Arlene Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Dziękuję, Sabinko, w imieniu swoim i Wiki, oczywiście :Rose: Quote
Sabina02 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Arlene napisał(a):Dziękuję, Sabinko, w imieniu swoim i Wiki, oczywiście :Rose: Ahh... Zeby tylko to cos dalo... Quote
Arlene Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 Właśnie... Wiki już tak długo czeka na kogoś, kto odmieni Jej smutny żywot. Quote
Sabina02 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Dostalam e-mail z Allegro w sprawie Wiki od jednego Pana. Arlene, przeslalam Ci szczegoly na PM... ;) Quote
Arlene Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 A ja już odpisałam :) Mam nadzieję, że "coś" z tego będzie. A przy okazji - dzwoniłam przed chwilą do schroniska i oto, czego nowego dowiedziałam się o Wiczce... Sunia ma obecnie około siedmiu lat. Niestety nie nadaje się do mieszkania w bloku. Nie może chodzić po schodach, ze względu na jej kręgosłup. Mam wrażenie, że to trochę utrudni wyadoptowanie małej... Ale bądźmy dobrej myśli. Quote
Sabina02 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Arlene napisał(a):A ja już odpisałam :) Mam nadzieję, że "coś" z tego będzie. A przy okazji - dzwoniłam przed chwilą do schroniska i oto, czego nowego dowiedziałam się o Wiczce... Sunia ma obecnie około siedmiu lat. Niestety nie nadaje się do mieszkania w bloku. Nie może chodzić po schodach, ze względu na jej kręgosłup. Mam wrażenie, że to trochę utrudni wyadoptowanie małej... Ale bądźmy dobrej myśli. Modle sie zeby sie udalo... mimo wszystko. Prosze, daj znac jesli cos bedziesz wiedziec... :lol: Quote
Arlene Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Mam wieści, lecz niestety nie najlepsze. Wikusia musi jeszcze trochę poczekać na swój wymarzony domek. Pan, który zainteresowany był naszą bohaterką, na dzień dzisiejszy mieszka w bloku. To jednak ma się zmienić, a jeśli tak się stanie, będę miała o tym informację. Wielka szkoda, że to jeszcze nie czas na Wiki - myślę, że ów Pan jest nią istotnie oczarowany, jeśli mogę tak napisać. Wikuniu, jeszcze trochę cierpliwości... Quote
Sabina02 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Arlene napisał(a):Mam wieści, lecz niestety nie najlepsze. Wikusia musi jeszcze trochę poczekać na swój wymarzony domek. Pan, który zainteresowany był naszą bohaterką, na dzień dzisiejszy mieszka w bloku. To jednak ma się zmienić, a jeśli tak się stanie, będę miała o tym informację. Wielka szkoda, że to jeszcze nie czas na Wiki - myślę, że ów Pan jest nią istotnie oczarowany, jeśli mogę tak napisać. Wikuniu, jeszcze trochę cierpliwości... Pisal kiedy to ma sie zmienic? Quote
Arlene Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Nie. Do tego czasu może przygarnie innego psiaka w potrzebie lub... poczeka na Wiki. Nie mogę tego określić. Tak więc szukamy domku nadal. Quote
maarit Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Oj Wikuś....Jaka szkoda:placz::placz::placz: Quote
Arlene Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Wiczko, kiedy przyjdzie pora na nowy domek dla ciebie?... Quote
Mada:) Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 A Wikuśkę odwiedził Mikołaj... :D WIKI MA DOM U PANI, KTÓRA PRACUJE W SCHRONISKU!! :) :) :) Quote
Arlene Posted December 10, 2008 Author Posted December 10, 2008 Jaki hojny ten Mikołaj! :loveu: Wspaniale, prawda? W końcu ci się udało, Wiczko! Już spieszę zmieniać tytuł. Nareszcie. Quote
Sabina02 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Huraaaaaa!!!!!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Wikusia ma domek!!! :loveu: I super ze u Pani, którą Wiki zna, bedzie mniejszy miala stres w nowym otoczeniu! Powodzenia Wikusiu!!! PS. Czy beda fotki??? Quote
grazyna9915 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Przez mój wiecznie psujący się komputer jeszcze ja się nie cieszyłam na forum z nowego domku Wiki. HURA!!! :multi: Jeżeli chodzi o fotki to muszę porozmawiać z Panią Irenką na ten temat. :loveu: W każdym razie wiem, że Wiki miewa się świetnie. Swego czasu niemłode już kosteczki i to na dodatek po wypadku dokuczły czasem psinie w schronisku. Naszczęście teraz zima nie jest dla niej straszna, wygrzewa się w ciepełku. Niestety kiedyś jakiś mężczyzna musiał ją bardzo skrzywdzić, bo ujada na wszystkich mężczyzn na męża pani Irenki również. Całe szczęście, że sunia może liczyć na wyrozumiałość w nowym domu. :loveu: Pani Irenko już to mówiłam, ale UWIELBIAM PANIĄ. Niejedno schronisko może nam zazdrościć takich pracowników.:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.