Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 500
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fortuna napisał(a):
Jejciu malutka, i co teraz z nia bedzie ? Licze na to , ze jest mloda i malutka, wiec powinna szybko miec inny domek, byle tylko bardziej odpowiedzialny niz poprzedni .

Czy moge jakos pomoc ? czy to w sprawie Bezy czy Calineczki.


Jak pojawi się Erazm to powie świeże informacje o dziewczynkach. Calineczka jest w szpitaliku a Bezę wiem ze miała dzisiaj odebrać od "paniusi"



:p

Posted

danka1234 napisał(a):
Co za ;chorowita ; rodzinka sie przytrafiła Bezie.


Wiesz z tego co znam temat - "pani chorowita" od początku motała, wiła się w zeznaniach, niespójne te jej opowieści bardzo. Ja nawet Erazm mówiłam parę dni wstecz że zabierać (a miała akurat dziewczynę chętną na Bezę). Ale ten chory pasztet odkręcił kota ogonem i popłynęła opowieść o wielkiej miłości synusia do Bezy. Echh szkoda języka strzępić.

Posted

Beza już u mnie:shake:. Mała w dobrej formie, ma ochotę na zabawę,moj TZ stwierdził, ze wygląda jak jamnik z beaglem. Sterylka pięknie zagojona.
Nie mam pojecia gdzie ją upchnę. Właśnie weszła na fotel i próbuje wyglądac przez okno

Posted

Ja szczerze powiedziawszy zupelnie nie rozumiem tych ludzi. Siedze i mysle, ale do niczego nie doszlam. Po co im byl ten psiak. Ja rozumiem ze ludzie czasami nie moga dac sobie rady z psem, bo jest on lobuziakiem, ale wtedy trzeba uczciwie stawiac sprawe i jakos problem rozwiazac. Ale tutaj wlasciwie nie wiadomo o co chodzilo.

Posted

Fortuna napisał(a):
Ja szczerze powiedziawszy zupelnie nie rozumiem tych ludzi. Siedze i mysle, ale do niczego nie doszlam. Po co im byl ten psiak. Ja rozumiem ze ludzie czasami nie moga dac sobie rady z psem, bo jest on lobuziakiem, ale wtedy trzeba uczciwie stawiac sprawe i jakos problem rozwiazac. Ale tutaj wlasciwie nie wiadomo o co chodzilo.


Ja sobie głowę daję uciąć na podstawie informacji o nich, że to snoby. A TZ tej pani stwierdził że "kundla jaśnie państwo mieć nie będą" i jestem dziwnie przekonana że za chwile będą mieli rodowodowca i nikt nie będzie miał alergii.

Są ludzie i taborety... :mad::mad::mad:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ja sobie głowę daję uciąć na podstawie informacji o nich, że to snoby. A TZ tej pani stwierdził że "kundla jaśnie państwo mieć nie będą" i jestem dziwnie przekonana że za chwile będą mieli rodowodowca i nikt nie będzie miał alergii.

Są ludzie i taborety... :mad::mad::mad:



No ale przeciez wiedzieli jakiego psa biora, wtedy kundel im nie przeszkadzal, a teraz tak.

Posted

Fortuna napisał(a):
No ale przeciez wiedzieli jakiego psa biora, wtedy kundel im nie przeszkadzal, a teraz tak.


Tak mają niektorzy, chwila amoku, jakaś imprezka eventowa na której o tym było i takie tam różne. Jak z zapraszaniem biednego na wigilie i tylko na Wigilię. Jak z akcjami dla powodzian - dziś już o nich zapomnieli itd.

:mad:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Tak mają niektorzy, chwila amoku, jakaś imprezka eventowa na której o tym było i takie tam różne. Jak z zapraszaniem biednego na wigilie i tylko na Wigilię. Jak z akcjami dla powodzian - dziś już o nich zapomnieli itd.

:mad:


To prawda. Ale ja zawsze mowie, ze kazdy pracuje na swoja wlasna karme, czyli co posiejesz to zbierzesz.

Tylko co dalej z Beza ?

Posted

Nie wiem, szukamy, dziewczyna według byłej pani niekonfliktowa, sama widzę, że ciekawska i wesolutka, nadaje się do innych psiaków, do dzieci

Posted

Fortuna napisał(a):
Ciekawe co tam slychac u Filipa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Ludziska ja pracuję :loveu: w ciągu dnia owszem wchodzę na dogo ale z pracy. Teraz wróciłam do domciu. Powiem, że odniosłam wrażenie że Filipkowi mięska między żeberkami przybyło, tak delikatnie. Chyba zaczyna mieć inny nastrój. Jest bardziej ufny. Łasi się bo się łasił od początku, ale już sam przychodzi i się dopomina. A wcześniej jak go miziałam to starał się być jakby niewidoczny, aby tylko nie przerwać pieszczot.

Zaobserwowałam też, że Filipek nie miał chyba nigdy żądnych zabawek. Kompletnie go to nie interesuje. Nie bawi się. Sisi jak byłą u mnie to łapała co się dało do zabawy, z jedną zresztą wyjechała. No to na tyle na razie.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ludziska ja pracuję :loveu: w ciągu dnia owszem wchodzę na dogo ale z pracy. Teraz wróciłam do domciu. Powiem, że odniosłam wrażenie że Filipkowi mięska między żeberkami przybyło, tak delikatnie. Chyba zaczyna mieć inny nastrój. Jest bardziej ufny. Łasi się bo się łasił od początku, ale już sam przychodzi i się dopomina. A wcześniej jak go miziałam to starał się być jakby niewidoczny, aby tylko nie przerwać pieszczot.

Zaobserwowałam też, że Filipek nie miał chyba nigdy żądnych zabawek. Kompletnie go to nie interesuje. Nie bawi się. Sisi jak byłą u mnie to łapała co się dało do zabawy, z jedną zresztą wyjechała. No to na tyle na razie.


Sorry, my wiemy ze pracujesz, ale nie wiemy do ktorej. A po za tym to bylo pytanie, na ktore moglas nawet odpowiedziec o 22.00 wieczorem.
Nie przejmuj sie naszymi pytaniami. Bo my czasami lubimy byc upierdliwe.
Pozdrawiam serdzecznie.

Posted

[quote name='Fortuna']Sorry, my wiemy ze pracujesz, ale nie wiemy do ktorej. A po za tym to bylo pytanie, na ktore moglas nawet odpowiedziec o 22.00 wieczorem.
Nie przejmuj sie naszymi pytaniami. Bo my czasami lubimy byc upierdliwe.
Pozdrawiam serdzecznie.

Ależ ja to przyjęłam właściwie dlatego taki emotek :loveu: a nie inny. A co do upierdliwości to... hmm na niektórych wątkach zaczynają mnie omijać jak zaczynam dyskusję. Ale w postępowaniu przejmują moje argumenty. Także nie straszna mi upierdliwość, bo trafić na taką druga zgręzę jak ja to ciężko.

Ja to mówię tak:
Takie dwie jak my cztery to ani jednej się nie znajdzie.

Posted

Erazm napisał(a):
Beza trafiła do środy:shake: do mojej znajomej, Calineczka byc może dziś urodzi.
Filip pakuj ogon, bo juz niedługo do domu, farciarzu


Filip do domu, Filip do domu, Filip do domu, hurra, hura, hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Erazm napisał(a):
Beza trafiła do środy:shake: do mojej znajomej, Calineczka byc może dziś urodzi.
Filip pakuj ogon, bo juz niedługo do domu, farciarzu



Nie mają ciebie dość w przychodni? Rany żeby nie było komplikacji u tej kruszynki.

Ta a Filip już zaczął sam sie dopominać pieszczot i żarełka i jeszcze rozkazuje że mam go opatuchać i przykrywać kocykiem. Leży w kuchni na takim dywaniku, głowę wsadził w torbę podróżną Rambiego (tylko głowa mu i 1/2 tułowia się mieści reszta zwisa z tej torby. Komicznie wygląda i szturcha mnie nochalem jak stanę żebym przykrywała i opatulała. Bezczel :):):). Zaraz będzie chwila socjalizacji Filipa i Rambiego

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...