qeram Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Moja koleżanka rok temu wzięła sukę Bos-a ze schroniska. Na początku suka wykazywała agresję lękową, ale po kilku miesiącach i pomocy bechawiorystki udało się to opanować do przedwczoraj zachowywała się poprawnie, a od wczoraj szczerzy zęby i rzuca się na domowników, Nie chce wychodzić na spacer.Na pewno w domu nikt jej nic nie zrobił bo bardzo ją kochają. Może ktoś ma namiary na psiego psychologa, psychiatrę czy coś w tym rodzaju. Koleżanka nie chce jej bić , ale i boi się jej.PROSZE O POMOC. ps. jesteśmy z Warszawy Quote
IkaP Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Jeżeli zmiana zachowania wystąpiła tak nagle, to może jej przyczyną jest ukryta choroba? Jeśli suczka źle się czuje, to może reagować agresywnie i odmawiać wychodzenia z domu. Myślę, że pierwszym krokiem powinno być gruntowne badanie u weta, a jeżeli nic ono nie wykaże - kontakt z behawiorystą. Zajrzyj może tutaj: http://www.psycholog.zoologia.pl/ Z tego co wiem, to jest dobry specjalista. Być może stało się coś, co wywołało u suczki silny stres, mimo że rodzina nie zdaje sobie z tego sprawy. Bicie jest oczywiście absolutnie wykluczone - doprowadzi tylko do nasilenia i utrwalenia problemu. Quote
qeram Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Idziemy dziś do wet-a żeby sprawdzić czy nic jej nie dolega. Na oko jest zdrowa, ale może jakieś ukryte choróbsko ją męczy Quote
IkaP Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze! Quote
qeram Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Jak na razie sunia ogólnie jest zdrowa. Ma tylko zmętnienia rogówek i zapalenia spojówek. Możliwe że źle widziała i stąd ta agresja, bo nie wiedziała co się z nią dzieje. Musimy iść do okulisty dr-a Garncarza, na pewno jej pomoże bo to bardzo dobry okulista Quote
qeram Posted February 1, 2008 Author Posted February 1, 2008 Już wiadomo co suce dolega, ma początki jaskry, boli ją głowa i stąd ta agresja Quote
IkaP Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 No to nic dziwnego, że tak się zachowywała :-(. Mam nadzieję, że dr Garncarz coś poradził? Quote
Milady Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 psa bolała głowa i dlatego rzuca się na ludzi... hmmm - ciekawa teoria:crazyeye: Quote
Martens Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Milady napisał(a):psa bolała głowa i dlatego rzuca się na ludzi... hmmm - ciekawa teoria:crazyeye: A co w niej takiego niezwykłego? Quote
lorraine Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Zupelnie nic ;) Sorry za kota, ale to podobna sytuacja byla. Mialam kota po wypadku, z poskladanym na druty lapkami, cudowny, przymilny, lagodny. Nagle pewnego dnia, kot zaczal reagowac wsciekla agresja na wszystko, gryzl, drapal wyciagnieta reke. Do krwi, z calej sily. Wizyta u weta wykazala ze lapki sie zrosly, druty zaczely uwierac powodujac silny bol, natychmiastowa operacja, kot juz po obudzeniu wrocil do siebie, znow byl cudowny, mily, kochany. Tak milady - zwierzeta moga reagowac agresja na bol... Quote
qeram Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 IkaP napisał(a):No to nic dziwnego, że tak się zachowywała :-(. Mam nadzieję, że dr Garncarz coś poradził? Suka dostała kropelki do oczu i ciśnienie w oczach sie unormowało. Leczenie potrwa jezcze troszkę ale jest duża poprawa. Suka była zabrana ze schroniska i przez jakiś czas miała agresję lękową. Bechawiorysta dużo pomógł, ale jak widać zostało jej jeszcze... Tak że Milady to nic dziwnego że na stres, złe widzenie i ból pies reaguje agresją. To agresja lękowa na sytuacje w której sie znalazła. Quote
Martens Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 qeram napisał(a):Suka dostała kropelki do oczu i ciśnienie w oczach sie unormowało. Leczenie potrwa jezcze troszkę ale jest duża poprawa. Suka była zabrana ze schroniska i przez jakiś czas miała agresję lękową. Bechawiorysta dużo pomógł, ale jak widać zostało jej jeszcze... Tak że Milady to nic dziwnego że na stres, złe widzenie i ból pies reaguje agresją. To agresja lękowa na sytuacje w której sie znalazła. BTW ja też warczę na domowników, kiedy bardzo boli mnie głowa :evil_lol: Zdrowia dla suni. Czy leczenie będzie trzeba kontynuować na stałe, czy jest szansa na powrót do zdrowia? Quote
qeram Posted February 14, 2008 Author Posted February 14, 2008 Martens napisał(a):BTW ja też warczę na domowników, kiedy bardzo boli mnie głowa :evil_lol: Zdrowia dla suni. Czy leczenie będzie trzeba kontynuować na stałe, czy jest szansa na powrót do zdrowia? Raczej to leczenie na stałe. najpierw trzeba doprowadzić do normy , a potem kontrolować i ewentualnie reagować na zmiany ciśnienia. Sunia już od jakiegoś czasu ma ten problem. Jak była wzięta ze schronu to już miała mętne rogówki. dostawała krople od zwykłego weta, trochę jej przeszło ale dopiero dr Garncarz powiedział co jej naprawdę jest i zaaplikował prawdziwe leczenie. tak że warto chodzić do specjalisty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.