rita60 Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Trzymaj sie malenki i zdrowiej,duzo zdrowka i szczescia ci zycze........ Quote
Ania_i_Kropka Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 Misiu jest bardzo grzeczny. Nie próbuje zdejmować kołnierza, dzisiaj próbował już chodzić samodzielnie. Cieszy się na widok swoich nowych rodziców. Quote
Ania_i_Kropka Posted June 2, 2008 Author Posted June 2, 2008 Wiesio otrzymał nowe imię GUCIO. Czuje się dobrze. Wychodzi na krótkie spacery. Jest rozpieszczany przez nowych opiekunów, którzy odwiedzają go dwa razy dziennie. Przywożą mu pyszne rybki za którymi Gucio szaleje. Dzisiaj osobiście poznałam nowych właścicieli Gucia. Mogę powiedzieć jedno Gucio wygrał los na loterii. Quote
Jagoda1 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Guciu, ogromnie cieszę sie, że udało się...:lol: Quote
togaa Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Ania i Kropka! uściskaj ode mnie nowych opiekunów Gucio-Wiesia.... On nam tez zapadl w pamięć i ja np. wiele o Wiesiu myślałam i zamartwiałam sie że taki śliczny,młodziutki pies pozostanie bezdomną kaleką... Zdjęli i nam kamień z serca za co Im b.dziekuję... Quote
Ania_i_Kropka Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 Takie historie sprawiają, że człowiek dalej chce robić to co robi. Dzięki takim cudownym ludziom człowiek nadal wierzy, że nie wszystcy na tym świecie są źli. Quote
Ania_i_Kropka Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Na prośbę właścicieli Gucia wstawiam wiadomość do Was wszystkich: Witam Anię i Kropkę i Wszystkich InternautóW, którzy szukali pomocy dla naszego Wiesia_GUCIA. GUCIO jet NASZYM Ukochanym Psiakiem , a ja i mój mąż jesteśmy od teraz jego rodziną na dobre i na złe. Serdecznie Wam Wszystkim Dziękujemy!!! Serdecznie pragnę Wam podziekować za wszystko co robicie i co zrobiliście dla naszego Gucia, za te ciepłe i miłe słowa pod naszym adresem. Teraz trzymamy kciuki,żeby Gucio zdrowiał i zeby można było rozpocząć rehabilitację. Narazie odwiedzamy GUCIA w klinice w Kortowie kilka razy dziennie i widzimy jak on sie cieszy na nasz widok i pragnie naszej obecności. to jest niesamowite jak ten psiak pragnie żyć! My też pragniemy aby z nami zyłi był od teraz na zawsze!. Jeszcze raz serdeecznie Pozdrawiam i mocno śćiskam p. Anię i resztę Towarzystwa Ludzi o Wrażliwych Sercach!!!!<serducho> Małgorzata Żuk Quote
Jagoda1 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Dziękujemy za wielkie serce dla Gucia...:lol::Rose: Każda adopcja cieszy, ale taka prawdziwie uskrzydla... Quote
rita60 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 :thumbs:za Gucia,teraz moze byc tylko lepiej:lol: Quote
Ania_i_Kropka Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 GUCIO JEST JUż W DOMU!!! :multi::multi::multi: Quote
rita60 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='Ania_i_Kropka']GUCIO JEST JUż W DOMU!!! :multi::multi::multi: Cudownie:multi::multi::multi:badz szczesliwy piesku,cos mi sie wydaje,ze milosci ci nie zabraknie:multi: Quote
Jagoda1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Kochany Szczęściarz!!! Wspaniała Nowa Rodzina...:loveu: Quote
foxi Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 nareszcie doczekaliśmy z gustawem szczęśliwego końca:megagrin:..... jeszcZe tylko trudy rehabilitacji i będziesz się cieszył sprawnością i bliskością swojej kochającej rodziny PANI GOSIU -JESTEŚCIE WIELCY Quote
Ania_i_Kropka Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Wiadomość od właścicieli Gucia: Witam Panią, mam dobre wieści od naszego kochanego Gucia: Gucio ma się dobrze, szybko zaklimatyzował sie w nowym domu, poznaje wszystkie zakamaraki, lubi się bawić swoimi zabawkami ( a najlepiej plastikowymi butelkami po wodzie mineralnej- frajda niesamowita!) i jest ciekawy świata, ale jest przy tym grzeczny, aczkolwiek charakterny też jest. Jest jeden problem nad którym usilnie pracujemy- Gucio boi sie chodzić po schodach tzn. schodzi ze schodów bez problemu, natomiast boi sie wchodzić na górę i nie jest to spowodowane bólem , wygląda to raczej na jakąś blokadę psychiczną., tak jakby psiak miał niemiłe wspomnienia dot. wchodzenia na schody. Tak poza tym to jest dobrze. .Jesteśmy juz po wstępnych rozmowach z lekarzem w sprawie rehabilitacji i czekamy na telefon, kiedy możemy przyjechac z naszym Guciem. Gustaw jeszce nie używa operowanej łapki przy chodzeniu, ale jak biega za piłeczką i jest rozbawiony to podpiera się na tej łapce i nawet podskakuje. Łapka ładnie sie zagoiła powolI zarasta sierścią. A sierść Gucia nabrała z lekka połysku i tez ładnie wygląda. Na zakończenie tylko doodam, że wczoraj odwiedziliśmy Poliklinikę w Kortowie , na dyżurze była akurat p. dr Renata Nieradka, bardzo się ucieszyła na nasz widok, a zwłaszcza naszego Gucia, który dumnie przepradował obok rercepcji i się położył na środku poczekalni, Gustaw zachowywal się nie jak pacjent , ale jak gość . Rozbawił nas swoim zachowaniem. P. Renata stwierdziła jednoznacznie , że Gucio ma się baardzo dobrze i teraz pozostało rozpocząć rehabilitację i trzymac mocno kciuki , żeby się udało jak najlepiej usprawnić operowaną łapkę. To tyle wieści od Gucia i jego Pani. Serdeczne uściski i pozdrowienia dla Pani i wszystkich Dogomaniaków z Forum Dogomanii Małgorzata ŻUK Quote
rita60 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Wspaniałe wiadomosci:multi:przy takiej panci,opiece i miłosci napewno staniesz na nogi piesku. Quote
Jagoda1 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Takie wieści uskrzydlają...:lol: Odwzajemniamy się pozdrowieniami, uściskami...:Rose: Trzymamy mocno kciuki i łapki za rehabilitację Gucia...:kciuki: Quote
Ania_i_Kropka Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 Nowe wiadomości od Wspaniałej Guciowej Rodzinki:loveu: Witam! Pani Aniu przesyłam Pani kilka fotek naszego Gucia juz w domu - jak wygląda nasz kochany psiak. Poza tym Gucio ma się dobrze, a może nawet coraz lepiej, tak oceniają nasi znajomi i rodzina. Oczywiście Gucia nie da sie nie lubić, urabia sobie każdego, a zwłaszcza uwielbia harce z dziećmi - zwłaszcza z ich piłkami. Juz raz musiałam odkupić piłkę dzieciom sąsiadki, no cóż!!! A tak na poważnie to Gustaw juz bez problemu śmiga po schodach góra i dół, nie boi sie wychodzić na balkon, codziennie jest na pływalni czyli nad jeziorem kortowskim - pływa coraz lepiej i coraz dalej - to wg lekarzy tej dla niego najlepsza forma rehabilitacja; robimy tez w domu zimne okłady żelowe i ćwiczenia łapki wg zaleceń i jakoś pomalutku do przodu i coraz bardziej sie poznajemy . Chociaż ja mam wrażenie, ze Gucio jest z nami od zawsze.Tyle wieści od Gucia i jego Pani. Małgorzata Zuk Serdeczne pozdrowienia dla Pani i wszystkich Pani Znajomych z Forum Dogomanii I kilka foteczek szczęśliwego Gustawa: Quote
Jagoda1 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Czy to na pewno ten sam Gucio?:lol: Serdecznie pozdrawiamy Rodzinę Gustawa, dziękujemy za to, co Panstwo zrobiliście i robicie dla niego.:loveu: Tak uśmiecha się szczęśliwy piesio!:lol: Quote
rita60 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Jak ja uwielbiam ogladac takie usmiechniete i szczesliwe pycholki. Wielkie dzieki dla rodziny Gucia:multi::multi::multi: Quote
danka1234 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Jak cudownie ze znaleśli sie tacy wspaniali ludzie u których Gucio jest taki szczęśliwy,pycholek tryska radością,cudownie patrzeć.:multi::multi::multi: Quote
togaa Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Dzieki Jagoda,że przypomniałaś mi historię Gucia..... Nawet niedawno o nim myślałam...? Czy łapeczka sprawna jako tako...? A tu, proszę..!!!!!!:multi::multi::multi: Masz rację..takie historie uskrzydlają...!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.