Reno2001 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Kurde, trzymaj sie chłopaku, trzymaj... Ja mocno za ciebie trzymam kciuki. Tylko walcz!!!! Quote
Edi100 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Reno2001 napisał(a):Kurde, trzymaj sie chłopaku, trzymaj... Ja mocno za ciebie trzymam kciuki. Tylko walcz!!!! Mam nadzieję że dzis zdrówko lepsze Quote
*Merleka* Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Byłam dziś w Lecznicy. Od razu po zajęciach pojechałam do Surte. Zajechałam, leżał pod kroplówką. Był bardzo smutny. Nie wyglądał za dobrze. Później zaczął merdać. I próbował wstawać. Na koniec się rozruszał. I wyszliśmy na spacerek. Chodził za Darią nadsłu****ąc muzyczki z telefonu. Jak wróciliśmy do lecznicy zainteresował się miseczką. Więc dostał jeść, w pałaszował nim zdążyliśmy wyjść. Quote
Edi100 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 *Merleka* napisał(a):Byłam dziś w Lecznicy. Od razu po zajęciach pojechałam do Surte. Zajechałam, leżał pod kroplówką. Był bardzo smutny. Nie wyglądał za dobrze. Później zaczął merdać. I próbował wstawać. Na koniec się rozruszał. I wyszliśmy na spacerek. Chodził za Darią nadsłu****ąc muzyczki z telefonu. Jak wróciliśmy do lecznicy zainteresował się miseczką. Więc dostał jeść, w pałaszował nim zdążyliśmy wyjść. Biedny On bardzo:( Quote
bodzia78 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Hejka. Ja tez niedawno wróciłam. Podałam Małemu antybiotyki w kroplówce oraz lek przeciwgorączkowy. Podczas kroplówki leżał z głową na moich kolanach. Bardzo się ucieszyłam bo temperatura nie wzrosła znowu aż tak - było 39,15 st C. Suerte po raz pierwszy wyszedł na spacerek i zrobił siusiu na dworze :D do tej pory wracał do lecznicy i sikał ... w poczekalni. Spałaszował INTERSTINALA i poszedł spać :) Lepiej się czuł wieczorem niż w ciągu dnia :) Plan na najbliższe dni: w poniedziałek Suerte dostaje surowicę Stagloban żeby wspomóc leczenie. Padam na nos... Jutro nowe wieści... Quote
bodzia78 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Dzisiaj spędziłam z Małym troszkę czasu. Temperatura 39,16 i trzyma sie na takim poziomie od rana (czyli ustabilizowała się WRESZCIE). Byłam na spacerze i znów :) udało się ... zrobić siusiu na dworze. Zjadł, wygłaskałam go. Przed chwilą koleżanka która była od 9:30 non stop w lecznicy zamknęła go samego - na chwilkę. Wieczorne leki poda właściciel lecznicy (pan Rafał). Quote
Edi100 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 bodzia78 napisał(a):Dzisiaj spędziłam z Małym troszkę czasu. Temperatura 39,16 i trzyma sie na takim poziomie od rana (czyli ustabilizowała się WRESZCIE). Byłam na spacerze i znów :) udało się ... zrobić siusiu na dworze. Zjadł, wygłaskałam go. Przed chwilą koleżanka która była od 9:30 non stop w lecznicy zamknęła go samego - na chwilkę. Wieczorne leki poda właściciel lecznicy (pan Rafał). Kochany zdrowiej. Zaraz wiosna i nowa trawka urośnie. Nie daj się! Quote
Reno2001 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Ciotki zagladają do ciebie i trzymaja kciuki za twoje zdrówko. Quote
bodzia78 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Dzisiaj mimo ogólnego stanu powiedzmy lepszego - tak na oko Mały jest słabszy. W południe na spacerku zmęczył się i położył. Na leżąco zjadł biszkopta i poszedł dalej na spacer :) A oto kila fotek :) Podczas kroplówki: Zabawa z Piotrusiem: Przeszukiwanie wózka Portreciki Quote
Reno2001 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Ja mam nadzieję, że to takie osłabienie przed całkowita poprawą. Walcz chłopie, walcz. Jesteś taki piękny. Znajdziemy ci super domek tylko wyzdrowiej, proszę...:-( Quote
bodzia78 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Dzisiaj wieczorem: Suerte miał zmieniony wenflon - przy okazji pobrano krew na morfologię. Wyniki podejrzanie dobre - myślimy że może laboratorium pomyliło próbki bo nie możliwe jest żeby OB było 1 przy zapaleniu płuc :/ . Mały stracił ochotę do walki, nasiliły sie triki nerwowe. Nie jest w stanie utrzymać równowagi tyłu podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych, wieczorem nasiliła się duszność - dostał aminofilinę (ok. 20:30). Jak wychodziłam oddychał już bez wysiłku. Boimy się że zmiany w układzie nerwowym zaszły tak daleko że dotykają mięśnie oddechowe. Pozytyw - temperatura trzyma się na stałym poziomie (39,2). Żeby oszczędzić żołądek pomału ostawiamy leki p/gorączkowe. Pobrano również krew na badanie wirusologiczne - nie wiem jak to dokładnie się nazywa ale po "chłopsku" ile nosówki zawiera się w Suerte :( . Nie wiem czy to moje zmęczenie , czy po prostu taka pogoda (biomet) ale pomału zaczynam tracić nadzieję - a już wydawało mi sie że jesteśmy na prostej :/ ... Poprosiłam o podliczenie kosztów leczenia - wynoszą one (badania, leki) na dzień dzisiejszy 198 zł. Ponieważ byłam ledwo ciepła - płuca wypluwam - nie dopytałam czy to już ponad "kopertę na biedne zwierzaki" Chyba tak. Tak więc jak ktoś miałby ochotę odwiedzić Konstancin to zachęcam do wrzucenia chociaż grosika do kota-skarbonki w lecznicy ... Co do surowicy - byliśmy pewni że poratuje nas inna lecznica (jedyna jaka zadeklarowała że ma na stanie (hurtownie puste)- niestety ... :( Jutro od rana zaczynam obdzwanianie wszystkich tych których jeszcze nie prosiłam o pomoc (byliśmy pewni że sprawa załatwiona) . Wyszłam z lecznicy tak jakoś o 22:20. Suerte leżał w klatce. Pomerdał mi ogonem na dobranoc. Mimo nie za wesołych wieści życzę i Wam dobrej nocy... Quote
bodzia78 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 [LEFT] Co do surowicy... Schyłek dnia a mimo to wstaje nowa nadzieja ( wszak tylko na jedną fiolkę - póki co) ... Nieocenieni są w takich sytuacjach forumowi (portal owczarka szkockiego) weterynarze... Może ktoś z dogomaniaków (wet.) ma u siebie surowicę ??? Suerte waży ciut ponad 12 kg. 5ml- dziennie potrzebuje... [/LEFT] Quote
Edi100 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 bodzia78 napisał(a): Co do surowicy... Schyłek dnia a mimo to wstaje nowa nadzieja ( wszak tylko na jedną fiolkę - póki co) ... Nieocenieni są w takich sytuacjach forumowi (portal owczarka szkockiego) weterynarze... Może ktoś z dogomaniaków (wet.) ma u siebie surowicę ??? Suerte waży ciut ponad 12 kg. 5ml- dziennie potrzebuje... Odpędź Chłopaku chorobę, prosze;( Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Gdyby ktoś z Was znalazł w "swojej" lecznicy Stagloban proszę o kontakt (przed zakupem - bo może uda się zciągnąć do tego czasu, trzeba też ustalić koszty zakupu i dowozu) tel. ze mną... 501449175... [SIZE=2]Póki co mamy 1 fiolkę - czyli jeden dzień leczenia. Przyjedzie Polskim Expressem z Torunia do Warszawy :) Bogusia. Quote
Reno2001 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Już sama nie wiem co pisac...:placz: napiszcie proszę, ile pieniędzy jest potrzebne. Nie poddawaj się Suerte!!! Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Koszty leczenia do wczoraj wyniosły 198 zł. Dziennie dostaje leki za 25-30 zł. To pikuś jeżeli chodzi o leczenie... W necie znalazłam info że (chyba najtaniej) STAGLOBAN kosztuje 108 zł (choć w hurtowni w Warszawie powiedzieli że jeżeli by był to ok. 200) za fiolkę 5 ml - czyli 1 dzień :placz::placz::placz:a podaje się go deo ustąpienia objawów... Quote
Reno2001 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Kurczę, niezła kasa :roll:. Może spróbowac powiadomic Lucynkę z forum collie?? Może jej jakoś uda się pomóc??? Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Wiesz... Tez miałam dzwonić do Lucynki... Tylko jakoś tak mi sie rozliczenie konta przewinęło na forum ... Pomyślałam że z pustegi i Salomon nie naleje... Quote
Reno2001 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Kurczę wiem, ale zawsze co kilka głów to nie dwie ;). A nuz ktoś wesprze. Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 niom :) zerknij na wątek collakowy jak możesz ;) Quote
ewatr Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 O rany znowu koliś w potrzebie :-( oby sie jego stan ustabilizował ......... Quote
Reno2001 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Może wpiszcie w tytuł, że potrzebne wsparcie finansowe na leczenie małego? Byłam na watku collie, ale nie bardzo wiem na co patrzec? na ilośc psów do adopcji? Nie mam za bardzo czasu, by go przegladac w całości. Jest ich troszkę to fakt, ale podług np. ONków czy Pittbulli to jest ich zaledwie kilka. Cezar ma juz dom, sunia z Kalisza czeka tylko 2tyg i jedzie do nowego domu. O tej z Palucha nic nie wiem, ale nie sądzę, by tam jeszcze siedziała tym bardziej, że nadawałam temat jednej zainteresowanej pani. O te dwa z Lodzi muszę sie dopytac, bo właściwie też słuch po nich zaginął. Rzeszowski Bond wlczy o łapę, więc dopiero okaże się jakie będa jego dalsze losy. Pozostają dwa starsze: z Bydgoszczy i Elblaga, ale ze starszymi to zawsze dłużej trwa. No i niepołomicki Cezar...tu potrzeba szczególnego, nowego opiekuna. jak dla mnie - przede wszystkim trzeba teraz myślec o Suerte, bo on jest w najcięższym stanie. On walczy o życie!!!! Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Tam jest watek Suerte... http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2976&start=45 Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Reno2001 napisał(a):Może wpiszcie w tytuł, że potrzebne wsparcie finansowe na leczenie małego? Na dogo nie wiem kogo prosić o zmianę tytułu :( Quote
bodzia78 Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Zamiast STAGLOBANU może być polski CANISERIN... równie trudno go zdobyć... PYTAJCIE O ODPOWIEDNIK JAK MOżECIE W SWOICH LECZNICACH... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.