GrubbaRybba Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Jestem maleńką sunią. Mam 2 lata... Mój Pan wyrzucił mnie na ulicę. Nie wiem dlaczego, czym zawiniłam? Dlaczego mnie bił? Dlaczego krzywdził? Dlaczego się mnie pozbył? Na ulicy byłam sama, bardzo się bałam. Nie wiedziałam, dokąd iść. Biegałam na oślep po ulicach. Nie mogłam spać. Ze strachu trzęsłam się. Noce stawały się zimne, coraz zimniejsze. Marzłam. Byłam głodna. Ludzie potrącali mnie i przeganiali. Krzyczeli. Dlaczego?... Za co?... Na szczęście któregoś dnia, jakaś dobra osoba dała mi jeść, pogłaskała i... zabrała do domu. Wiem, że jest to dom tymczasowy. Nie mogę tu zostać na zawsze. A tak chciałabym znaleźć ten prawdziwy, jedyny dom. Pełen miłości, z miękką kanapą, z ręką, która głaszcze, a nie bije. Z człowiekiem, który nigdy mnie nie zostawi. Chciałabym przestać się bać. Znaleźć swoją spokojną przystań, swojego człowieka. Czy ktoś z Was może mi pomóc? Proszę. A teraz opis z domu tymczasowego... Sunia jest super, delikatna ale jeszcze smutna i boi się, prawdopodobnie ktoś ja bił i wyrzucił. Lubi inne pieski i garnie się do człowieka. Sunia błąkała się około trzech tygodni pod sklepem i dokarmiała ją kasjerka. Bała się jednak podejść do człowieka, uciekała. W domu tymczasowym jest od 5 października. Została zaszczepiona, ma książeczkę. Sunia umie chodzić na smyczy i jest bezproblemowa. Taka przylepka, lubi się przytulać. Lubi inne pieski i myślę, że wszystkie zwierzątka. Jest delikatna wobec wszystkiego co żyje. Piszczy jak sie czegoś przestraszy. Musiała wiele wycierpieć. :-( Telefon do Patrycji, w której sunia obecnie przebywa: 0 609 930 329. EDIT: I jeszcze kilka nowych zdjęć. Popatrzcie, jaka piękna dziewczyna :). Wiadomości z ostatniej chwili, Czika już się tak nie boi, otworzyła się ma ludzi i jest odważniejsza. Czasem nawet zaszczeka, jak ktoś idzie po klatce schodowej :). Poza tym niezmiennie jest kochana. Problem z pęcherzem ustąpił i suni jest zdrowa jak ryba. Brakuje tylko domku! Quote
GrubbaRybba Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Sunieczko maleńka, wracaj na pierwszą. Pokaż się! Quote
Beata25 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Kto mogl skrzywdzic takie malenstwo ??? :-( Quote
GrubbaRybba Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Beata25 napisał(a):Kto mogl skrzywdzic takie malenstwo ??? :-( Nie wiem :( nie rozumiem takich "ludzi". Biedactwo, ona jest taka przerażona. Co się musiało zdarzyć w jej życiu, że tak się boi. :-( Quote
Beata25 Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Dobrze chociaz ze jest juz na tymczasie, bezpieczna i kochana. Quote
GrubbaRybba Posted October 30, 2007 Author Posted October 30, 2007 Sunia, :Dog_run:biegnij na pierwszą! Quote
GrubbaRybba Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Czikuniu, wskakuj na pierwszą. Cioteczki do ciebie nie zaglądają. :( Nie ładnie. :mad: Quote
GrubbaRybba Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Zrobiłam małej bannerki. Częstujcie się cioteczki i wujkowie... Quote
GrubbaRybba Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Oto adres do aukcji Cziki: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=263265714 Quote
Izabela124. Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Zamieściłam info o maleńkiej na anilas world, kynologi i malym gladiatorze Quote
GrubbaRybba Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Izabela124. napisał(a):Zamieściłam info o maleńkiej na anilas world, kynologi i malym gladiatorze Dziękuję :) Dziś za to zadzwoniła do mnie pani z Warszawy w sprawie suni. Ma się skontaktować z domkiem tymczasowym i umówić na wizytę. Może coś z tego będzie. Quote
Izabela124. Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Trzymam kciuki, by coś z tego wyszło Quote
GrubbaRybba Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Domek tymczasowy skontaktował sie z zainteresowanymi, podobno ludzie są OK, bardzo chcą Czikę zaadoptować. Mają 4-letnią córeczkę i mieszkają w Kobyłce, w domku jednorodzinnym. Czikunia oczywiście będzie mieszkała w domku, ale będzie miała podwórko do dyspozycji. Ludzie już widzieli Czikę i bardzo sie im spodobała. Porobili jej zdjęcia, obgłaskali i ucałowali. Dziś wieczorkiem, jedziemy do nich (tzn ja nie wiem, czy jadę, ale Patrycja, któa teraz opiekuje się Cziką, jedzie na pewno). Może Czikunia zostanie już w nowym domku. Trzeba tylko ten domek obejrzeć. Zainteresowani sami zresztę zaproponowali, abyśmy domek obejrzeli. :) Trzymajcie kciuki, aby wszystko się udało! Quote
GrubbaRybba Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 No i mam dobre wieści, domek sprawdzony i wszystko jest OK. Ludzie są naprawdę kochani. Czika dziś jedzie do nowego domku. Czeka tam już na nią łóżeczko i micha. Myślę, że będzie jej tam dobrze i że w nowym domu otworzy się na świat i przestanie się bać, choć na to na pewno potrzeba czasu. Quote
GrubbaRybba Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 A miało być tak pięknie... :shake: Niestety Czika znowu szuka domu... Otóż państwo, którzy byli zainteresowani Cziką i już prawie ją zabrali, rozmyślili się. Przestraszył ich fakt, że Czika z powodu chorego (ale leczonego) pęcherza, czasem posikiwała. Tak więc Czikunia znowu szuka kochającego domu!!! PS - Czika już nie posikuje. Pęcherz jest wyleczony. Quote
GrubbaRybba Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Czikuniu, wskakuj na pierwszą. Pokaż się wszystkim. Quote
GrubbaRybba Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Nikt do kruszynki nie zagląda. :-( Od wczoraj, ani żywej duszy. :-( A to maleństwo musi szybko znaleźć domek. Ona na to zasługuje! Quote
GrubbaRybba Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 ja te podniosę, może ktoś zobaczy Kruszynkę i się w niej zakocha. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.