Formica Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Wczoraj miałyśmy dzień masakrę. Rano z Anią_w na spacerze spotkałyśmy w lesie błąkającego się młodego bernardyna. Zabrałysmy go z zamiarem odnalezienia jego właścicieli lub ew.później nowego domku. Niestety ponieważ Benek podkopał ogrodzenie przelazł do sąsiadów i zrobił awanturę z ich psem, nie mógł u mnie zostać. Wczoraj wieczorem pojechał do schroniska w Zabrzu. Jeśli jest ktoś kto mógłby go przygarnąć na tymczas lub na stałe byłoby wspaniale. Młody pies najwyżej 2 lata myślę, bezproblemowy w stosunku do suk i dzieci. Koty gonił. bardzo towarzyski. [IMG]http://upload.miau.pl/3/78395.jpg[/IMG] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78373.jpg[/URL][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78375.jpg[/URL][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78379.jpg[/URL][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78381.jpg[/URL][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78383.jpg[/URL][/B] Na dorzutkę wieczorem do lecznicy przeprowadzono mi znalezionego, błąkającego się SH. Młody najwyżej 1,5 roku, wyczerpany, wychudzony, pogryziona łapa. Pies po prostu położył się koło nóg i zasnął gdy miał tylko możliwość, dostał leki, kroplówę, ale nie miałyśmy go sumienia oddać w takim stanie do schronu, gdy pan przyjechał po Benka. Ubłagałam szefa i został na noc w lecznicy. Dzwoniłam tam i już wiem, że na kolejną nie ma szans, po darł się podobno okrutnie i ogólnie nie podobała mu się samotność. Tak więc jeśli do wieczora nie znajdę mu domu tymczasowego będe zmuszona zawieźć go jednak do schroniska. Gdyby ktoś miał możliwość go przetrzymać, koszty leczenia pokryje Fundacja "Szara Przystań" Od 12-19 bede niedostępna sieciowo jeśli do 19 nie znajdę dla niego domu, dostanie lei i po pracy zawożę go do schronu. Mój kom 502 311 695, gg 6540278 [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/78389.jpg[/IMG][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78387.jpg[/URL][/B] [B][URL]http://upload.miau.pl/3/78391.jpg[/URL][/B] Quote
jotka Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Szaleństwo trwa. Niestety mogę tylko podnieść, u nas to samo sie dzieje. Psy trzeba poogłaszać jako znalezione - porozklejac ogłoszenia, pokazać na adopcjach org. może cos to da, chociaz ludzie nie umieją szukać zaginionych psów. A te mogą byc z każdego mijsca na Śląsku, niestety. Quote
amikat Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Boze mój - kiedy to sie skończy... Po świąteczny obłęd Quote
Formica Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 :multi::multi:Huszczak ma domek :) A dla Benka coś znajdziemy też:) Quote
Formica Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Niestety haszczak wrócił do punktu wyjścia:placz: Rodzina niebyła jedomyślna jesli chodzi o przygarnięcie pieska i jeśli do wieczora nikt sie nie znajdzie psinka zostanie odwieziona do schronu:-( Quote
Formica Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 nie mam dostępu do neta do 20-tej.więc prosze o kontakt tel. 502-311-695 lub 32-276-37-54 Quote
t_kasiek Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 podnoszę !!!!! a co z beniem ??? no i czy dla haskiego cos sie znajazlo ?? :( Quote
madzia828 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 moge tylko podnieść:-(:-( husky pilnie potrzebuje dt Quote
ANETTTA Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 domek na cito dla benia i hyskiego kolejny bidulki Quote
ANETTTA Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 a moze trzeba rozwiesc jakies ogloszenia moze benio komus zaginał leciała za suka itd itd Quote
Formica Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 JUz jestem tak więc : 1) Benek został dziś odebrany przez właścicieli ze schronu. Podobno im demoliuje ogordzenie ( skądś to znam) i zwiewa. 2) Człowiek, który odebrał huskiego rano z lecznicy, nie przyznał sie m, że jego żona nie chciała i nie chce psa. Dopiero gdy żona go przyparła d mury zadzwonił. Przetrzyma go do jutra, ale jesli żona nie zmieni zdania ( na co się zanosi) odwiezie go schronu i tu rodzi się znowu problem. Bo: znaleźliśmy dla niego dobry odpowiedzialny don, jutro będzie potwierdzona sprawa osatecznie lecz miałby zamieszkać w Nysie, a transport tam dopiero można załtwić na wtorek. Więc do wtorku musiałby gdzie przebumelować.. Ma ktos jakiś pomysł. MOże być w miare niedrogi tymczas płatny. Quote
halbina Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 To może ten pan by sie zgodził do wtorku?... Quote
ANETTTA Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 benio w domku super wiesci ........a haski spadaj juz do swojego domku :shake: Quote
Formica Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 hop siup uch domku znajdź się!! ja zmykam do pracy. 502311695 Quote
halbina Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 może Ty, może Ty, może właśnie ja... ja kocham, ale tylko wirtualnie :shake: Quote
Formica Posted March 30, 2008 Author Posted March 30, 2008 Historia Saco ( bo tam ma na imię) wygląda tak: Mysia_Zabrze rozpoznała go na zdjęciach jako psa który został wydany ze schronu na poczatku marca, odnalazła numer do włascicieli i zadzwoniłyśmy do nich. Właściciele przyjechali po psa i stwierdzili , że go nie chca, bo on ich nie słucha. Piesek uciekł cztery dni po adopcji ze schronu, i stwierdzili, że napewno wraca do swojego starego domu... W kazdym bądź razie ubłagałam ich zeby chociaż do wtorku go jeszcze przetrzymali, a we wtorek jedzie do Paczkowa do nowego omu w którym już odpowiednio się nim zajmą. To na tyle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.