malagos Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Ale dobre wieści :loveu: A taki dobry domek tymczasowy warto moze jeszcze uprosić o wziecie kolenej bidki...Tych dobrych ludzi jest ciagle za mało :cool1: Quote
Ada-jeje Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Robimy co mozemy i kazda dobra napotkana dusze ktora stanie na naszej drodze prosimy o DT ale jakos to kiepsko idzie, niemniej nie tracimy nadzieji i wciaz pytamy dalej. Quote
Ulaa Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 Czy jutro pojedziemy zaszczepić jamniorka? On nadal nie ma także umowy i książeczki. Jeśli tak, to pani prosiła, by zadzownić wcześniej i uprzedzić. Quote
Ada-jeje Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Nie Ulka jutro nie jedziemy w kierunku Trzebini, tylko w kierunku Plazy po drodze do Monika po breloczki i w zadnym razie nie pasi mi Trzebinia. Natomiast w czwartek owszem che zrobic tu runde na miejscu czyli trzebini Luszowice Siersza, bo wieczorem w czwartek odstawiam auto i bede miec dopiero w poniedzialek. Quote
Ulaa Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Jamniczek super trafił :loveu: Już "rządzi" w domku. Siedzi na parapecie i obszczekuje, koty (są 3) próbuje wychować po swojemu. Wszystko jest JEGO - kanapy, fotele, jedzenie. Sam wybrał sobie zabawki od wnuków: misia i piłeczkę. Pani zachwyca się jaki on mądry, wszystko rozumie, wszystko wie i zachowuje się jakby był u siebie od dawna. Oraz naśladuje ruchy pani :lol: Np pani siedziała w oknie i miała podwinięte ręce. Dżeki (teraz Dżok) usiadł obok i tak samo podwinął łapki. A jak pani na coś patrzy, to Dżok też tam patrzy. I broni pani na spacerkach :cool3: Zadomowił się już zupełnie. Niestety głupolek nie potrafi docenić fajnego domku :mad: i próbuje uciekać. Ma ogródek, ale oprócz tego chodzi na spacerki - tylko na smyczy. Mimo to wywinął się jakoś (ale "na oczach" jak to pan powiedział) więc zdążył dolecieć tylko do śmietników :roll: Wogóle to on taki macho jest, że szybka kastracja nieunikniona :razz: I ma charakterek :lol: Po szczepieniu wąchał i uważnie oglądał sobie miejsce gdzie miał zrobione "cik", a potem spojrzał na mnie z takim wyrzutem, jakbym mu zrobiła największe świństwo pod słońcem. I obraził się... Fajniutki jest, naprawdę :loveu: Tak pańcia, wszystko rozumiem co mówisz No dobra, zrobię wam tę łaskę i mogę chwilę pozować :roll: Jestem obrażony na ciotke Ulke bo mi KRZYWDE zrobiła :stop:. I teraz przytulam się tylko do pańci. Dalej jestem na nią obrażony. I niech ONA to wyraźnie widzi! :watpliwy: Quote
bea_m Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Hihihi te jamniory tak mają. Mój Gosiewski też podobnie się zachowuje :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.