tylu. Ma mieszkac w budzi, ale ma tez do dyspozycji stodole, w ktorej wolala nocowac Aza - poprzednia suka Pana Tomka. Zadnego kojca i lancucha.No i calkowity brak konkurencji, zadnych i innych psow. Czara przyjela go bardzo milo: sama do niego podeszla, podstawila lebek do glaskania, a potem zaczela go zaczepiac lapka, zeby sie z nia bawil. Na koniec uwalila sie w trawie do gory swoim zacerowanym brzuszkiem.
Pan Tomek dokladnie wypytal, kiedy ma miec zdjete szwy, czy bierze jakies leki, co najchetniej je itp. Gadalismy ze 2,5 godziny. Teraz wraca dzielnie do domu na rowerze, bo musi na 14 do pracy w Lodzi. Mieszka ok. 15 km od nas, wiec moge miec Czare na oku. Jeszcze nie otwieram szampana, bo Czara jeszcze dzis nie jedzie, ale strasznie sie ciesze, ze trafi do dobrego domu. Sunia juz wie, ze jedzie, bo patrzy na mnie bardzo smutnymi oczami, a i mnie sie lzy kreca, bo ja bardzo pokochalam. To wspaniala rottka."

"Czara wlasnie pojechala do nowego domu. Wiedziala, ze szykuje sie podroz, bo podkopala sie pod rododendrona i stamtad obszczekiwala samochod nowego Pana. Przywolana podeszla, przywitala sie i dala dyla pod krzak. Trzeba bylo ja wyciagac. Do auta wsiadla z niechecia, ale Pan Tomek usiadl z tylu obok niej i glaskal i gadal do niej. Spojrzala na mnie dlugo, przeciagle, ale nie byla spanikowana. To mnie uspokoilo. Pojechali. Maja sie meldowac. Ja za jakis czas podjade i obejrze sobie co i jak u malej. To byla krotka, ale piekna przyjazn. Wszystkiego najlepszego Czara!"

"Kochani, ja z ostatnim meldunkiem: Pan Tomek wlasnie zadzwonil. Sunka dojechala bardzo spokojnie. Trzymala mu lebek na kolanach. W nowym domu najadla sie, napila i lezy sobie w domu, bo chlodniej. Merda ogonem na jego widok. To dobrze. Pan Tomek przyrzekl, ze bedzie sie nia zajmowal tak samo dobrze jak my. Bardzo sie cieszy, ze ja ma - no i z duma opowiedzial jaka ona madra, bo nie gania kur i gesi."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...