tanitka Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 no ale jakoś źle zabrzmiał przez ten telefon, bo teren do biegania i spanie w domu, to chyba dobrze?:roll: Quote
hanek Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 No właśnie! Czy mimo tego pana dzwonić do państwa z Mydlanej? Quote
hanek Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 Jutro po 18 cała rodzina będzie w domu w komplecie, możemy wtedy przyjechać z Gerdą, może przypadną sobie do gustu. No i znowu pani pytała o Kazana, jego by wzięli w ciemno, zauroczył ich bardzo. Kazan robi furorę. Quote
Ulaa Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Kazan jest zamówiony, a pan z arami brzmiał dobrze :) , tylko tamci państwo byli pierwsi. Nikomu napewno psiaka nie zabraknie :razz: Quote
hanek Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Ulaa napisał(a):Czy jedziemy dzisiaj z Gerdą? Tak, przed 19 jedziemy. Quote
hanek Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Ulaa napisał(a):A czy ja jestem potrzebna? :roll: Potrzebny jest adres właścicieli i ewentualnie numer telefonu do nich. Quote
hanek Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Byłam na spacerze w okolicy więc odwiedziłam Gerdę. Wygląda na to, że państwo zdecydowali się ją zatrzymać:multi: Niedługo możemy wpaść podpisać umowę adopcyjną i przy okazji przekazać książeczkę zdrowia od byłych właścicieli. Quote
Ulaa Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Hurraaaa!!!!!!! A widziałaś ją tylko czy rozmawiałaś? Ciekawe jak zniosła noc, gdzie spała itd. Ona tam tak pasowała od 1-szego momentu, że nie mogłoby być inaczej :loveu: Quote
hanek Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Rozmawiałam z panią i z babcią i z dziadkiem i widziałam Gerdunię. Oczywiście w domku sobie siedziała, spała pewnie też w domu:) Pani mówi, że Gerda ma jeszcze trochę dystansu do jej męża, ale miejmy nadzieję, że niebawem jej minie uraz (zapewne pamięta niezbyt nieprzyjemne traktowanie przez poprzedniego właściciela). No i jeszcze pani mówiła, że nie jest wybredna i wszystko jej pasuje do jedzenia. A, i że wymknęła im się przez bramkę, ale nie uciekła tylko od razu wróciła jak zawołali. Klimatyzuj nam się ładnie, Gerduś:loveu: Quote
Ulaa Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Niesamowite, ze wrocila!! Facet mowil, ze ona jak poleci, to nieraz pare godzin jej nie ma, bo nie reaguje na zadne wolanie! Nowy domek w ciagu niecalej doby osiagnal wiecej, niz stary przez cale zycie suni :loveu::multi: Quote
Ulaa Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 widziałam Gerdę na ogródku z państwem i jakimś małym chłopcem :loveu: często będziemy ją widywać, bo mieszka naprzeciwko lecznicy :cool3: Quote
hanek Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Ulaa napisał(a):Trzeba zawieźć książeczkę :razz: Tylko kiedy? Książeczka jest dalej u byłych właścicieli? Quote
Ulaa Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Tak, u nich. Kasa na sterylkę też i zrzeczenia jeszcze nie napisali. Po weekendzie trzeba podjechać. Quote
Ulaa Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Podpisywanie zrzeczenia było bardzo niefajne :( 10-letnia córka płakała w pokoju obok, a mamusia ze swoją skrzywioną miną opowiadała, jak to nie wyobraża sobie wytrzymać szczekania i biegania psa, kiedy ONA jest w ciąży. Dziewczynka bardzo kocha zwierzęta, sprowadza przybłędy psie i kocie, co wywołuje chyba ciągły grymas na twarzy mamusi. To nieszczęście, gdy tak wrażliwe dzieci mają kompletnie pozbawionych empatii rodziców. Nie wyobrażam sobie jak czuje się ta dziewczynka. Mama oddała jej ukochanego psa z jakiegoś głupiego powodu, w tajemnicy. Na jej miejscu chyba bym nie mogła przełamać niechęci (nienawiści) do nowego rodzeństwa, które się urodzi. Wygnanie starego członka rodziny, by zrobić miejsce nowemu. Prawo dżungli normalnie :shake: Quote
hanek Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 Dziś tam chcę podejść, po 14, jak oddam Dominice plakaty, wezmę aparat. Quote
Ulaa Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Nie zapomnij powiedziec panstwu, ze za ok 1,5 mca sunia bedzie miala oplacona sterylke i bedziemy sie w tej sprawie kontaktowac, albo oni nich dzwonia na pocz. czerwca i ustalaja sobie termin :) Quote
Edzia90 Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 suepr że sunia znalazła nowy kochający domek :).Trzymam za nią kciuki :* Quote
hanek Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 Nie mam foteczków! Gerda szczęśliwa, pan zadowolony - zabiera ją na spacery do lasu, więc ma się gdzie wybiegać, oprócz tego ogromnego ogrodu oczywiście. No, umowa podpisana, książeczka oddana, o sterylce powiadomiłam, o szczepieniach też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.