Bodziulka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 cytat z forum BwP ;) Hej kochani tak mi głupio za te zdjęcia:(nie będę obiecywać poprostu je zrobię. U Marcelka wszystko dobrze,upewnił się w swojej sytuacji i jest śmiały,potrafi upomnieć się o względy,dłuższe spacerki - bo jak są za krótkie to idzie niezadowolony do domku ale ostatnio takie musiały być skrócone bo Effka zachorzała na anginę,przyniosła z przedszkola:( i nie mogłyśmy spacerkować dookoła zalewu,bo tu gdzie mieszkamy jest taki piękny zalew paprocański i już wiemy,że Marceli pierwszy raz widzi dużą wodę bo był śmiesznie ździwiony:)) Było zapoznanie z 5-letnim Ronim-bokserkiem moich rodziców. Bałam się o Roniego,że będzie miał jakieś uwagi ale O DZIWO!to Marcel ustawił go w kącie:)poburczał na niego,wymeldował z jego koszyka i ustalił hierarchię:)Jaki on w tych złościach był uroczy:)a jaki zazdrosny!Byłyśmy tam kilka dni i już na drugi dzień zachowywały się jak aniołki,nawet nie wiem jak to się stało ale znalazłam ich rano w jednym koszyku:))to był numer! Marcel już pięknie się zaokrąglił i już ustalił sobie ilość jedzenia. Na początku jadł łapczywie,wiele razy dopominał się o papu a teraz Lord Marcel jada 3 razy i już więcej nie prosi.Czasem nawet rano odmawia więc micha czeka aż przyjdzie mu ochota.Wszystkie warzywka muszą być drobniutkie bo inaczej wylecą z miski i zostaną na podłodze nietknięte:) Jest naszym największym szczęściem,Effka jest tak od czasu przybycia Marcela odpowiedzialna i pomocna,skończyły się poranne marudy,po przedszkolu leci do domu jak oszalała bo Marcel czeka.A Marcyś czeka często już przed przedszkolem bo zabieram go jak jadę po nią. Wzbudza wielki zachwyt!!!Oczywiście wyglądają bombowo jak Effka prowadzi go na smyczy:)taki mały brzdąc z bokserkiem to jest niemożliwe jak on jej słucha!Rozbawił się już na tyle,że codziennie wieczorem odchodzą gonitwy po domu za "szczurkiem"-to maskotka Marcela,którą w pierwszy dzień ukradł Effce i już oficjalnie jest jego. Pozdrawiam baaardzo serdecznie(Marcel właśnie koncertuje z koszyka:))chrapie jak niedźwiedź Buziaki Quote
Imbirka Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 ale suuuper wieści :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: takie posty to można czytać i czytać... Quote
caroolcia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Rewelacja!!!! Świetne wieści - super, ze się chłopaki boksiowe dogadały i... spałty razem :crazyeye: Quote
GrubbaRybba Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 Aż mi sie serce miękkie robi, jak czytam takie wiadomości. Jestem taka szczęśliwa, ze Marcelek ma tak kochany domek. Ja sobie przypominam go na tej ulicy, wychudzonego i zabiedzonego. A teraz te wieści. Aż sie płakać chce ze szczęścia. :multi::multi::multi: Quote
AgaiTheta Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 'Bulabez' napisał(a): Tak strasznie smutno. Dziś odszedł nasz uśmiechnięty Marcelek, prawdziwe Słoneczko nasze.. zawsze uśmiechnięty, gadatliwy i patrzący prosto w oczy. Moniko i Ewciu, dziękujemy za serce dla Marcelka, że miał domek i swojego człowieka. Germaine, Tobie i Twojej Mamie dziękujemy za taki wspaniały domek tymczasowy, za to ze Marcelek Was miał. Dworka za spacerki, mizianie i bycie zawsze w gotowości! Nie sposób było nie pokochać Marczello i tak bardzo będzie nam go brakowalo. http://img222.imageshack.us/img222/4959/18092007sggwbwp051yw8.jpg http://img223.imageshack.us/img223/7007/18092007sggwbwp048hb0.jpg Biegaj Marcelu uśmiechnięty. ['] Marcelka serduszko nie wytrzymało, kolejna reanimacja nie pomogła :( ... Quote
Jagoda1 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Tak krótko cieszyłeś się nowym domkiem, a nowy domek Tobą.:-( Quote
Agniest Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 ......nie mogę uwierzyć...... :(......... Quote
GrubbaRybba Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 O Boże, to straszne :shake: nie mogę uwierzyć. Tak mi przykro. :placz::placz::placz: Dobrze, że chociaż w tych ostatnich miesiącach Marcelek miał prawdziwy dom i ludzi, którzy go kochali. Szkoda, że cieszył się nim tak krótko. :-( Śpij smacznie kochany Marcelku. Zawsze będę Cię pamiętać. Quote
Akadna Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Nie.. nie....nie mogę uwierzyć! :(:( Marcelku...:(:(.. biegaj szczęśliwy za TM...... Mój Maxiu chętnie się z Tobą pobawi....tak mi smutno...... http://www.da.lublin.pl/gfx/obrazy/swieczka.jpg [*] [SIZE=7][*] [SIZE=7][*] Quote
Anza&Hacker Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Takie wieści słyszymy każdego dnia.... codziennie jakieś psie dusze idą do nieba... taki jest świat, nie da się tego zmienić.... ale jednak każda z nich ma ogromne znaczenie - mimo, że to dzieje się każdego dnia, nie moge przeboleć straty rzadnego istnienia! To takie smutne kiedy tracimy psa... chyba dlatego, że wraz z nim tracimi kawałek siebie, zostaje pustka w sercu po wieeelkiej miłości do niego... :placz: ...mam nadzieje, że teraz biega szczęśliwie za TM ['] :candle: Quote
caroolcia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 żegnaj marcelku, badź szczęśliwy ....... Quote
Agga Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Przeczytałam cały Marcelowy wątek. Jak widziałam tą choreńką mordkę serce mi pękło. Później ta sama ale uśmiechnięta mordeczka serce się radowało. Marcelu masz tam przy boku moją Sarunię [`] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.