Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzwoniłam na sggw.
Tomograf glowy 600 zł,
tomograf w ogóle od 700 zł
pierwszy termin - 21.stycznia

dr Lenarcik neurolog - konsultacja kosztuue 40 / 50 zł
moze byc na jutro

Ni ewiem co robic?

Posted

Nie zdążyliśmy... :(

Misiek odszedł dziś...

Misiu, jak tam za TM spotkasz Kota Ocelota, to go obwąchaj i trzymajcie się razem. On taki chudy, ty gruby jak Święty Mikołaj, tak ciocia Hanah o tobie pisała,

pilnujcie jeden drugiego :(

Posted

Dopiero weszłam do domu.

Wczoraj pojechałam z P. Stasiem - pracownik schroniska i z Misiem na RTG do podkowy Lesnej.
Misio pejchał opatulony w koc. Dzielnie zniósł podróż w dwie strony, to jakies 40 min w jedną.

Potem czekalismy na badanie , bo jeden psiak był przed nami. Potem RTG.
Pan, który wykonywał powiedział, ze sprawy zwyrodnienione nie sa złe.
Ma co prawda zwyrodnienia i tzw." koński ogon", ale nie są to rzeczy powodujące takie dolegliwości, więc znów wróciliśmy do punktu wyjścia - czyli neurologia.
Wieczorem po konsultacji lekarskiej było wiele możliwości , dlaczego Misio jest chory, różne przyczyny i różne opcje leczenie. Nie wiadomo co dalej robić.
Pomyślałam o diagnostyce dalszej, czyli tomograf i dopiero leczenie. Dzwoniłam dzisiaj na sggw, na jutro była opcja wizyty u dr Lenarczyka - neurologa, ale na tomograf trzeba by czekac do 21 stycznia. Myślałam o kontakcie z którąś z fundacji. Rozmawiałam z Foną o AFN i Emirze.
Miałam załtwic inny tomograf , aby był szybszy termin....
Dzisiaj pojechałam do lekarza schroniskowego, niestety nie udało mi sie go zastać, myślałam, że moze będzie jeszcze w schronisku, ale już pojechał. Chyba się minęliśmy.
Widziałam Misia ok.14tj. Nie podniósł głowy do mnie. Nie chciał , żeby go za nóżki ruszać. Tylko jak mu pysk podniosłam to tak patrzył na mnie tymi ślepiami swoimi.
Ten radiolog od zdjęć natchnął mnie nadzieją, uwierzyłam , że jest szansa. Nie zdawałm soebie sprawy , że koniec jest blisko. Myślałam, ze wszystko załatwie, Ze pojade z Miśkiem na tomograf i ze bedzie leczony i wyzdrowieje, ale nie zdąrzyłam.
W sobote jak go widziałam jeszcze czołgał się na łapkach przednich , podnosił głoę, miał apetyt i pił normalnie.
Wczoraj jak wróciliśmy z RTG p. Ania - opiekunka schroniska naszykowała dla niego nowiutkie czyściutkie posłanko w gabinecie lekarskim. Było cacy wywietrzone, nagrzane, gąbką, materacyk i piękna koronkowa poszewska pod kaloryferem czekały na Misia i powiedziałm jej ze jest nadzieja...
Podstawiłyśmy mu miskę pod pysk - pił z mojej ręki wodę.
Dzisiaj wyglądał już znacznie gorzej, ale mimo wszystko żyłam tylko tym ze bedzie zdiagnozowany, ze tomograf wykryje co jest i dostanie leki i niedługo znoów bedzie biegał. Nawet przez myśl mi nie przeszło....
Dlaczego nie zauważyłam , że to już. Mogłam z nim zostać te 2 godziny dłużej, a tak dzisiaj tylko w przelocie go pogłaskałam bo miałam jechac na rozmowę z weterynarzem a on został. Pan Stasio był przy nim, odszedł spokojnie...
Nie mogę wiecej pisac , przepraszam:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

no i sie popłakałam

Był w cieple, głaskały go ręce człowieka...on wiedział, że ma ludzi którym na nim zależy, że o jego życie się walczy.

Misiu wiem, że jesteś teraz w lepszym świecie, że biegasz zOcelotem, który tam już nie jest chudy, że widzisz uśmiechniętego Fredzika i wiele innych.

"Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.

Wsuń łapeczkę w szparę, - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.

No a ja, chociaż serce mi pęka
myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?

Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie,
ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem odwiedź, choć we śnie. "

Ray Charles - Somewhere Over The Rainbow
http://kkabi.wrzuta.pl/audio/t1r2qHnZee/ray_charles_-_somewhere_over_the_rainbow

  • Posted

    Wracam do tematu, dzisiaj będąc w drodze na sggw, dostał krótki telefon -
    " mam zła wiadomośc. Misiek nie żyje"
    Dwa krótkie zdania i mnie zatkało.

    A wczoraj jeszcze miałam tyle nadziei, dzisiaj to załatwianie o tomograf, skad kasa, kiedy, jak jechać, itd.
    Zapamiętam go wczoraj na tym pięknym posłanku, w ciepełku, przy grzejniczku, naprawdę miał dobrą opiekę. Wszyscy w schronisku byli nim zainteresowani, każdy robił co mógł, żeby mu pomóc.
    Dziękuje na tym forum każdej osobie, która włożyła serce w akcje Miśka.
    Każdej parze rąk, która pomogła, każdej złotówce wpłaconej na leczenie Miśka i pracownikom schroniska, którzy współpracowali z nami i zapewnili Miśkowi godne warunki.

    P.S.
    DO: Osoby, które wpłacały na Miśka pieniądze.
    Dysponowałam kaśa przeznaczona na jego lecznie. Rozliczę się z Wami niebawem.
    Wiem , że figa33 i fona wpłaciła pieniądze. Jesli jeszcze ktoś zrobił przelew na moje lub Agaty konto proszę o kontakt na pw. Jeśli licytujecie bazarki na Miśka też prosze o kontakt. Kto i ile.


    Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
    No, bo jeśli nie idą do nieba
    To przepraszam Cię, Panie Boże
    Mnie tam także iść nie potrzeba

    Ja poproszę na inny przystanek
    Tam gdzie merda stado ogonów
    Zrezygnuję z anielskich chórów
    Tudzież innych nagród nieboskłonu

    W moim niebie będą miękkie sierści
    Nosy, łapy, ogony i kły
    W moim niebie będę znowu głaskać
    Moje wszystkie pożegnane psy


    :-(Na dzisiaj to wszystko.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...