ciapuś Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 BARDZO POTRZEBUJEMY WASZEJ POMOCY w schronisku jest dziadzio jamnik który bardzo potrzebuje domu Ma stan zapalny całej mordki ,wygląda to bardzo nieciekawie i sprawia mu wielki ból ,dlatego dziadzio przestał jeść.Dzisiaj znalazła go zaszytego w boksie p. Krysia i okazało się że staruszek umierał z głodu. Teraz jest w zwierzętarni ale potrzeba mu dobrej troskliwej opieki i kochającego domku. Czy znajdzie się ktoś kto poświęci mu troszkę czasu i da odrobinę miłości . Jamniś przebywa już w DT u niezastąpionej BUNI Nadal bardzo potrzebujemy waszego wsparcia zwłaszcza finansowego.Znalazła się pani która ofiarowała staruszkowi dom na te ostatnie chwile ale musimy pomóc w leczeniu dziadzia. Quote
Isadora7 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Poza tym że płaczę jak patrze na tego biedak to od siebie mogę zaproponowac tylko ogłoszenia. Może cegiełki? To potworne jest że starość jest tak okrutna. Quote
danka1234 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 [quote name='Isadora7']Poza tym że płaczę jak patrze na tego biedak to od siebie mogę zaproponowac tylko ogłoszenia. Może cegiełki? l No straszna bidulina tylko siąść i plakać ale jamnis ma domek a to najważniejsze bo o wiele łatwiej zebrac pieniadze niz znależć domek dla starego schorowanego pieska Isadora myśle że aukcja cegielkowa to najlepszy pomysł bo ludzie chetnie kupuja cegielki,sama widzisz po swoich uakcjach. Wystaw 200szt,myślę że zejdą to byloby 1000zl dla jamnisia a na koszty i prowizje allegra(70zl)zrobimy zrzutkę a jeśli nie bedzie chętnych to wezmę te koszta na siebie i trudno. Tak więc otrzyj łzy kochana i bierz się do roboty :calus: Wkleilam jamnisia juz na jamnikowate. Quote
bunia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Ciapuś dziękuję za założenie wątku Jamnisiowi:angel: Jamniś przyjechał do mnie we wtorek razem z pięknym wiklinowym koszyczkiem z mięciutką podusią które dostał na własny użytek ze schroniska :loveu: Po badaniu okazało się ,że ma zap.płuc. Badania krwi wykazały również mocznicę. Oprócz tego ma w takim stanie zęby i przetokę miedzy kłem szczęki i zat.nosową. Właśnie stamtąd wydostają się duże ilości ropy z krwią. Do takiego stanu właściciel doprowadził własnego psa :angryy: To ta ładniejsza strona :oops: Jamniś jest teraz na intensywnej antybiotykoterapii i wlewach dożylnych. Oczywiście jego stan zdrowia opóźni wyjazd do domku stałego. Wczoraj w czasie kroplówki zakrztusił się i stracił na chwilkę przytomność... Przeżyliśmi chwile grozy ale już dzisiaj jamniś zajada kurczaka,aż miło i bardzo dziarsko spaceruje. Na widok suni z cieczką odmłodniał o parę ładnych lat i.... No wiadomo zakochał się na umór :loveu: Poza tym bardzo lubi moją siostrę i chodzi za nią jak cień ;) Tak prezentował się na dzisiejszym spacerku Quote
Isadora7 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Bardzo pięknie na tych zdjęciach wygląda. A jak reaguje na wenflonik. Bo mój jamniś to hipochondryk trochę i jak ma okres częstszych ataków padaczki to jest tak dumny że wszystkim pokazuje że ma wenflonik. Quote
DG32 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Widać, że pobyt w domu mu służy, bo od razu lepiej wygląda. Quote
bunia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 [quote name='Isadora7']Bardzo pięknie na tych zdjęciach wygląda. A jak reaguje na wenflonik. Bo mój jamniś to hipochondryk trochę i jak ma okres częstszych ataków padaczki to jest tak dumny że wszystkim pokazuje że ma wenflonik. Dziękujemy za pochwały:loveu: On uwielbia pozować do zdjęć :evil_lol: Wenflonik jest poza kręgiem jego zainteresowań nawet nie obraził się o to,że różowy,czyli damski,a nie niebieski chłopięcy :cool3: Teraz liczy się tylko micha,Zosia i suczki z cieczką :evil_lol: Co prawda z powodu bolących zębów nie może jeść samodzielnie z miseczki ale z ręki wsuwa,aż uszy mu sie trzęsą. DG32 on na razie jest w lecznicy. Dopiero po doraźnym podratowaniu zdrówka pojedzie do nowego domku gdzie konieczna będzie dalsza jego rekonwalescencja. Quote
Isadora7 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Ja bym prosiła o numer konta na jakie mają być płacone cegiełki. Jakieś dane do kontaktu (telefonik, mailik). Może jeszcze ze 2-3 zdjęcia te nowe. I zdjęcia dobrze by wysłać do mnie na maila, ale takie nie pomniejszane. Jamniś potrzebuje kasy na leczenie. [email protected] :cool1: Quote
DG32 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 bunia napisał(a):DG32 on na razie jest w lecznicy. Dopiero po doraźnym podratowaniu zdrówka pojedzie do nowego domku gdzie konieczna będzie dalsza jego rekonwalescencja. A ja myślałam, że on jest u was w dt. No ale i tak widać, że służy mu ludzkie zainteresowanie. Quote
bunia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Isadora7 o zdjęcia poproszę profesjonalistę :loveu: Tylko napisz jakie są potrzebne oprócz ślicznych portrecików. Czy te okropne zęby,łysy ogonek i łupież też należy sfotografować? Acha o numer konta będę musiała poprosić od nowej Pani jamnisia:roll: Czyli zdjęcia i konto prześlę jutro mailem. Bardzo dziękuję za oferowaną pomoc dla staruszka :loveu: Quote
bunia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 DG32 napisał(a):A ja myślałam, że on jest u was w dt. No ale i tak widać, że służy mu ludzkie zainteresowanie. Moja lecznica to taki duży DT :evil_lol: Ostatnio mamy również urodzaj na młode ptaki i kociaki :oops: Quote
danka1234 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 No na tych drugich fotkach jamniś wyglada o niebo lepiej. Isadorko widze ze juz zabierasz się do robienia aukcji,super. Quote
Isadora7 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 bunia napisał(a):Isadora7 o zdjęcia poproszę profesjonalistę :loveu: Tylko napisz jakie są potrzebne oprócz ślicznych portrecików. Czy te okropne zęby,łysy ogonek i łupież też należy sfotografować? Acha o numer konta będę musiała poprosić od nowej Pani jamnisia:roll: Czyli zdjęcia i konto prześlę jutro mailem. Bardzo dziękuję za oferowaną pomoc dla staruszka :loveu: W tym przypadku raczej będą lepsze zdjęcia portrecikowe raczej. To znaczy wykorzystam też takie beeee. Ale lekko zblurowane i nie walące po oczach. Takie na zasadzie niusa że tak było a tak jest. Wg mnie lepiej to zadziała. Taki scenariusz: Jest Pani o złotym sercu która wzięła umierającego jamnisia. Tu jakieś zdjęcie brrrr P. Już następnego/za dwa dnii - dało sie zauważyć.... blablabla. O coś takiego, tekst mi sie najlepiej ułoży jak będę miała zdjęcia. :cool1: Quote
bunia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Wszystko już wiem. Zmykam. Acha i macie ciotki pozdrowienia od jamnisia. On tak bardzo chce żyć... Quote
danka1234 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 No Isadorko,oczami wyobrażni juz widzę Twoje nowe dzieło,czyli allegro i te cegielki jak schodzą,jestem pewna że zejdą przed koncem aukcji,jak wszystkie wystawiane przez Ciebie.Zyczę nadchnienia w pracy. Quote
ciapuś Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Zmiana jest ogromna ,to nie ten sam jamniś Bardzo dziękuje cioteczki za pomoc w ratowaniu tego .....chciałam napisać staruszka ,ale po ostatnich zdjęciach chyba nie wypada.:roll: Gdybym nie wiedziała że to ten sam pies to bym nie uwierzyła:multi::lol: Quote
Ola164 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Cudo! I wcale staro nie wygląda na tych portrecikach... Tylko ta chora mordeczka wygląda fatalnie :( Malutki wspieramy duchowo :) Quote
Fortuna Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Slicznota z tego jamniorka. Z ktorego jamniorka nie jest zreszta slicznota . Trzymamy kciuki za powrot do zdrowka. Isadorko ja Ci podesle male co nie co. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
eurydyka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 bunia, a skoro mocznica to jakie rokowania? bo zeby pewnie wyleczycie, ale nie lubie slowa mocznica :( Quote
bunia Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Kochana eurydyko ja też panicznie boję się tego słowa... Bad.krwi wykazało koszmarną leukocytozę 47 tyś białych krwinek :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Mocznik 175,0 Kreatynina 2,0 Podejrzewam,że na niewydolność nerek przez lata pracowało zapal.dziąseł wynikające z zaniedbania psiaka. Przecież był stary i dlatego mu z pyska śmierdzi :angryy: Najgorsze jest jednak obecnie zapal.płuc ze względu na stopień zaawansowania i wiek jamnisia. Dzisiaj kiedy usiłował odkaszlnąć ulał mu się kurczaczek i ponownie prawie zemdlał. Nie mniej jednak od wczoraj nie ma już w ogóle ropy w oczach,je chętnie i wylatująca ropa z nosa jest dużo bardziej wodnista. Codziennie się kroplówkujemy i nareszcie dużo siusiamy. Już nie widać śladów odwodnienia. Dziąsełka z krwawo czerwonych zmieniają się na różowe . Tylko niech nas już to zapalenie płuc opuści :-( Quote
eurydyka Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 a ewentualne usuniecie zebow tam gdzie jest zapalenie by nie pomoglo? czy dziasla po prostu sie zagoja za jakis czas przy dodatowych lekach? sama mialam zapalenie dziasla i stomatolog zapodal jakis specyfik na to dziaslo ze sie to po 1 dniu uspokoilo, tylko pewnie takich zabiegow u zwierzakow sie nie stosuje trzymamy kciuki, zeby plucka doszly do siebie szybko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.