Jump to content
Dogomania

Niewidomy starszy pies Tobik odszedł kochany we własnym domu u Irysek. [*] [*] [*]


Recommended Posts

Posted

to nie jest nowotwór przerzutowy. Nie operować go , tzn ,że dziadostwo będzie rosło , o ciągu dalszym nawet nie będę wspominać.Na końcu by umierał śmiercią głodową. Operacja daje mu jakieś szanse.Miejmy nadzieję,że ją przeżyje.Wet jest mądry , nie podjąłby się zabiegu , gdyby nie miał sensu.
Tobiś i tak ma 2 lata szczęśliwgo życia.Ostatnio przytula się do synka Iryska.

  • Replies 703
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem, że Irysek z wetami podejmą najlepsze decyzje. A o tym, że Tobiś ma za sobą już 2 lata szczęścia świetnie wiem. Sama go do Iryska wiozłam ;) Po prostu pytam. Takiego kalafiora w pysiu miał pies mojej sąsiadki. Nie operowano go, bo pies był już bardzo stary. Wiem jak to wygląda.

Posted

Nie wiedzialam, ze to nie jest nowotwor przerzutowy. Wiec nie ma wyjscia, biedny Tobis musi byc operowany. Dobrze, ze jest u Iryska, bo gdzie indziej to mogloby byc roznie.

Posted

wiem Reno2001 ,że go wiozłaś. Mam nadzieję,że podjęta decyzja będzie słuszna. We wtorek będzie miał różniste badania.
A Tobiś jest bardzo spolegliwy,grzeczny, lubi sie pieścić , ma świetny azymut na skórzaną kanapę.

Posted

Tobiś już po operacji. Jest niedobrze.W ciągu kilku dni nowotwór tak się rozrósł ,że z buzi wisiał balon wypełniony krwią. Wet usunął co sie dało.Nie dało się wyciąć warki i dna jamy ustnej , które są nacieczone twardym nowotworem .Trudno powiedzieć jak szybko będzie się rozrastać. Wiadomo,że będzie bolało. Tobiś pożyje ile się da bez cierpienia, a potem trzeba będzie mu pomóc. :-(
Miał podarowane 2 lata rajskiego życia.

Posted

Smutne wieści :(
Niemniej dziękuję Ci Irysku za podarowanie Tobisiowi kochającego domku. Jesli będzie musiał wkrótce odejśc to odejdzie kochany. To sie na prawdę liczy.

Posted

Ja tez dziekuje Irysku za wszystko co zrobilas dla Tobisia dziadusia z Mielca :glaszcze: Najwazniejsze, zeby dziadzio nie cierpial, Irysek zrobi jak bedzie trzeba, zeby ulzyc mu w bólu.

Posted

Tobiś przespał noc spokojnie, rano podjadł, był na spacerku i nawet po swojemu po sioo szczekał donośnie i kopał ziemię.
On jest bardzo słodkim i uroczym psem, niesamowicie ufnym i cierpliwym, daje wszystko przy sobie zrobić.
Nowotwór miał usuwany laserowo , więc nie ma szwów .

Posted

wet powiedział ,że będzie odrastać i to w szybkim tempie. Widać to było w ostatnich dniach.
Powiedział ,że u ludzi to by trzeba usunąć pół żuchwy.Naciek jest bardzo duży.
Na razie Tobi jest wesoły , ale czasem się trzęsie.Irysek ma tabletki przeciwbólowe dla niego. Dopóki da sie opanować ból, niech będzie z nami.
Patrzyłam na niego wczoraj się się cieszy, turla się z radości ,on wcale nie zachowuje się jak dziadzio, w takim stanie nie moglibyśmy go uśpić.

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

niestety dziadostwo odrasta, jeszcze nie jest tak źle, ale Tobiś ma czasem bóle, więc dostaje tabletkę przeciwbólową. Na szczęście dobrze je miękkie potrawy , chętnie chodzi na spacery i oczywiście szczeka i kopie trawę jak ogier.

  • 4 weeks later...
Posted

Tobiś jest na 2 dni u nas na wakacjach.Guz rozrósł się przeokropnie,aż strach patrzeć, nie mówiąc o tym jak jedzie z pysia. Tobiś był 3 dni temu u weta, dostał lepszy lek na serce i przeciwbólowy, bo czasem drży. Z jedzeniem różnie, ale je.Trochę schudł.Na spacerach jak zwykle szczeka i kopie ile sił w łapach.Uwielbia sie pakować co małych łóżeczek.Ostatnio wlazł na posłanie Dusi.



Widać trochę jak guz z wyłazi z mordki.





A tu niech patrzą tylko osoby o dużej wytrzymałości Ja ją mam ,ale ciężko mi patrzeć na to świństwo.



Posted

Matko, Irysku, Poker trzymajcie się. Ja Wam cały czas kibicuję.
Patrząc na Tobisia wiem, że trafiając do Iryska wygrał los na loterii.
Nawet nie wiem, co więcej pisac.

Posted

Biedny Tobis, ze mu sie takie chorobsko musialo przyplatac.... :-( Co tu wiecej napisac, poza tym, ze bardzo dziekujemy za wspanialy dom dla Tobisia, za opieke i troske i za wszystko, co zrobila Irysek i Poker dla biedaczynki z Mielca. Trzymajcie sie.

  • 3 weeks later...
Posted

Tobik jest znowu u nas. Raczysko rozrasta się , wygląda koszmarnie, cuchnie, bo się rozpada i krwawi przy tym. Trze łapką to dziadostwo i potem ją liże.
Czasem widać ,że Tobiś ma bóle, więc dostaje zastrzyk i jest mu lepiej.Na szczęście je, siusia, koopa, szczeka .
Nie mam pojęcia jak długo będzie się chłopak trzymał.

Posted

Nikt nie pali się do ostatecznej decyzji.
Ale pomyślałam sobie ,że może warto skonsultować go jeszcze u innego chirurga.On nie ma na szczęście przerzutów, przynajmniej na to nie wygląda. Może by się udało jeszcze chociaż trochę zmniejszyć ten kalafior.
Fakt ,że on ma słabe serduszko, ale moim zdaniem lepiej spróbować niż nie.Jeżeli nie przetrzyma operacji, to i tak czeka go śmierć w znacznie gorszej sytuacji. Podsunę tę myśl Iryskowi i jej TZtowi .Ale muszą wrócić z wakacji.
Tobiś bierze teraz kilka leków , łącznie z Vetmedinem,wydają na niego kupę kasy.

  • 1 month later...
Posted

10 sierpnia Tobiś odszedł za TM po 2 latach i 4 miesiącach spędzonych pod troskliwą opieką Iryska i jej Tzta.
Nie dało się już nic zrobić.Raczysko rozrosło się strasznie, Tobil gnił za życia.Ostatnio stracił chęć do życia. Odszedł spokojnie pożegnany przez opiekunów.

Posted

Poker napisał(a):
10 sierpnia Tobiś odszedł za TM po 2 latach i 4 miesiącach spędzonych pod troskliwą opieką Iryska i jej Tzta.
Nie dało się już nic zrobić.Raczysko rozrosło się strasznie, Tobil gnił za życia.Ostatnio stracił chęć do życia. Odszedł spokojnie pożegnany przez opiekunów.

Przykro:( Biegaj szczęśliwy Tobisiu
  • Posted

    Dziekujemy Iryskowi i Jej TZowi za wspanialy DOM dany Tobisiowi :Rose:
    Tobis mial milosc, cieplo, opieke, czeste wakacje jak rzadko ktory pies z mieleckiego schroniska.
    Te dwa lata na pewno pozwolily mu zapomniec, ze kiedy nie byl tak kochany.

    Posted

    Smutne wieści, choc te dwa lata spędzone w kochającym domu rekompensują schroniskowe chwile.
    Dziękuję jeszcze raz Iryskowi i jej TZ za tak wspaniały dom, jaki dali Tobisiowi.

    Biegaj Tobiś
    [*], biegaj!!!

    Posted

    wątek w takim razie jest do przeniesienia do działu za tęczowym mostem
    mogę wkleić kilka zdjęć z przebiegu choroby, żeby było wiadomo jak to wszystko się rozwijało...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...