Jump to content
Dogomania

Młoda sunia mix Boksera porzucona pod sklepem - SAMA SOBIE ZNALAZŁA NOWY DOMEK :)))


Recommended Posts

Posted

Hanek, czy możesz usunąć z plakaciku lokalizację suni? Z 2 powodów: adopcja ma być przez fundację, a nie że ktoś sam pojedzie i zabierze sunię (tam jest tylko 1 sklep), po 2 nie wiemy czy babki ze sklepu życzą sobie upubliczniania danych o tym, że opiekują się bezdomnym psem. W końcu to sklep, a psina podobno w nim mieszka teraz.

Posted

Byłyśmy dzisiaj z Hanek w sklepie. Suni akurat nie było, bo gdzieś poleciała :roll: Ale mamy już przynajmniej nr telefonu tam.
Pan mówił, że nic nie trzeba. Karmę mają, a pcheł sunia nie ma.

Posted

Szczerew mówiąc, żal mi teraz zawracać głowę Mecki, jak ma małego po wypadku u siebie... Niech się na nim skupi.
A z jeża zawsze jest bardzo dobry odzew.

Posted

W poniedziałek psinka będzie mieć wizytę. Niestety nie mogę dodzwonić się do sklepu, aby ją zamknęli w poniedziałek.
Jeśli ten domek dojdzie do skutku, to koszt sterylki i szczepienia suni raczej niestety będzie możliwy do wyegzekwowania :shake: No ale innych domków w perspektywie nie ma....

Posted

W zeszłym tygodniu sunia uciekła i nadal jej nie ma :-( Chodzą za nią, szukają, pytają ludzi, szukają przy drogach zwłok. Prosiłam o wiadomość, gdy się pojawi.
Ale się nie odezwali, a ja dzwoniłam w niedzielę. Suni nadal nie ma.
Chyba starciliśmy ją :-(

  • 3 weeks later...
Posted

Normalnie nie uwierzycie co ja dzisiaj zobaczyłam!!! :crazyeye:
Wracając ze spacerku z psiakami! Całkiem niedaleko od mojego domu szedł pan z panią i mieli Warynkę na smyczy!! :cool3::multi:
Ona jest prześliczna!! To na bank była ona, bo miała tak samo białe skarpetki i krawacik jak na fotkach, identyczne kolory, budowa i wielkość oraz ten pyszczek!
Ona taka boksio-astkowata jest :)

Niestety nie mogłam podejść do państwa bo akurat przechodziłam z bandą przez drogę i moje potwory mogłyby spowodować zagrożenie uliczne witając się z sunią :evil_lol:

Ale może jeszcze będą szli tamtędy to zagadam :)

Ostatnio dzwoniła do mnie reporterka z gazety, która stawia nasze ogłoszenia psiaków i mówiła, że jakiś pan dzwonił do nich bo znalazł sunię, która kiedyś była ogłaszana. To na bank o nią chodziło, bo żadna inna nie zginęła.

Zawędrowała z Trzebini aż do Chrzanowa, zapewne przez tamę, a pan pewnie mieszka gdzieś w rejonie szpitala i to by się zgadzało czemu tędy szli.

Normalnie tak się cieszę, że nie wiem co :loveu::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...