Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Fortuna']To przykre co piszesz. A to jest duzy czy maly piesek ? Jest wielkości i postury jamnika, to ten psiak: http://allegro.pl/item340475897_beza_beaglowaty_jamnik.html Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Isadora7']Jest wielkości i postury jamnika, to ten psiak: http://allegro.pl/item340475897_beza_beaglowaty_jamnik.html Jejciu malutka, i co teraz z nia bedzie ? Licze na to , ze jest mloda i malutka, wiec powinna szybko miec inny domek, byle tylko bardziej odpowiedzialny niz poprzedni . Czy moge jakos pomoc ? czy to w sprawie Bezy czy Calineczki. Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Fortuna napisał(a):Jejciu malutka, i co teraz z nia bedzie ? Licze na to , ze jest mloda i malutka, wiec powinna szybko miec inny domek, byle tylko bardziej odpowiedzialny niz poprzedni . Czy moge jakos pomoc ? czy to w sprawie Bezy czy Calineczki. Jak pojawi się Erazm to powie świeże informacje o dziewczynkach. Calineczka jest w szpitaliku a Bezę wiem ze miała dzisiaj odebrać od "paniusi" :p Quote
danka1234 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Co za ;chorowita ; rodzinka sie przytrafiła Bezie. Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 danka1234 napisał(a):Co za ;chorowita ; rodzinka sie przytrafiła Bezie. Wiesz z tego co znam temat - "pani chorowita" od początku motała, wiła się w zeznaniach, niespójne te jej opowieści bardzo. Ja nawet Erazm mówiłam parę dni wstecz że zabierać (a miała akurat dziewczynę chętną na Bezę). Ale ten chory pasztet odkręcił kota ogonem i popłynęła opowieść o wielkiej miłości synusia do Bezy. Echh szkoda języka strzępić. Quote
Erazm Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Siedzę i czekam , nie mam pojęcia co zrobić z małą:shake::shake::shake:, pierwszy dzień kiedy miałam zając się swoimi sprawami Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Jejciu Erazm nie wiem jak Ci pomoc. Gdybym tam byla byloby prosciej, a tak moge tylko podtrzymac cie na duchu. Quote
Erazm Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Coś wymyślę , nie ma mocnych:cool3:, niech tylko przywiezie moją kruszynkę Quote
Erazm Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Beza już u mnie:shake:. Mała w dobrej formie, ma ochotę na zabawę,moj TZ stwierdził, ze wygląda jak jamnik z beaglem. Sterylka pięknie zagojona. Nie mam pojecia gdzie ją upchnę. Właśnie weszła na fotel i próbuje wyglądac przez okno Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Ja szczerze powiedziawszy zupelnie nie rozumiem tych ludzi. Siedze i mysle, ale do niczego nie doszlam. Po co im byl ten psiak. Ja rozumiem ze ludzie czasami nie moga dac sobie rady z psem, bo jest on lobuziakiem, ale wtedy trzeba uczciwie stawiac sprawe i jakos problem rozwiazac. Ale tutaj wlasciwie nie wiadomo o co chodzilo. Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Fortuna napisał(a):Ja szczerze powiedziawszy zupelnie nie rozumiem tych ludzi. Siedze i mysle, ale do niczego nie doszlam. Po co im byl ten psiak. Ja rozumiem ze ludzie czasami nie moga dac sobie rady z psem, bo jest on lobuziakiem, ale wtedy trzeba uczciwie stawiac sprawe i jakos problem rozwiazac. Ale tutaj wlasciwie nie wiadomo o co chodzilo. Ja sobie głowę daję uciąć na podstawie informacji o nich, że to snoby. A TZ tej pani stwierdził że "kundla jaśnie państwo mieć nie będą" i jestem dziwnie przekonana że za chwile będą mieli rodowodowca i nikt nie będzie miał alergii. Są ludzie i taborety... :mad::mad::mad: Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Isadora7 napisał(a):Ja sobie głowę daję uciąć na podstawie informacji o nich, że to snoby. A TZ tej pani stwierdził że "kundla jaśnie państwo mieć nie będą" i jestem dziwnie przekonana że za chwile będą mieli rodowodowca i nikt nie będzie miał alergii. Są ludzie i taborety... :mad::mad::mad: No ale przeciez wiedzieli jakiego psa biora, wtedy kundel im nie przeszkadzal, a teraz tak. Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Fortuna napisał(a):No ale przeciez wiedzieli jakiego psa biora, wtedy kundel im nie przeszkadzal, a teraz tak. Tak mają niektorzy, chwila amoku, jakaś imprezka eventowa na której o tym było i takie tam różne. Jak z zapraszaniem biednego na wigilie i tylko na Wigilię. Jak z akcjami dla powodzian - dziś już o nich zapomnieli itd. :mad: Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Isadora7 napisał(a):Tak mają niektorzy, chwila amoku, jakaś imprezka eventowa na której o tym było i takie tam różne. Jak z zapraszaniem biednego na wigilie i tylko na Wigilię. Jak z akcjami dla powodzian - dziś już o nich zapomnieli itd. :mad: To prawda. Ale ja zawsze mowie, ze kazdy pracuje na swoja wlasna karme, czyli co posiejesz to zbierzesz. Tylko co dalej z Beza ? Quote
Erazm Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Nie wiem, szukamy, dziewczyna według byłej pani niekonfliktowa, sama widzę, że ciekawska i wesolutka, nadaje się do innych psiaków, do dzieci Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Ciekawe co tam slychac u Filipa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Fortuna napisał(a):Ciekawe co tam slychac u Filipa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludziska ja pracuję :loveu: w ciągu dnia owszem wchodzę na dogo ale z pracy. Teraz wróciłam do domciu. Powiem, że odniosłam wrażenie że Filipkowi mięska między żeberkami przybyło, tak delikatnie. Chyba zaczyna mieć inny nastrój. Jest bardziej ufny. Łasi się bo się łasił od początku, ale już sam przychodzi i się dopomina. A wcześniej jak go miziałam to starał się być jakby niewidoczny, aby tylko nie przerwać pieszczot. Zaobserwowałam też, że Filipek nie miał chyba nigdy żądnych zabawek. Kompletnie go to nie interesuje. Nie bawi się. Sisi jak byłą u mnie to łapała co się dało do zabawy, z jedną zresztą wyjechała. No to na tyle na razie. Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Isadora7 napisał(a):Ludziska ja pracuję :loveu: w ciągu dnia owszem wchodzę na dogo ale z pracy. Teraz wróciłam do domciu. Powiem, że odniosłam wrażenie że Filipkowi mięska między żeberkami przybyło, tak delikatnie. Chyba zaczyna mieć inny nastrój. Jest bardziej ufny. Łasi się bo się łasił od początku, ale już sam przychodzi i się dopomina. A wcześniej jak go miziałam to starał się być jakby niewidoczny, aby tylko nie przerwać pieszczot. Zaobserwowałam też, że Filipek nie miał chyba nigdy żądnych zabawek. Kompletnie go to nie interesuje. Nie bawi się. Sisi jak byłą u mnie to łapała co się dało do zabawy, z jedną zresztą wyjechała. No to na tyle na razie. Sorry, my wiemy ze pracujesz, ale nie wiemy do ktorej. A po za tym to bylo pytanie, na ktore moglas nawet odpowiedziec o 22.00 wieczorem. Nie przejmuj sie naszymi pytaniami. Bo my czasami lubimy byc upierdliwe. Pozdrawiam serdzecznie. Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Fortuna']Sorry, my wiemy ze pracujesz, ale nie wiemy do ktorej. A po za tym to bylo pytanie, na ktore moglas nawet odpowiedziec o 22.00 wieczorem. Nie przejmuj sie naszymi pytaniami. Bo my czasami lubimy byc upierdliwe. Pozdrawiam serdzecznie. Ależ ja to przyjęłam właściwie dlatego taki emotek :loveu: a nie inny. A co do upierdliwości to... hmm na niektórych wątkach zaczynają mnie omijać jak zaczynam dyskusję. Ale w postępowaniu przejmują moje argumenty. Także nie straszna mi upierdliwość, bo trafić na taką druga zgręzę jak ja to ciężko. Ja to mówię tak: Takie dwie jak my cztery to ani jednej się nie znajdzie. Quote
Erazm Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Beza trafiła do środy:shake: do mojej znajomej, Calineczka byc może dziś urodzi. Filip pakuj ogon, bo juz niedługo do domu, farciarzu Quote
Fortuna Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Erazm napisał(a):Beza trafiła do środy:shake: do mojej znajomej, Calineczka byc może dziś urodzi. Filip pakuj ogon, bo juz niedługo do domu, farciarzu Filip do domu, Filip do domu, Filip do domu, hurra, hura, hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Erazm napisał(a):Beza trafiła do środy:shake: do mojej znajomej, Calineczka byc może dziś urodzi. Filip pakuj ogon, bo juz niedługo do domu, farciarzu Nie mają ciebie dość w przychodni? Rany żeby nie było komplikacji u tej kruszynki. Ta a Filip już zaczął sam sie dopominać pieszczot i żarełka i jeszcze rozkazuje że mam go opatuchać i przykrywać kocykiem. Leży w kuchni na takim dywaniku, głowę wsadził w torbę podróżną Rambiego (tylko głowa mu i 1/2 tułowia się mieści reszta zwisa z tej torby. Komicznie wygląda i szturcha mnie nochalem jak stanę żebym przykrywała i opatulała. Bezczel :):):). Zaraz będzie chwila socjalizacji Filipa i Rambiego Quote
Ola164 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Eee tam :loveu: Śliczny Filipek :loveu: Juz go widzę w tej torbie :loveu::D:D:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.