Alicja Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 [FONT=Arial];)...nie ma cenzury .. ha ha ...jak ładnie patrzy na panów :evil_lol: http://www.imagic.pl/files//3845/0201%20005.jpg[/FONT] Quote
clockwork Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 [FONT=Arial]moja kotecka :loveu::loveu: jak se przypomne jak mi wlazła na kolana i płakała żeby ją zabrać....:-( jesooo jak dobrze że jestem na dogo- inaczej musiałabym ją zostawić TAM ... albo u teściowej :roll::diabloti: mimo wszystko dziękuję CI Iwonko za opieke nad kotkiem.:B-fly::B-fly:.. no i mimo wszystko teściowej tysz ;):B-fly::B-fly:[/FONT] Quote
Wilejkaros Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Teściowa na pewno przeczyta Twoje podziękowania (buhahahaha). Quote
Alicja Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 [quote name='Wilejkaros']Teściowa na pewno przeczyta Twoje podziękowania (buhahahaha). [FONT=Arial]tera Magda na mus do kwiaciarni poleci ;):evil_lol:[/FONT] Quote
clockwork Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 [quote name='Wilejkaros']Teściowa na pewno przeczyta Twoje podziękowania (buhahahaha). [FONT=Arial]nie przeczytała :p komputra sie im zepsuła i pojechała do naprawy ;) IWONKA!!!! a my to szukamy jeszcze kici domku czy..................:razz::razz: [/FONT] Quote
shanti Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Szukamy ale nie na gwałt i tylko super idealnego. Myślę, że ona najlepiej miałaby tam, gdzie nie ma innych zwierząt. Jest przefantastyczna, zakochałam się w niej na zabój, ale mój pies niestety nie:shake: Jest cholernie zaborczy i zazdrosny o każdy mój dotyk, zabawę, pilnuje jej i mnie cały czas. Ps. Nastąpiło chwilowe zawieszenie broni, kot na kolanach robi toaletę, pies drzemie obok:-o.Zmęczyli się nocnymi harcami:razz:. Quote
Alicja Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 [FONT=Arial]To szukamy ...takiego naj naj naj ....:loveu::loveu::loveu:[/FONT] Quote
shanti Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Wilejkaros napisał(a):Teściowa na pewno przeczyta Twoje podziękowania (buhahahaha). Wilejkaros, widzę, że nas nie opuściłaś. Masz doświadczenie z kotami, czy te "odstraszacze" w spray'u ze sklepów zoologicznych są skuteczne? Jutro muszę kicię zostawić samą na 2-3 godzinki, a ona w nocy drapie mi w drzwi na korytarz. Może jest jakiś inny sposób. Zamierzam skropić lekko walerianką jakiś element mieszkania, może to ją wprowadzi w błogi nastrój;). Napisz, jeśli masz jakieś sugestie, będę wdzięczna:modla: Quote
Wilejkaros Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Jestem, jestem. Melduję się na posterunku. Te sklepowe odstraszacze nie działają ani na mojego kota ani na króliczora, niestety. Moja Tigra ma za sobą etap drapania kątowników (takie listewki na rogach ścian). Nie miałam żadnego pomysłu na to (pomijając niedziałające specyfiki) ani sposobu upilnowania wiedźmy. O waleriance nigdy nie pomyślałam, a może faktycznie to jest sposób? Moja kicia chyba nie miała styczności z koci miętką, a może wtedy byłaby kochanym mruczusiem a nie wampirem? Quote
shanti Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Wilejkaros napisał(a):Jestem, jestem. Melduję się na posterunku. Te sklepowe odstraszacze nie działają ani na mojego kota ani na króliczora, niestety. Moja Tigra ma za sobą etap drapania kątowników (takie listewki na rogach ścian). Nie miałam żadnego pomysłu na to (pomijając niedziałające specyfiki) ani sposobu upilnowania wiedźmy. O waleriance nigdy nie pomyślałam, a może faktycznie to jest sposób? Moja kicia chyba nie miała styczności z koci miętką, a może wtedy byłaby kochanym mruczusiem a nie wampirem? :diabloti:No to mnie pocieszyłaś:placz: Ja tam drzwi przeboleje, ale nie wiem, czy nie będę potrzebowała wtedy dachu nad głową, bo mnie chłop wyrzuci razem z kicią:evil_lol: Chociaż, nie.... bo kto mu wtedy będzie gotował:p Aha, ściągam moje woale z okien, bo się kici strasznie spodobały;) Kurczę, kicia ma dalej łupież:shake: albo stes, albo jedzenie. Dałam jej wczoraj mięsko obrane z ugotowanych skrzydełek i szyjki kurczaka i zwróciła. Dzisiaj dostaje tylko suche chrupki od weta, zapomniałam nazwy. Podobno dobre. Chciałabym odstawić jej ten whiskas, bo może po nim ten łupież? Quote
Wilejkaros Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Moja Wilejka ['] jadła i Whiskasy i Friskies i wszystko było ok przez 14,5 roku... Tigra ma wrażliwy żołądek, więc pozostaje tylko weterynaryjny RC Intestinal albo Sensitivity Control. Łupież może być od karmy, ale też z brak składników odżywczych, stresu, słabszej odporności organizmu. Quote
shanti Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 :hmmmm:To może rzeczywiście nie zmienię jej drastycznie jadłospisu. Tym bardziej, że kupy ok. Daję jej 1/2 tabletki Vitawetu dziennie, może to pomoże. Dzięki za podpowiedzi:loveu: Quote
Alicja Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 :razz:[FONT=Arial]:razz:a może być też łupież od tego ze naj była na podwórku a teraz w ciepełku w domku ...zaznaczam ze nie znam się na tym ani nic :razz::razz: :hmmmm: bo że ze stresu to na 100 % może być ....a przezyć miała dużo kicia ostatnio :p[/FONT] Quote
shanti Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Zamieściłam na miejskim portalu ogłoszenie o znalezieniu kotki. Magda wprawdzie już ją ogłaszała, ale okres był przedświąteczny i może ktoś ją teraz wypatrzy. No chyba, że to efekt świątecznych porządków:angryy: Jest na pewno stworzeniem domowym, nie boi się krzataniny, nawet odkurzacza, ciekawska niesamowicie:lol:, ale mam wrażenie, że była wypuszczana na podwórko. Wieczorem drapie i nawet skacze na klamkę, miauczy, łasi się do nogi i prowadzi człowieka do drzwi. Ewidentnie pokazuje, że chce wyjść. Boję się, że w końcu jej nie upilnuję i zwieje. Chyba porozwieszam też parę ogłoszeń w pobliżu jej znalezienia. Quote
Alicja Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='shanti']Zamieściłam na miejskim portalu ogłoszenie o znalezieniu kotki. Magda wprawdzie już ją ogłaszała, ale okres był przedświąteczny i może ktoś ją teraz wypatrzy. No chyba, że to efekt świątecznych porządków:angryy: Jest na pewno stworzeniem domowym, nie boi się krzataniny, nawet odkurzacza, ciekawska niesamowicie:lol:, ale mam wrażenie, że była wypuszczana na podwórko. Wieczorem drapie i nawet skacze na klamkę, miauczy, łasi się do nogi i prowadzi człowieka do drzwi. Ewidentnie pokazuje, że chce wyjść. Boję się, że w końcu jej nie upilnuję i zwieje. Chyba porozwieszam też parę ogłoszeń w pobliżu jej znalezienia. [FONT=Arial]tylko że ja obawiam się jednego że jak ktoś ja wypuszczał ...będzie to robil nadal i za chwilke bedą male koteczki z tego ambarasu ...:cool3: Trzeba bedzie jednak małą intensywniej poogłaszać jako poszukującą domeczku :razz:[/FONT] Quote
clockwork Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 [quote name='shanti']Zamieściłam na miejskim portalu ogłoszenie o znalezieniu kotki. Magda wprawdzie już ją ogłaszała, ale okres był przedświąteczny i może ktoś ją teraz wypatrzy. No chyba, że to efekt świątecznych porządków:angryy: Jest na pewno stworzeniem domowym, nie boi się krzataniny, nawet odkurzacza, ciekawska niesamowicie:lol:, ale mam wrażenie, że była wypuszczana na podwórko. Wieczorem drapie i nawet skacze na klamkę, miauczy, łasi się do nogi i prowadzi człowieka do drzwi. Ewidentnie pokazuje, że chce wyjść. Boję się, że w końcu jej nie upilnuję i zwieje. Chyba porozwieszam też parę ogłoszeń w pobliżu jej znalezienia. [FONT=Arial]super że ogłosiłaś na Jasnecie... bo ja w amoku świąteczno noworocznym a teraz końcu roku podatkowego nie mam do tego głowy. na dogo jestem 5 min. dziennie... na kompka zupełnie nie mam czasu co do ogłoszeń, shanti to żadna taśma nie chwyci na takim mrozie, na słupach ogłoszeniowych można na klej ale do 3 godzin przeleci MOK i kredyty i już Twojego ogłoszenia nie bedzie.... więc mija sie to z celem.... dałam na jasnet do działu "przygarnij mnie" dołączając 2 foty, ale nie opublikowali- zakichany jasnet... publikują co im sie podoba:angryy:[/FONT] [quote name='Alicja'][FONT=Arial]tylko że ja obawiam się jednego że jak ktoś ja wypuszczał ...będzie to robil nadal i za chwilke bedą male koteczki z tego ambarasu ...:cool3: Trzeba bedzie jednak małą intensywniej poogłaszać jako poszukującą domeczku :razz:[/FONT] [FONT=Arial]myślę że jeżeli komuś zginęła-a ktoś ja chce spowrotem to ON by ogłaszał....a tu cisza...widocznie komuś nie zależy na kocinie:shake::shake: dlatego też jestem ZA NOWYM DOMKIEM gdzie kicia pójdzie wysterylizowana.... ;) [/FONT] Quote
shanti Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Można ją oddać dopiero po sterylce, coś się wymyśli. Widać, że na swój sposób ktoś o nią dbał. Lubi na przykład asystować w kuchni przy myciu garów:lol:, biegnie na przywitanie małża, gdy ten wraca z pracy, jest łagodna, spokojna, ale ciekawska:eviltong: Quote
shanti Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 :shake:[quote name='clockwork'][FONT=Arial]super że ogłosiłaś na Jasnecie... bo ja w amoku świąteczno noworocznym a teraz końcu roku podatkowego nie mam do tego głowy. na dogo jestem 5 min. dziennie... na kompka zupełnie nie mam czasu[/FONT] [FONT=Arial]co do ogłoszeń, shanti to żadna taśma nie chwyci na takim mrozie, na słupach ogłoszeniowych można na klej ale do 3 godzin przeleci MOK i kredyty i już Twojego ogłoszenia nie bedzie.... więc mija sie to z celem....[/FONT] [FONT=Arial]dałam na jasnet do działu "przygarnij mnie" dołączając 2 foty, ale nie opublikowali- zakichany jasnet... publikują co im sie podoba:angryy:[/FONT] [FONT=Arial]myślę że jeżeli komuś zginęła-a ktoś ja chce spowrotem to ON by ogłaszał....a tu cisza...widocznie komuś nie zależy na kocinie:shake::shake:[/FONT] [FONT=Arial]dlatego też jestem ZA NOWYM DOMKIEM gdzie kicia pójdzie wysterylizowana.... ;)[/FONT] Może to jakaś starsza osoba była, niemultimedialna:shake: Ja się tym zajmę, mam czas, Magdzia:p O wszystkim będę Was informować, Cioteczki. Quote
clockwork Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 [quote name='shanti']:shake: Może to jakaś starsza osoba była, niemultimedialna [FONT=Arial]ja bym chodziła od sklepu do sklepu pytając czy moge powiesić ogłoszenie zresztą nie wiem.... co z tego że miała dom... jak stała zamarznięta pod TP :niewiem: [/FONT] Quote
Alicja Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='clockwork'][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]myślę że jeżeli komuś zginęła-a ktoś ja chce spowrotem to ON by ogłaszał....a tu cisza...widocznie komuś nie zależy na kocinie:shake::shake: dlatego też jestem ZA NOWYM DOMKIEM gdzie kicia pójdzie wysterylizowana.... ;) [/FONT] [FONT=Arial]też tak mnie się myśli ....:razz::razz:.... NOWY DOMECZKU !!!!!!!!!!!![/FONT] Quote
Alicja Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='shanti']Można ją oddać dopiero po sterylce, coś się wymyśli. Widać, że na swój sposób ktoś o nią dbał. Lubi na przykład asystować w kuchni przy myciu garów:lol:, biegnie na przywitanie małża, gdy ten wraca z pracy, jest łagodna, spokojna, ale ciekawska:eviltong: [FONT=Arial]A wiesz że kociny bezpańskie mieszkające pod balkonem u mojej mam w centrum Rybnika ...jak mają otwarty balkon wchodzą sobie do niej i robią to samo :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...potem w domu zadyma bo w końcu kociaki trochę brudaśnie i nie wiadomo czy robalków jakich nie mają ...:razz::razz:[ale póki co żyjemy ];)[/FONT] Quote
Wilejkaros Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A kiedy sterylizujemy koteczkę? Właśnie przymierzam się do przelewu (oczekując na wypłatę ;)). Quote
clockwork Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 [quote name='Wilejkaros']A kiedy sterylizujemy koteczkę? Właśnie przymierzam się do przelewu (oczekując na wypłatę ;)). [FONT=Arial] wet kazał zdzwonić sie i umówić za jakieś 3 tyg... czyli po 15tym zadzwonie i mysle że koło 20go ;)[/FONT] Quote
shanti Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='clockwork'][FONT=Arial]ja bym chodziła od sklepu do sklepu pytając czy moge powiesić ogłoszenie [/FONT] [FONT=Arial]zresztą nie wiem.... co z tego że miała dom... jak stała zamarznięta pod TP :niewiem:[/FONT] Wiesz Magda, różnie się w życiu zdarza. Czasem to moment i psa czy kota nie ma, dobry przykład to Morusek. Ludzie porządni, kochali go, a jednak zniknął:shake: Nie przekreślajmy od razu dotychczasowych właścicieli, chociaż tak jak mówisz, gdyby im zależało, toby szukali. Ty sie nie przejmuj ogłoszeniami, ja mam czasu teraz kupę;) Kićka nie wygląda na specjalnie zestresowaną, je i pije normalnie, chodzi po mieszkaniu jak u siebie, miejsce do spania jej pasuje, do łóżka też umie trafić:evil_lol:. Psa się nie boi, raczej przeszkadza jej żywiołowość i hałaśliwość naszych zabaw. Myślę więc, że możemy sterylkę trochę przyśpieszyć. Ja też się dorzucę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.