Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 394
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dostalam maila w sprawie adopcji Jordanka. Panstwo mieli podobnego kudlacza, ktory juz odszedl...
chca cos wiecej wiedziec o Jordanku, ale podam im info na nr telefonu do p. Joli, ja przeciez nawet go nie znam...:oops:

Posted

A tu mail...

Witam serdecznie,

Hmmm, sama nie wiem od czego zacząć... dlatego najlepiej od początku,
zatem;

Mam na imię Beata. Wychowałam się w pięknym domu z naprawdę dużym
ogrodem na obrzeżach miasta. Kiedy myślę o mojej rodzince to widzę rodziców,
trójkę rodzeństwa oraz najmniejszych członków naszej rodzinki psiaka i
kota.

13 lat temu moja Mama chcą sprawić radość swoim dzieciom odwiedziła
schronisko dla bezdomnych zwierząt, wybrała (a właściwie to on ją wybrał
siedząc spokojnie w klatce i patrząc swoimi pięknymi smutnymi oczami w jej
stronę nie zwracając uwagi na inne szczekające psy) średniej wielkości
kudłatego psiaka, którego nazwaliśmy Misiek. Potem był króki czas gdy
poznawaliśmy się nawzajem (my Misia a on nas), gdy w końcu Misiu obdarzył nas
całkowitym zaufaniem i swoją miłościa (my pokochaliśmy go od pierwszej
chwili) a potem 13 cudownych lat przyjażni Psa z czlowiekiem. Misiu stał się
prawdziwym członkiem naszej rodziny dlatego wszyscy bardzo przeżyliśmy gdy
nieco ponad tydzień temu odszedł. Nasza rodzina straciłą prawdziwego
przyjaciela a ogród gospodarza (chociaż zostanie on już w nim na zawsze).
Powoli smutek mija ale brak jest wciąż odczuwalny. Nie wyobrażamy sobie życia
bez czworonożnego przyjaciela. Wiem że nie spotkamy drugiego psa o tak
niezwykłej duszy jak nasz Misiu ale bardzo chętnie przygarnelibyśmy i
obdarzyli młością i troską inne zwierzę.

Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Powoli zaczelismy poszukiwania psiaka
ktory zaskarbi sobie nasze serca i wlasnie razem z Siostra w serwisie
"ale.gratka.pl" znalazlysmy panstwa ogloszenie dotyczace kudłacza o imieniu Jordan. Bardzo
nas urzekł swoimi ślicznymi oczkami i kudłatym futerkiem (mówiąc
szczerze to gdyby nie dłuższe futerko i jego ubarwienie mogłby być młodszym bratem naszego
Miśka ;) i jesteśmy zainteresowni jej adopcją.

Poprzez mój przydługi wstęp (za który przepraszam) chciałam powiedzieć
że jstśmy rodzinką która oferuje: dużo dużo dużo ciepła i miłości,
dużo cierpliwości (mamy już doświadczenie z pieskim ze schroniska),
opiekuńczość wsparte wspaniałymi warunkami(dom z ogromnym ogrodem). Myślę
że jesteśmy (mówiąc nieskromnie) spełnieniem psich marzeń. :)

Jedyny "problem" to że mieszkamy w Krakowie, troszkę za daleko by odwiedzić
Jordana i zastanowić się... Dlatego poprzez maila chciałam zadać kilka pytań;
w jakim jest wieku? jak długo przebywa w schronisku? jaka jest jego
historia o ile to jest państwu wiadome? czy moglibyśmy dowiedzieć sie nieco więcej o jego charakterze? jakiego jest wzrostu? Bedziemy bardzo wdzieczni za dpowiedzi na nasze pytania :)

Z niecierpliwością czekam na wiadomosc. Serdecznie pozdrawiam.
Beata Mondkiewicz
mój numer telefonu 509 117 490

Posted

o wow jakie super wieści :kciuki: zaciskam! ja dostałam też zapytanie o Jordanka z allegro Carmen, ale nie tak fajne jak to :lol: tak samo odesłałam do podanego nru tel - osoba z Lublina

Posted

Julka_ napisał(a):
hmm nic z forum nie wiadomo...chyba napiszę do tej pani, bo nie wiem czy ktoś się nawet do niej odezwał :oops:


W sprawie Jordana podawajcie mój numer 513-077-146

Posted

anouk92 napisał(a):
W sprawie Jordana podawajcie mój numer 513-077-146


szkoda, ze o tym nie wiedzialam...tak czy inaczej czy ktos sie do niej odzywal??

Posted

hmm dostalam maila od pani pragnacej adoptowac Jordanka, ze on ma juz dom...
o co chodzi?? jakas informacja przydalaby sie na forum, bo ludzi wprowadzamy w blad.

jaka jest sytuacja Jordanka??

Posted

Julka już wyjaśniam - Jordan w piątek trafił do nowego wspaniałego domu w Warszawie:multi:. Nowi Państwo od razu się w nim zakochali z wielką wzajemnością. To nie było planowane ale tak wyszło. Państwo go zobaczyli i nie było wyjścia - jak zobaczyliśmy ich wzajemną miłośc to nie mieliśmy serca im odmówić.

Prawie rok szukaliśmy dla niego domu a nagle było tylu chętnych w tym samym czasie.

Wyszła głupia sytuacja bo mieliśmy sprawdzić domek w Krakowie ale nie zdążyliśmy.
Rozmawialiśmy z rodziną z Krakowa i obiecaliśmy poszukać im jakiegoś fajnego Kudłacza - wysłałam już informację do dziewczyn z Krakowa, więc mam nadzieje że wkrótce jakiś psiak do nich trafi.

A tym czasem jestem bardzo szczęśliwa że w końcu Jordanowi się udało.

Dziękuję wszystkim którzy pomogli w szukaniu domu:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...