Jump to content
Dogomania

odszkodowanie - źle przeprowadzona operacja


AjriszZona
 Share

Recommended Posts

przypadek o który pytam dotyczy kota, ale myślę, że prawo traktuje zwierzeta tak samo.


Luna przeszłą dzisiaj drugą operację w ciągu paru dni. Pierwsza odbyła się z powodu ropomacicza, druga z powodu popękanych szwów i krwawienia.

Drugi weterynarz przyznał, ze nie rozumie zamierzenia pierwszego, znalazł w brzuchu Luny wiele niepotrzebnych nacięć, można powiedzieć - jatka. Miała również wszędzie ropę, nie dostała od pierwszego zastrzyków z antybiotykiem ani przeciwbólowych.
W czasie drugiej operacji ten niespełna dwukilogramowy kot miał założone ponad 20 szwów, nierozpuszczalnych bo przy takich ranach nie można było ryzykować. Będzie je nosił do końca życia chyba, że organizm je odrzuci i trzeba będzie przeprowadzić koleją operację w celu ich usunięcia.

Dodam jeszcze, ze po peirwszej operacji Luna była parę dni w klinice, gdzie nikt nie zauważył, że miałą źle założony welflon, dopiero osoba odwiedzająca ją zwróciłą uwage na nienaturalnie wielką łapkę.

Wiem, że podobne działania nie pomoga już Lunie, ale uderzyło mnie zachowanie pierwszego weterynarza. Jakie mam prawo w tym przypadku? Czy mogę domagać sie zwrotów kosztów za drugą operację i ewentualne powikłania? Dodam, że osoba, która odbierała kota, poprosiła o dokument z opisem stanu Luny, kiedy znalazła się drugi raz na stole, ale weterynarz odmówił jego wydania - prawdopodobnie wyczuł o co chodzi. Czy miał do tego prawo?

Link to comment
Share on other sites

dowiedziałam się od prawnika, że jeżeli drugi weterynarz da zaświadczenie , że tamten źle wykonał operację, to mozna go pozwać z powodztwa o brak kopentencji zawodowych, oraz o świadome działanie na szkodę zwierzęcia

pozostaje tylko zdobyć takie zaświadczenie...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='tina_p']dowiedziałam się od prawnika, że jeżeli drugi weterynarz da zaświadczenie , że tamten źle wykonał operację, to mozna go pozwać z powodztwa o brak kopentencji zawodowych, oraz o świadome działanie na szkodę zwierzęcia

pozostaje tylko zdobyć takie zaświadczenie...[/quote]

Radziłabym raczej porozumienie ,bo sprawa sądowa będzie się ciągnęła miesiącami i wykończy obydwie strony.Wetowi zależy na dobrej opinii,a Ty możesz łatwo ją zmienić ,więc nie do sądu ,ale do rozsądku się odwołaj ,życzę powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

napisałam tylko co mi powiedział prawnik, ja również nie chcę z tym iść do sądu

jest teraz problem z uzyskaniem zaświadczenia, drugi wet napsiał jedynie 'przepuklina pooperacyjna' mimo wcześniejszych szczególowych opisów, a ponad to nie dał pieczątki ani się pod tym nie podpisał.
Nadal próbujemy zdobyć to zaświadczenie...

Link to comment
Share on other sites

[B]Kodeks Etyki i Deontologii Weterynaryjnej[/B]

[B]Art.5[/B]

Wszelkie uwagi, o dostrzeżonych błędach w postępowaniu kolegi, lekarz weterynarii powinien przede wszystkim przekazać bezpośrednio zainteresowanemu. [B]Formułowanie negatywnych ocen o pracy innego lekarza, dotyczących popełnienia przezeń błędów w sztuce lekarsko - weterynaryjnej, należy kierować do właściwego organu okręgowej izby lekarsko - weterynaryjnej.[/B]
[B]I[/B]nformowanie organów izby o naruszeniu zasad etyki lekarsko - weterynaryjnej, jak również o przejawach niekompetencji zawodowej, nie godzi w reguły solidarności zawodowej.


Wydaje mi się, że zaświadczenia w formie, o jakiej myślisz po prostu nie uzyskasz...

Link to comment
Share on other sites

też się tego obawiam. ale w tym zaświadczeniu nie musi być chyba napisane że pan X zrobił jatkę w brzuchu kota, ale że kot przywieziony do kliniki był w takim i takim stanie....

Za każdym razem jak jestem u weterynarza, dostaję kartkę z opisem stanu zdrowia psa. Są napisane tam dane psa, jak również temperatura i w zależności od przypadku - spostrzeżenia weterynarza. T
en był poproszony o dokument w tym rodzaju, a nie o dokumenk krytykujący pracę innego weterynarza


nie wiem co mam robić, bo najbardziej w tym wszystkim zależy mi żeby weterynarze nie traktowali tak zwierzat, żeby nie czuli się bezkarni:(

jeśli ktoś się uprze, że i weterynarzowi zdarza się czasem porozcinac cos nie tak to można starac się zrozumieć (chociaż ja nie potrafię w tym przypadku), ale jak weterynarz może zapomieć przepisać coś osłonowego, jakikolwiek antybiotyk po tak poważnej operacji? jak może nie doglądać powierzonego mu zwierzęcia, za którego pobyt w klinice mu zapłacono...

Link to comment
Share on other sites

[B]tina_p [/B]wet musi wydać ci taką kartkę - to jest kwestia wydrukowania tego co tam napisał. Mi też jeden nie chciał wydać karty - 'leczył' mojego psa z alergii "antybiotykiem", którego jak się okazało wcale nie podawał. Doprowadził do stanu zapalnego skóry.
Może napisz pismo do tej izby lekarsko-weterynaryjnej. Pozostaje jeszcze zrobienie 'dobrej' opinii temu wetowi...

Link to comment
Share on other sites

To nie dokładnie tak, że nic nie możesz jako właściciel chorego zwierzaka...

Zobacz, co mówi jeszcze -

[B][SIZE=2]Kodeks Etyki i Deontologii Weterynaryjnej[/SIZE][/B]


[B]Art.19[/B]

[B]L[/B]ekarz weterynarii powinien poinformować posiadacza zwierzęcia o rozpoznaniu, prognozie, zamierzonym leczeniu i związanym z tym ryzyku oraz kosztami, jak również o przewidywanej użyteczności zwierzęcia po jego wyleczeniu.

[B]Art.23[/B]

[B]L[/B]ekarz weterynarii, uprzednio leczący zwierzę, [B]powinien na życzenie[/B] swego następcy, lub [B]posiadacza zwierzęcia[/B], [B]przekazać mu wszystkie niezbędne informacje o przebiegu dotychczasowego leczenia.[/B]

[B]Art.30[/B]

[B]Lekarz weterynarii jest obowiązany do prowadzenia dokumentacji lekarskiej związanej z leczeniem zwierząt.[/B]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='an1a'] Pozostaje jeszcze zrobienie 'dobrej' opinii temu wetowi...[/quote]


opinie to mu zrobie na pewno, zwłaszcza że dowiedziałam się, że przez jego 'leczenie' odszedł jeden kot... a co do Luny to czekamy jeszcze trzy dni są krytyczne i jeśli je przezyje to powinno być lepiej



[quote name='Chandler']
[B]Art.19[/B]

[B]L[/B]ekarz weterynarii powinien poinformować posiadacza zwierzęcia o rozpoznaniu, prognozie, zamierzonym leczeniu i związanym z tym ryzyku oraz kosztami, jak również o przewidywanej użyteczności zwierzęcia po jego wyleczeniu.[/quote]

więc poinformował ustnie ale słowo 'dokument' spowodowało, że nagle zamilczał

[quote name='Chandler']
[B]Art.30[/B]

[B]Lekarz weterynarii jest obowiązany do przekazania [/B]dokumentacji lekarskiej związanej z leczeniem zwierząt.[/quote]

to prawda i znalazłam jeszcze:
[B][COLOR=#323232]USTAWA[/COLOR][/B]

[B][COLOR=#323232]z dnia 18 grudnia 2003 r.[/COLOR][/B]

[B][COLOR=#323232]o zakładach leczniczych dla zwierząt[/COLOR][/B]

[B][COLOR=#323232]Art. 28. [/COLOR]
[LIST]
[*][COLOR=#323232]Zakład leczniczy dla zwierząt prowadzi dokumentację świadczonych usług weterynaryjnych określoną odrębnymi przepisami oraz zapewnia jej ochronę i poufność.[/COLOR][/LIST][COLOR=#323232]2. [B]Dokumentację, o której mowa w ust. 1, udostępnia się:[/B][/COLOR][/B]

[B][COLOR=#323232]4) [B]posiadaczowi zwierzęcia w zakresie dotyczącym świadczonej usługi weterynaryjnej;[/B][/COLOR][/B]


[B][quote name='Cavisia']Oświadczenie o podjętym leczeniu, a także - dlaczego musiano podjąć leczenie, w jakim stanie było zwierzę, to lekarz jest obowiązany wydać ci na twoje życzenie. [/quote][/B][quote name='Cavisia']
[B]Czymś innym jest wydawanie opinii dot. przeprowadzonego leczenia przez innego lekarza.[/B][/quote]

tak i właśnie napisał kartkę 'przepuklina pooperacyjna' a więc prawie nic z tego co mówił, ale za to wystarcza za powód nowej operacji, a na tek kartce sie nie podpisał


Dodam, że niestety nie byłam przy tym wszystkim ani u jednego weterynarza, ani u drugiego, właścicielem prawnym kota jest moja mama, której chcę pomóc...

Link to comment
Share on other sites

dodam jeszcze, że kot będzie miał trzecia operacje (trzecia narkoza:( ), okazło się, że uszkodził sobie łapę będąc w klatce w klinice pierwszego weterynarza, czyli widać pod jaka opieką

niestety nie jestem właścicielem tego kota i tylko pomagam więc sama nie mogę nic zdziałać:(

jak można uzyskać u weterynarza opis zdrowia kota, jeśli on nie chce go wydać z podpisem własnym?

Link to comment
Share on other sites

była o tym mowa w

[COLOR=#323232][B]USTAWA z dnia 18 grudnia 2003 r. [/B][/COLOR][COLOR=#323232][B]o zakładach leczniczych dla zwierząt[/B] w [/COLOR][COLOR=#323232]Art. 28. [/COLOR]

[COLOR=#323232]więc jeśli do sądu to nie powinno być chyba problemu[/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...