Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

RudaPaskuda napisał(a):
Tak sobie pomyślałam, zę jak to jeden miot to powienien być na jedną literę:) proponuje Sisa, Suzi, Simon ze Szczecińskiej(bo przydomek tez powinien być)


Mnie sie podoba :lol:.

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

karilka-jezeli tak podchodzisz do adopcji adoptujac psa i liczac ,ze ludzie beda pracowli ,to teraz juz wiem dlaczego tyle jest powrotow nawet po paru tygodniach ,a na watku napisane "powrot po nieudanej adopcji)Liczyc na wspanialomyslosc ludzi to mozna sie zawiezc!ja jestem innego zdania.DT MUSI przygotowac psa do adopcji i to jest jego rola,nie tylko dziala na zasadzie hotelu ,ale musi zaszczepic ,wczesniej odrobaczy nauczyc czystosci itd ,i rodzina zastepcza musi dokladnie opisac do kogo piesek pasuje np.czy moze zostac 6 godzin w domu,czy umie autem jezdzic ,czy akceptuje dzieci i koty czy akceptuje inne psy,jak reaguje na mezczyzn itd
Dopoki bedzie sie wydawacpsy z tak zwanego biegu to wystarczy poczytac lektur Psy w potrzebie"Nowa rodzina musi tak i tak kontynuowac nasze polecenia i wskazowki,a adoptuje sie rodzinom tylko odpowiedzialnym.

Posted

Powiem wam co ja myślę z adopcjami...Taki hipotetyczny przykład.Jeżeli ja, z całą swoją wiedzą o psach chciała bym wziąć psa to mogła bym brać takiego brudasa prosto z ulicy.Bo zdaję sobie sprawę, że trzeba go wykąpac, odrobaczyć, zaszczepić i włożyć spoooro czasu w pracę nad nim.Mam tez siwdomość ze ten pies mimo wszystkich naszych starań będie miał zwichrowaną psychikę bo w kluczowym momencie socjalizacji nie były spełnione podstawowe warunki.Możn atrochę załagodzić sprawę, pozwolić mu zapomnieć.
Jeżeli szukam psa dla mojej siostry która ma rodzinę i dwojkę dzieci.Która nigdy nie miała psa i która chce mieć psa, ale nie do końca sobie zdaje sprawę co to oznacza to NIGDY nie dałą bym jej psa prosto z ulicy.Taki pies powinien spełniać jakieś minimum.Powinien jeść bez problemów, załatwiać sie na dworze, chodzić na smyczy.Reszte powinni dopracowac sobi nowi włąściciele.Zaufanie, komendy,niegryzienie sprzetu.Takie jest moje zdanie.

Posted

RudaPaskuda-tak mniej wiecej funkcjonuje DT jak piszesz
Przygotowuje psa,poznaje i wybiera najodpowiedniejsza rodzine do pieska,ma kontakt z ta rodzina,daje wskazowki ,pomaga swoim doswiadczeniem ,pilnuje daty kastracji
To jest gwarancja ze piesek do swojej psiej smierci pozostanie z ta rodzina

Posted

mysle, ze rozmowa o tym jaka fukncje ma spelniac dt jest niepotrzebna na tym watku.
wiemy co to dt itd. i rzeczy tyczace adopcji tez wiemy. inaczej bysmy sie tym nie zajely badz pytaly ciagle o rade. a nie pytamy. ten watek jest po to zeby znalezc maluchom dt a Sisie dom docelowy.
moja mama wydala pare psow do ds wiec taka wiedza nam wystarczy, nie od dzis jestesmy na dogo.
a wiec jeszcze raz prosze o szukanie domow tymczasowych dla maluchow, ktore tam zostaly i domu stalego dla Sisy.
(paskuda patrzylam juz na aparaty... niedlugo kupie to wpadne cyknac zdjecia)

Posted

dobrze że szczeki idą dalej do DT:)

Mnnie najbardziej meczą psy dorosłe:placz: im nie jestśmy w sanie pomóc, nikt nie podejmie sie przyjęcia takiego psa....

W schronie te szczeki pójdą na boksy nie na szczeniakarnie niestety.

I zgadzam sie ze zdaniem, że DT ma przygotować psy do DS;)

Posted

czy ona na pewno nigdy nie byla w domu???Chodzi rewelacyjnie na smyczy..Nawet jak jest drzewo jakieś i ja z prawej a on az lewej idzi to jak się jej da delikatni eznać to idzie w moją stronę...Po spacerze czeka,az sie jej wytrze łapy!!!!Teraz śpi i coś sie jej śni bo biegnie sobie gdzieś :) I tylko problem taki ze chce mnie zagazować :)Ale idę spać w polarze i przy uchylonym oknie..
Zdecydowałą, ze jutro szczepienie a odrobaczanie za kilka dni.Bo w sumie dostała pyrantelum 2 x i coś tam jeszcze od Was wcześniej, a tak to szkoda bo nie szczepiona...Załatwia się na dworze...Jest ciekawska, ale się jeszcze boi ludzi..Na psy szczeka..
Co mnie martwi jedynie to jej mocno przyspieszony oddech..zwalam to na karb zmiany temperatur o ok 30 stopni(z -10 do +20),ale jutro ją jeszcze zbadamy a w tygodniu morfologię jej zrobię jeszcze.

Posted

Dobrze, że mała juz u Ciebie.
A ten oddech to obstawiam, że z tempetratury.
Moja mała Masza choc jest u nas pół roku to jest zimnego chowu. Tez ma kudłatą sierśc i mało wiele a robi jej się gorąco. Tez wtedy szybciej oddycha.

Posted

Rekord świat..Spałam przy uchylonym oknie.Temp.spadła do 15 stopni i mała już szcześliwa.Nie chciała z mną spać.Woli swoje posłanko:)Pisałą do mnie jedna pani w sprawie adopcji.Teraz czakam na telefon od niej.:)

Posted

Mała zaszczepiona.Wieczorem dostanie na pchełki, a 11 kolejne odrobaczanie.Osłuchowo jest ok, ale Kasia moja mówi że ma tkliwe jelitka,żę coś ją tam w brzuchu boli..:( Ma dostac no-spe bo może to ze stresu...Ale kupy ok i wszystko w normie :)

Posted

w domu prawie jak u siebie..Chodzi sobie spać na posłanko..Wie już gdzie jest kuchnia:) Nawet polubiła moją mamę bo ta jej cos tam przy stole zawsze daje( co mnie osobiście wkurza i krzyczę ją za to).Obcymi jest zainteresowana, ale nie leci się przywitać tylko bacznie obserwuje.
Pani od maila jeszcze nie dzwoniła..:(

Posted

Sisa jest już jak zwykły szczeniak!!!Wczoraj wieczorem zachęcała mnie do zabawy, ale najpier sama zajęła się maskotką.Przychodziła sie poprzytulać...Weszła sobie na łóżko,ale śpi dalej u siebie.Jest rewelacyjna!!!!

Sisa! Szukaj domku!!!

Posted

:( no i skończyło się rumakowanie :/

Sisa walczy z biegunką!Dostaje nifuroksazyd..Ogolnie jest w świetnej formie, ale kupy są jak krowie placki i niestety w domu tez:(

Pisała do mnei jeszcze jedna kobitka o psinę.To jej odpisałam i czekam na wieści.Suńk ado wydania dopiero w sobote(mam nadzieję ze opanujemy biegunkę)

Posted

Tylko spokojnie.
Kurczę, szkoda, że nie ma Dt dla pozostałej dwójki :razz:.. Ale nic to. jak domkowi bedzie zależało to poczeka. Nie ma mowy, aby wydac malca zaraz po złapaniu. Przede wszystkim szczepienia i choc mała socjalizacja. Dokładnie jak teraz u Sisy.

Posted

Napisałam to tej pani, że tamten jeszcze wymaga oszlifowania...:)

Siska juz poznała wygody łóżka i teraz sobie na nim śpi..(Sama poznał-sama wlazła i sama zawładnęła)Brzuszek chyba trochę mniej boli bo przy omacywaniu tak nie stęka.Jutro jadę zrobić jej morfologię.
Bawi się zabawkami tak delikatnie..zeby im przypadkiem nie zrobić krzywdy.A dzisiaj znalazłam jej zęba-mleczaka :)
Idziemy na ostatnionocny spacerek :)

a i co do spania to widać ze jeszcze wszystko przeżywa bo ma bardzo emocjionalne sny...Biega, warczy, marszczy się i nastawia uszy..I potrafi spać z otwartymi oczami.
Jutro ma ją obejrzec mama mojek przyjaciółki i moze sie zdecyduje :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...