florida_blue Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 wczorj znalazłam ją na stronie schroniska w "adoptowanych" :-( Quote
fizia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 A nic się nie zmienił Jej stosunek do Dziecka? Quote
florida_blue Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 kurcze ... ja aż się boję tam dzwonić i pytać.... Quote
florida_blue Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 w góre obie sunie - moze domek sie znajdzie ? Quote
florida_blue Posted March 31, 2008 Author Posted March 31, 2008 ciocvia florida jeszcze dobranoc powie Quote
florida_blue Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 [SIZE=5]SUNIA ZOSTAJE W DOMU !!!!!!!!!!!!!!!! napisałam ostrożnego smska - oddzwonił syn i powiedział ze moja taktyka był skuteczna - powiedział to takim tonem - jakby z przekąsem - że tylko czekałam aż powie ze sunia zeżarła im tego dzidziusia :roll: wiec juz stan przedzawałowy .... a okazało sie, ze przemęczyli się, dali jej szansę i PRZYZWYCZAIŁA SIĘ !!!!!!! i ZOSTANIE !!!!!! I JEST KOCHANA !!!!! kurcze, czułam ze ludzie są super, nie mogłam sobie darować ze pozwoliłam im zabrać tą sunię... ale UDAŁO SIE :):multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
fizia Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 No to fantastycznie!!!! Bardzo się cieszę!! Miałam nadzieję, ze się uda:multi::multi::multi: Quote
florida_blue Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 wiedziałam wiedziałam wiedziałam :) w ostatecznosci zabrałabym sunie do siebie, ale czułam, ze TAKIEGO domku to ona nie znajdzie - to była miłość od pierwszego wejrzenia, kazali szukać czarnej podpalanej z miękką sierścią a babcia nie chciała oglądac nic dalej, wróciła do suni chyba ze 3 razy, mimo, że chciałam pokazac inne psiaki :) strasznie się cieszę, bo czułam sie winna tej "nieudanej" adopcji.. Quote
florida_blue Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 niestety, nie mam kontaktu z Nowym Domem. Państwo adoptowali sunię ze Schroniska w Częstochowie , sami ją wybrali, ja byłam z nimi dla towarzystwa (zresztą proponowałam im innego psiaka, oni wybrali własnie ją, mama nie chciała nawet słyszeć o innym, przyrosła do boksu i koniec ) Kiedy okazało się ze podgryza dziecko - zgłosili się do mnie, żeby znaleźć jej nowy dom, nie chcieli, żeby wróciła do schroniska, później jednak sunia się przyzwyczaiła. Kilka razy do mnie dzwonili (syn) i opowiadali co u suni, bardzo sympatyczna rodzina, zapraszali , jednak nigdy u nich nie byłam. Miałam nr tel zapisany - ale niestety telefon mi padł - a danych nie da się odzyskać... Zgłosili się do naszego pana doktora na sterylizację suni. I tyle... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.